Archiwum dla August, 2006

Interpretacyjny nonsens!

Thursday, August 31st, 2006

Kilka miesięcy temu pisaliśmy o ciekawym i dalece odbiegającym od prawdy w swym przekazie plakacie wiszącym w bibliotece Wydziału Prawa i Administracji UG. Dla niewtajemniczonych: na gruncie polskiego prawa autorskiego nie stanowi przestępstwa kopiowanie nawet całych książek, o ile spełnia się warunki przewidziane przez przepisy o dozwolonym użytku osobistym. Nie ma co ukrywać lobby wydawnictw niechętnie patrzy na wspomniane przepisy. Okazuje się jednak, że nie tylko w Polsce interpretacja przepisów dotyczących dozwolonego użytku jest wysoce dyskusyjna. Kanadyjski Simon Fraser University zamieścił w bibliotece uczelnianej kontrowersyjną interpretację przepisów o prawie cytatu. Zgodnie z zaleceniem studenci piszący prace lub artykuły nie mogą wykorzystać w nich więcej niż 500 słów lub 2% jakiejkolwiek innej pracy, w przeciwnym wypadku wymagana jest pisemna zgoda autora. To absurdalne obostrzenie nie znajduje żadnego poparcia w kanadyjskim prawie autorskim. Przeczytajcie post zatytułowany „SFU SNAFU, którego autorem jest kanadyjski prawnik Howard Knopf. Mam głęboką nadzieję, że artykuł nie stanie się inspiracją dla pracowników wspomnianej biblioteki w Gdańsku. ;)

Lamer lawyers alert

Thursday, August 31st, 2006

Drogi Ianie proszę Cię, proszę pozwij mnie także! Poniżej video prezentujące funkcje nowego systemu operacyjnego przedsiębiorstwa Apple.

Ian Ramage z kancelarii O’Melveny & Myers LLP wysyła dziwne listy. Sprawdźcie stronę www.crunchnotes.com, gdzie opisana jest ta sprawa.
Ja mam natomiast inne przemyślenia, które mnie naszły na marginesie tematu tego postu i w nawiązaniu do grafiki. Jak ją tworzyłem to przypomniałem sobie, że od dłuższego czasu zastanawiam się i dziwi mnie problem i FUD, którego sprawcami są prawnicy. Może w poszukiwaniu rynku usług lub sławy albo z braku przedmiotu badań naukowych. Ale jak czasami czytam takie pomyłki jak kreowane i promowane pojęcia typu “prawo internetu”, “prawo wolnego oprogramowania” lub “prawo cyberprzestrzeni” to jedyny przekaz jaki mam dla tych “kolegów po fachu”, to informacja, że zarówno Internet jak i wolne oprogramowanie skutecznie sobie radziło bez ich wielokrotnie mało przydatnych teorii i “odkryć”, a dodawanie wyrazu prawo do różnych określeń może wywoływać reakcje, nie zawsze nakierunkowane na poszukiwanie pomocy w tej dziedzinie. Jedyne co chcę przekazać znajomym informatykom, to aby zbytnio nie dali się zwodzić pokrętnym teoriom i długim artykułom oraz wpychaniu wyrazu prawo na lewo i nomen omen prawo. Po prostu róbcie dobrze to co od dawna tworzycie. Pozdrawiam Marcina za to, że mnie “prostował” w moich prawniczych zapędach. :)

Czy to jest słuszne?

Thursday, August 31st, 2006

Zastanawialiście się kiedyś nie nad tym co jest prawnie dozwolone w kontekście tzw. “piractwa”, ale nad etycznym wymiarem pobierania utworów z sieci. Gdzie leży granica między nieuprawnionym korzystaniem z utworu a dozwolonym użytkiem? Jason Calacanis na swoim blogu rozpatruje prostą sytuację: Zamówiłem płytę mającą premierę za kilka tygodni, płyta na pewno ukaże się wcześniej w Internecie. Czy fakt, że zamówiłem płytę (za którą przecież zapłacę) daje mi prawo do wcześniejszego ściągnięcia jej z sieci? Zagadnienie jest bardzo ciekawe, szczególnie w kontekście interoperacyjności urządzeń w erze “DRM”. Wspomniana płyta będąca zaczątkiem rozważań to nowy krążek Boba Dylana “Modern Times”. Poczytajcie sobie nie tylko newsa, ale przede wszystkim dyskusję jaką wywołał. Artykuł na stronie www.calacanis.com.

Tomasz Rychlicki:
Zrobiłem małe poszukiwania i poniżej macie wynik oraz odpowiedź na pytanie co od jakiegoś czasu można znaleźć w sieci (FTP, P2P):
Bob_Dylan-Modern_Times-2006-ESC
Bob_Dylan-Modern_Times-(Bonus_DVD)-2006-uF
Pewnie pełno jest też innych przeróbek, re-ripów, itp. Kupic warto ale ściągać czy nie ściągać? Oto jest pytanie. Sądze, że wiecie już co stało się z chłopakami z South Park. Jeżeli nie to sprawdźcie wpis South Park i pobieranie plików z Internetu.

Nowości i informacje przez logotyp

Wednesday, August 30th, 2006

Kultura ikonki czyli informacje ze strony www.web2logo.com.

Zamęt wokół filmu reklamowego Sony Bravia

Wednesday, August 30th, 2006

Viral marketing rządzi i czasami staje się przyczyną nieporozumień. Pisałem w maju o stronie www.swansea-res.org.uk, a w szczególności na temat plików MOV z filmem reklamowym. Ten film jest również do obejrzenia w serwisie YouTube.

Można podejrzewać , że ktoś “przywłaszczył” sobie pomysł zawarty w filmie reklamowym Sony Bravia.

Zastanawialiśmy się wtedy z Marcinem Sochackim, na temat powodów dla takiego działania. Niby protestuje sobie pewna mała organizacja, ale jednocześnie daje, w tak świetnej jakości, spoty reklamowe na swojej stronie. Po krótkim “dochodzeniu” zauważyliśmy, że whois wskazuje na agencję reklamową - www.chiadvertising.com. Viral marketing. Doskonale zrobione, świetny pomysł. Marcin zachwycał się także super podejściem webmastera www.swansea-res.org.uk. Jakby amatorskie przedsięwzięcie, layout strony w stylu z lat 90. Super fake. Dzisiaj dostałem e-mail od Agnieszki Konopy. Zwróciła mi uwagę na stronę www.smog.pl i post o tytule “Reklama na patencie”. Pełno tam komentarzy o naruszeniu praw autorskich ;) naprawdę zabawne.

LAW

Tuesday, August 29th, 2006

Szukam prawników oraz inne osoby, które zainteresowane są przedstawieniem uwag w temacie graffiti i prawa autorskiego. Może mi to znacznie pomóc przy następnym artykule, który od jakiegoś czasu “produkuję”