Meet the Bloggers IV

May 15th, 2008, Tomasz Rychlicki

19 maja 2008 r., od godziny 20:30 do 22:30, przy Potsdamer Platz 1, 10785 Berlin. Zapraszam. Wsród uczestników będą przedstawiciele:
Afro-IP
Catch Us If You Can !!!
Class 46
IMPACT
IP Finance
IPEG
IPJUR
IPKat
Lucentinus
Naked Law
Petit Musee des Marques
Peter Groves
Seattle Trademark Lawyer
SOLO IP
Spicy IP
The Trademark Blog
Transblawg
TTABlog
Jeżeli ktoś z polskich czytelników się tam wybiera to dajcie mi znać. Pierwsze spotkanie “Meet the Bloggers” na INTA odbyło się w San Diego w 2005 r. Można było się tam spotkać z Marty Schwimmerem (The Trademark Blog) i Johnem Welchem (TTABlog).

Skype jednak się poddaje

May 9th, 2008, Tomasz Rychlicki

Skype wycofał się z apelacji od wyroku LG München I, Az. 7 O 5245/07 - Welte/Skype. Szczegóły na stronie Haralda Welte.

The various arguments by Skype supporting their claim that the GPL is violating German anti-trust legislation as well as further claims aiming at the GPL being invalid or incompatible with German legislation were not further analyzed by the court.

Argument, że GPL narusza prawo anty-trustowe (przeciwtrustowe?) był już dyskutowany m.in. przed sądami amerykańskimi, w sprawie Wallace v. IBM, 467 F.3d 1104 (7th Cir. 2006). Sędzia Frank Hoover Easterbrook stwierdził wyraźnie:

The GPL and open-source software have nothing to fear from the antitrust laws.

3 stripes on tracksuit

May 8th, 2008, Tomasz Rychlicki

Adidas Am., Inc. v. Payless Shoesource, Inc., 3:01-cv-01655 (D. Or. Nov. 8, 2001). Wyrok opiewający na 305 milionów dolarów. Dotyczył naruszenia prawa ochronnego do 3 pasków. Czyli ponad 100 milionów dolarów za jeden pasek jak stwierdził Marty Schwimmer. Na jego stronie dostępne są także dokumenty związane ze sprawą, m.in. decyzje ławy przysiegłych o tym, które modele butów zawierają sporny znak. Co ciekawe są tam buty, które zawierają chociażby dwa paski. Przedsiębiorstwo Adidas bardzo protekcyjnie podchodzi do tego znaku. Przykładem niech będą orzecznia Trybunału Sprawiedliwości WE. C-102/07, adidas and adidas Benelux.

Pierwszą dyrektywę Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającą na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych należy interpretować w ten sposób, iż przy ocenie zakresu prawa wyłącznego przysługującego uprawnionemu do znaku towarowego wymóg dostępności uwzględnia się tylko o tyle, o ile znajduje zastosowanie ograniczenie skutków znaku towarowego określone w art. 6 ust. 1 lit. b) tej dyrektywy.

C-408/01, Adidas-Salomon AG and Adidas Benelux BV v. Fitnessworld Trading Ltd., OJ C 304, 13.12.2003, p. 5.

1. A Member State, where it exercises the option provided by Article 5(2) of First Council Directive 89/104/EEC of 21 December 1988 to approximate the laws of the Member States relating to trade marks, is bound to grant the specific protection in question in cases of use by a third party of a later mark or sign which is identical with or similar to the registered mark with a reputation, both in relation to goods or services which are not similar and in relation to goods or services which are identical with or similar to those covered by that mark.

2. The protection conferred by Article 5(2) of Directive 89/104 is not conditional on a finding of a degree of similarity between the mark with a reputation and the sign such that there exists a likelihood of confusion between them on the part of the relevant section of the public. It is sufficient for the degree of similarity between the mark with a reputation and the sign to have the effect that the relevant section of the public establishes a link between the sign and the mark.

3. The fact that a sign is viewed as an embellishment by the relevant section of the public is not, in itself, an obstacle to the protection conferred by Article 5(2) of Directive 89/104 where the degree of similarity is none the less such that the relevant section of the public establishes a link between the sign and the mark. By contrast, where, according to a finding of fact by the national court, the relevant section of the public views the sign purely as an embellishment, it necessarily does not establish any link with a registered mark, with the result that one of the conditions of the protection conferred by Article 5(2) of Directive 89/104 is then not satisfied.

Cóż można powiedzieć? Nietypowe znaki zawsze będą budziły kontrowersje. Mało skromnie polecam Wam mój wpis zatytułowany “Nietypowe znaki towarowe w polskim orzecznictwie” oraz wpis “Odzyskać Magentę“.

Cikawy wyrok się szykuje

May 7th, 2008, Tomasz Rychlicki

Sprawa MDY v. Blizzard, 2:06-cv-02555-DGC (D. Ariz. Oct. 25, 2006). Spór sądowy dotyczy między innymi tego jakie są lub jak powinny kształtować się uprawnienia użytkownika programu komputerowego w prawie amerykańskim. Szczegóły i materiały na stronie www.publicknowledge.org oraz w niezastąpionym i darmowym serwisie www.justia.com.

Prawo polskie na podobny temat? W maksymalnym skrócie. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dziennik Ustaw Nr 24, poz. 83), tekst jednolity z dnia 17 maja 2006 r. (Dziennik Ustaw Nr 90, poz. 631).

Art. 75. 1. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, czynności wymienione w art. 74 ust. 4 pkt 1i 2 nie wymagają zgody uprawnionego, jeżeli są niezbędne do korzystania z programu komputerowego zgodnie z jego przeznaczeniem, w tym do poprawiania błędów przez osobę, która legalnie weszła w jego posiadanie.
2. Nie wymaga zezwolenia uprawnionego:
1) sporządzenie kopii zapasowej, jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, kopia ta nie może być używana równocześnie z programem komputerowym;
2) obserwowanie, badanie i testowanie funkcjonowania programu komputerowego w celu poznania jego idei i zasad przez osobę posiadającą prawo korzystania z egzemplarza programu komputerowego, jeżeli, będąc do tych czynności upoważniona, dokonuje ona tego w trakcie wprowadzania, wyświetlania, stosowania, przekazywania lub przechowywania programu komputerowego;
3) zwielokrotnianie kodu lub tłumaczenie jego formy w rozumieniu art. 74 ust. 4 pkt 1i 2, jeżeli jest to niezbędne do uzyskania informacji koniecznych do osiągnięcia współdziałania niezależnie stworzonego programu komputerowego z innymi programami komputerowymi, o ile zostaną spełnione następujące warunki:
a) czynności te dokonywane są przez licencjobiorcę lub inną osobę uprawnioną do korzystania z egzemplarza programu komputerowego bądź przez inną osobę działającą na ich rzecz,
b) informacje niezbędne do osiągnięcia współdziałania nie były uprzednio łatwo dostępne dla osób, o których mowa pod lit. a,
c) czynności te odnoszą się do tych części oryginalnego programu komputerowego, które są niezbędne do osiągnięcia współdziałania.

Prawo w IT

May 6th, 2008, Tomasz Rychlicki

Wraz z dr Wojciechem Wiewiórowskim, przy znaczącej pomocy Marcina Sochackiego i Marcina Czerwińskiego, uruchomiliśmy serwis - platformę akademicką www.lawinit.com. Wszystkich zainteresowanych współpracą bardzo serdecznie zapraszam. Tymczasem znaleźć tam możecie m.in. świetne tłumaczenia orzecznictwa sądów niemieckich autorstwa Justyny Kurek. W tym między innymi informację prasową BGH (Trybunału Federalnego) dotyczącą wyroku z dnia 30 kwietnia 2008 r., I ZR 73/05.

Atl. Recording Corp. v. Howell, 2008 U.S. Dist. LEXIS 35284 (D. Ariz. Apr. 28, 2008)

May 5th, 2008, Tomasz Rychlicki

IV. Conclusion

The court is not unsympathetic to the difficulty that Internet file-sharing systems pose to owners of registered copyrights. Even so, it is not the position of this court to respond to new technological innovations by expanding the protections received by copyright holders beyond those found in the Copyright Act.

Cała treść wyroku dostępna jest na stronie www.eff.org, plik PDF. Moje wcześniejsze wpisy na podobny temat zatytułowane “Udostępnianie - jest czy nie jest przestępstwem?” oraz “Udostępnianie w USA“.

Nietypowe znaki towarowe w polskim orzecznictwie

April 30th, 2008, Tomasz Rychlicki

Ten wpis zainspirowany został pytaniem i prośbą mojej sympatycznej koleżanki. Orzecznictwo sądów i Urzędu Patentowego RP nie jest zbyt bogate jeżeli chodzi o tą kwestię, jednak kilka spraw wartych jest przedstawienia.

  1. Znaki przestrzenne (3D)
  2. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 29 czerwca 2005 r. Sygnatura akt II GSK 92/05.

    Wykładni art. 4 i 7 ustawy o znakach towarowych należy dokonywać w świetle art. 3 ust. 1 lit. e Pierwszej Dyrektywy Rady Wspólnot Europejskich Nr 89/104. Zgodnie z treścią tego artykułu nie są rejestrowane, a za nieważne uznaje się już zarejestrowane oznaczenia, które składają się wyłącznie z kształtu wynikającego z charakteru samych towarów. Przepis ten należy interpretować w tym sensie, że oznaczenie składające się wyłącznie z formy towaru nie może być zarejestrowane, jeżeli zostanie wykazane, że podstawowe funkcjonalne cechy tej formy są przyporządkowane wyłącznie właściwościom technicznym.

    Wyrok dotyczył następującego znaku

  3. Dekoracja handlowa (trade dress) jako znak towarowy
  4. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 2 marca 2006 r. Sygnatura akt VI SA/Wa 1705/05.

    I. Interes prawny w domaganiu się unieważnienia prawa rejestracji znaku towarowego, w świetle art. 30 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych (Dz. U. Nr 5, poz. 17 ze zm.), posiada podmiot, który wywodzi go z przyznanej mu przez obowiązujące przepisy kompetencji do żądania rejestracji lub używania znaku albo do pozbawienia istniejącego prawa z rejestracji ochrony ze względu na kolizję z własnym przyznanym mu w tym zakresie prawem.
    II. Istnieje domniemanie dobrej wiary, a złą wiarę należy udowodnić. Przyjmuje się, iż zła wiara zachodzi u tego, kto ma świadomość niezgodności danego stanu rzeczy z rzeczywistym stanem prawnym albo wskutek niedbalstwa nie zna rzeczywistego stanu prawnego.
    III. Zgodnie z utrwalonym stanowiskiem doktryny, praktyką i orzecznictwem znak towarowy, stosownie do przepisów art. 7 oraz art. 9 ust. 1 pkt 1 i 2 ustawy o znakach towarowych, należy oceniać jako integralną całość. Nie można ocenić jednego elementu znaku np. grafiki, nie odnosząc się do elementów słownych znaku, lub odnosząc się w niewystarczający sposób. Zatem, jeżeli Urząd Patentowy RP dokonuje oceny poszczególnych elementów znaków towarowych, to następnie winien je zestawić w całość i wyciągnąć końcowe wnioski.

    Oraz wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 lutego 2007 r. Sygnatura akt II GSK 247/06, w któym NSA oddalił skargę kasacyjna przedsiębiorstwa K.

    Nie można z góry zakładać, że w przypadku znaków słowno-graficznych element słowny ma charakter decydujący, z uwagi na jego łatwość zapamiętywania i komunikowania. Przy ocenie podobieństwa oznaczeń należy bowiem uwzględniać ogólne wrażenie, jakie porównywane oznaczenia wywierają na odbiorcę.

    Wyroki dotyczyły znaku TERRAVITA, R-142204.

    Ciągle mam jednak wątpliwości czy właściwe zakwalifikowałem ten znak jako kategorię “trade dress”, czyli m.in. tak jak to pojęcie rozumiane jest w amerykańskiej doktrynie i orzecznictwie na przykładzie sprawy Two Pesos, Inc. v. Taco Cabana, Inc., 505 U.S. 763 (1992). Może jednak jest to znak przestrzenny? Dyskusyjne.

  5. Pojedynczy kolor jako znak towarowy
  6. Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracynego w Warszawie z 3 sierpnia 2005 r. Sygnatura akt VI SA/Wa 1482/04.

    Pojedynczy kolor nie jest w swej naturze zdolny do samodzielnego odróżniania towarów poszczególnych przedsiębiorstw. Jednakże, jeśli nawet pojedynczy kolor nie ma zdolności odróżniającej w rozumieniu art. 3 ust. 1 lit. b Dyrektywy to może nabyć taką zdolność w stosunku do towarów w wyniku używania. Czynnik ten musi być brany pod uwagę przy ocenie zdolności rejestrowej koloru jako znaku towarowego.

    Wyrok dotyczył znaku:
    Separate Color RED Pantone 485 C do oznaczania towarów w klasie 30, takich jak: wyroby cukiernicze, wyroby czekoladowe, słodycze.

  7. Zestaw kolorów (kompozycja kolorystyczna) jako znak towarowy
  8. Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 23 listopada 2004 r. Sygnatura akt GSK 864/04.

    Znak towarowy niedookreślony, niewystępujący w tej samej postaci, nie ma dostatecznych znamion odróżniających w rozumieniu art. 4 ust. 1 i art. 7 ust. 1 ustawy z dnia 31 stycznia 1985 r. o znakach towarowych.

    Wyrok dotyczył znaku zgłoszonego w trybie międzynarodowej rejestracji znaku towarowego graficznego. Zaprezentowany w postaci dwubarwnej kompozycji (dolna część pomarańczowa, górna zaś biała).

Nazwy leków i znaki towarowe w Polsce

April 30th, 2008, Tomasz Rychlicki

Komunikat Prezesa Urzędu Rejestracji Produktów Leczniczych, Wyrobów Medyczych i Produktów Biobójczych z dnia 12 marca 2008 r., w sprawie nadawania oraz zmiany nazwy produktu leczniczego, plik PDF.

3. Wymyślona nazwa produktu leczniczego w formie pisemnej powinna różnić się, co najmniej 3 literami od nazw produktów leczniczych uprzednio zarejestrowanych i nie może zawierać sekwencji więcej niż dwóch tych samych liter. W przypadku odstępstw od powyższych zapisów konieczne jest merytoryczne uzasadnienie od podmiotu odpowiedzialnego.

Egzekwowanie EULA

April 29th, 2008, Tomasz Rychlicki

Selling botnets for particular attacks, black markets for stolen identities, and malware construction kits are all now par for the course for the increasingly commercial malware industry. Discovering that malware authors have actually turned to End-User License Agreements (EULAs) in an attempt to protect their own intellectual property, however, most definitely qualifies as something new, different, and beautifully ironic.

Szczegół w artykule na stronie www.arstechnica.com.

Co z egzekwowaniem takiej “umowy” przed amerykańskim sądem? Oczywiście tego typu kontrakt zostałby uznany za nieważny. Potwierdza to wyrok w sprawie Weisbren v. Peppercorn Prods., Inc., 41 Cal. App. 4th 246, 262, 48 Cal. Rptr. 2d 437, 447 (1995), gdzie z kolei cytowany jest wyrok w sprawie Lewis & Queen v. N.M. Ball Sons, 48 Cal. 2d 141, 150, 308 P.2d 713, 719 (1957).

The courts generally will not enforce an illegal bargain or lend their assistance to a party who seeks compensation for an illegal act. The reason for this refusal is not that the courts are unaware of possible injustice between the parties, and that the defendant may be left in possession of some benefit he should in good conscience turn over to the plaintiff, but that this consideration is outweighed by the importance of deterring illegal conduct. Knowing that they will receive no help from the courts and must trust completely to each other’s good faith, the parties are less likely to enter an illegal arrangement in the first place.

Nadia Plesner Simple Living

April 28th, 2008, Tomasz Rychlicki

Nadia Plesner jest ilustratorką i tworzy ciekawe grafiki. W listopadzie 2007 rozpoczeła akcję “Simple Living” mającą na celu zwrócenie uwagi na ludobójstwo, które ma miejsce w Darfurze oraz w celu zbiórki pieniędzy dla organizacji “Divest for Darfur”. Przedsiębiorstwo Louis Vuitton skontaktowało się z Nadią przez swoich prawników twierdząc, że jedna z jej grafik (umieszczona także w temacie mojego wpisu) narusza prawa “własności intelektualnej” należące do LV. W całej sprawie jest polski motyw. Nadia w swojej odpowiedzi na list prawników Louis Vuitton wspomina o polskim artyscie. Argument pani Plesner dotyczy Zbigniewa Libera i jego dzieła w postaci LEGO Concentration Camp. plik JPG, 105 KB.

Untraceable.R5.XviD-iNQONTROL

April 25th, 2008, Tomasz Rychlicki

Przyznaję, że z pewnym trudem obejrzałem film zatytułowany Untraceable. Niechętnie, kiwając głową z dezaprobatą, przeczytałem także recenzję dostępną w artykule na stronie www.washingtonpost.com. Oczywiście wiem, że to jest styl “Hollywood”, więc i wy drodzy czytelnicy potraktujcie ten wpis z przymrużeniem oka. Najśmieszniejsze teksty i fragmenty na jakie trafiłem?

BOX
But why’d he pick Restom, when he had 434 other dishonest, yellowtied douche bags to choose from?

MARSH
Good question.

Box throws her a smile, unused to the compliment.

MARSH (cont’d)
I know because I asked it myself.
(beat)
The Director testified before him once. Restom sits on the House Judiciary Committee. He’s a huge supporter of Net Neutrality. All traffic treated equally. No restriction on content.

BOX.
You’d think the piece of shit would be for that.

MARSH
Yeah, you would.

Ukryta propaganda przeciwko Net Neutrality? W sumie to nie chcę się doszukiwać takich akcji, niczym ludzie od teorii spiskowych. Znalazłem więc lepszy fragment.

Elmer is led into the room by the other Officer. Box sees stacks of DVD’s everywhere, all bearing handwritten labels.

BOX (cont’d)
You like movies, huh?

ELMER
Who doesn’t?

BOX
Me. You burn your own, huh?

Box pops a DVD in a player and hits play.

BOX (cont’d)
That’s illegal.

Elmer smirks. Box hits pause, freezing the FBI WARNING about illegal copying. He throws Elmer a dead-serious glance.

Film kończy się ciekawym pytaniem, które zostało zadane na czacie.

Where can I download this movie?

Prosta odpowiedź z mojej strony brzmi www.thepiratebay.org. Zapowiedź filmu jest dostępna w sieci bez narażania się na odpowiedzialność. :)

Amerykańskie copyright i akty prawne

April 25th, 2008, Tomasz Rychlicki

W nawiązaniu do wpisu zatytułowanego “Prawo nie jest dla ludzi!“. Amerykańskie copyright przewiduje w 17 U.S.C § 105. “Subject matter of copyright: United States Government works”, następujące rozwiązanie:

Copyright protection under this title is not available for any work of the United States Government, but the United States Government is not precluded from receiving and holding copyrights transferred to it by assignment, bequest, or otherwise.

Pytanie o zakres ochrony prawnoautorskiej dla utworów rządowych z państwie federalnym nie jest wcale bezzasadne. Przykładem niech będzie lektura House Report, H.R. Rep. No. 94-1476, 94th Cong. 2d Sess. 58-59 (1976).

Section 105. U.S. Government Works

Scope of the prohibition

The basic premise of section 105 of the bill is the same as that of section 8 of the present law—that works produced for the U.S Government by its officers and employees should not be subject to copyright. The provision applies the principle equally to unpublished and published works.

The general prohibition against copyright in section 105 applies to “any work of the United States Government,” which is defined in section 101 as “a work prepared by an officer or employee of the United States Government as part of that person’s official duties.” Under this definition a Government official or employee would not be prevented from securing copyright in a work written at that person’s own volition and outside his or her duties, even though the subject matter involves the Government work or professional field of the official or employee. Although the wording of the definition of “work of the United States Government” differs somewhat from that of the definition of “work made for hire,” the concepts are intended to be construed in the same way.

A more difficult and far-reaching problem is whether the definition should be broadened to prohibit copyright in works prepared under U.S. Government contract or grant. As the bill is written, the Government agency concerned could determine in each case whether to allow an independent contractor or grantee to secure copyright in works prepared in whole or in part with the use of Government funds. The argument that has been made against allowing copyright in this situation is that the public should not be required to pay a “double subsidy,” and that it is inconsistent to prohibit copyright in works by Government employees while permitting private copyrights in a growing body of works created by persons who are paid with Government funds. Those arguing in favor of potential copyright protection have stressed the importance of copyright as an incentive to creation and dissemination in this situation, and the basically different policy considerations applicable to works written by Government employees and those applicable to works prepared by private organizations with the use of Federal funds.

The bill deliberately avoids making any sort of outright, unqualified prohibition against copyright in works prepared under Government contractor grant. There may well be cases where it would be in the public interest to deny copyright in the writings generated by Government research contracts and the like; it can be assumed that, where a Government agency commissions a work for its own use merely as an alternative to having one of its own employees prepare the work, the right to secure a private copyright would be withheld. However, there are almost certainly many other cases where the denial of copyright protection would be unfair or would hamper the production and publication of important works. Where, under the particular circumstances, Congress or the agency involved finds that the need to have a work freely available outweighs the need of the private author to secure copyright, the problem can be dealt with by specific legislation, agency regulations, or contractual restrictions.

The prohibition on copyright protection for United States Government works is not intended to have any effect on protection of these works abroad. Works of the governments of most other countries are copyrighted. There are no valid policy reasons for denying such protection to United States Government works in foreign countries, or for precluding the Government from making licenses for the use of its works abroad.

The effect of section 105 is intended to place all works of the United States Government, published or unpublished, in the public domain. This means that the individual Government official or employee who wrote the work could not secure copyright in it or restrain its dissemination by the Government or anyone else, but it also means that, as far as the copyright law is concerned, the Government could not restrain the employee or official from disseminating the work if he or she chooses to do so. The use of the term “work of the United States Government” does not mean that a work falling within the definition of that term is the property of the U.S. Government.

Pytanie bardziej adekwatne do problemu poruszonego w moim wcześniejszym wpisie brzmi co z utworami rządów/administracji stanowej? Tutaj bardziej pomocne okazuje się orzecznictwo amerykańskich sądów. W sprawie County of Suffolk v. First Am. Real Estate Solutions, 261 F.3d 179 (2d Cir. N.Y. 2001) hrabstwo Suffolk pozwało przedsiębiorstwo First Am. Real Estate Solutions o naruszenie prawa autorskiego do opracowanych przez siebię oficjalnych map podatkowych (tax maps). Pozwany stwierdził, że ustawa stanowa New York’s Freedom of Information Law (FOIL) zabrania uniemożliwia hrabstwu uzyskanie ochrony prawnoautorskiej. Sąd pierwszej instancji zgodził się z pozwanym i odrzucił roszczenia powoda. Jednak US Court of Appeals for the Second Circuit poszedł inną drogą rozumowania. Sąd uznał, że ustawodawca stanowy przyjmując ustawę FOIL w żadnym wypadku nie cofnął praw autorskich przysługujących hrabstwu do opracowanych map podatkowych a także, że hrabstwo mogło spełnić wymogi nałożone przez FOIL i jednocześnie zachować uprawnienia prawnoautorskie. Hrabstwo w mniemaniu sądu przedstawiło dostateczne dowody na oryginalność utworów w postaci map podatkowych co jednocześnie pozwoliło na odrzucenie roszczenia opartego na prawie stanowych. Ciekawym wnioskiem było stwierdzenie, że mapy podatkowe nie mogą zostać uznane za należące do domeny publicznej.

Kolejnym ciekawym amerykańskim orzeczeniem, wartym poznania, jest wyrok w sprawie Veeck v. S. Bldg. Code Cong. Int’l, 293 F.3d 791 (5th Cir. en banc 2002), US Supreme Court certiorari denied by, Motion granted by S. Bldg. Code v. Veeck, 2003 U.S. LEXIS 5186 (U.S., June 27, 2003).

NSA, II GPS 1/08

April 23rd, 2008, Tomasz Rychlicki

Datą stwierdzenia wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy na podstawie art. 169 ust. 1 pkt 1 pwp jest ostatni dzień 5-letniego okresu, licząc od początkowej daty nie używania znaku.

Naczelny Sąd Administracyjny w powiększonym składzie udzielił odpowiedzi jak powyżej na następujące pytanie.

Czy w sytuacji, gdy okres rzeczywistego nie używania zarejestrowanego znaku towarowego, o którym mowa w art. 169 ust.1 pkt 1 pwp, przypadający przed datą złożenia wniosku o stwierdzenie wygaśnięcia prawa ochronnego na ten znak jest dłuższy niż pięć lat, za datę stwierdzenia wygaśnięcia tego prawa, o której mowa w art. 172 pwp, należy przyjąć ostatni dzień 5-leniego okresu liczonego od początkowej daty nie używania znaku, czy dzień złożenia powyższego wniosku.

Prawne zagadnienia reklamy w Chinach

April 21st, 2008, Tomasz Rychlicki

The advertisement “violates regulations that mandate that all advertisements in China should uphold national dignity and interest and respect the motherland’s culture,” the State Administration for Radio, Film and Television said yesterday on its Web site, according to the Associated Press.

Szczegóły w leciwym już artykule na stronie www.washingtonpost.com.

Prawo nie jest dla ludzi!

April 16th, 2008, Tomasz Rychlicki

Cytuję za serwisem www.boingboing.net.

The State of Oregon is sending out cease and desist letters to sites like Justia and Public.Resource.Org that have been posting copies of Oregon laws, known as the Oregon Revised Statutes.

We’ve sent Oregon back two letters. The first reviews the law and explains to the Legislative Counsel why their assertion of copyright over the state statutes is particularly weak, from both a common law perspective and from their own enabling legislation.

The position of the Legislative Counsel is that their public access obligations have been fulfilled by their web site. However, their web site has over 500,000 HTML errors, does not meet Section 508 accessibility requirements, has no metadata, as our second letter points out.

Particularly galling is the fact that Thomson West has also made a copy of these statutes and has done so without a commercial license, but the Legislative Counsel explicitly told Tim Stanley of Justia that they weren’t going to send cease and desist letters to West. Evidently, it is much easier to pick on the little guys.

Oregon is not unique in asserting copyright over state law, but they are definitely one of the more aggressive in this kind of FUD campaign. Justia and Public.Resource.Org have decided this is an important issue to resolve and we’re going to hold firm on this. Anybody else who is making a mirror of the Oregon law should drop me a line and let me know.

Oryginalny list dostępny jest w serwisie www.scribd.com. Jak wyglądają przepisy prawa w przypadku polskiego systemu prawnego? W dużym skrócie. Ustawa o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dzienik Uustaw Nr 24, poz. 83), tekst jednolity z dnia 17 maja 2006 r. (Dziennik Ustaw Nr 90, poz. 631), z późniejszymi zmianami. Wykładnię możecie przeprowadzić sobie we własnym zakresie.

Art. 4. Nie stanowią przedmiotu prawa autorskiego:
1) akty normatywne lub ich urzędowe projekty;
2) urzędowe dokumenty, materiały, znaki i symbole;
3) opublikowane opisy patentowe lub ochronne;
4) proste informacje prasowe.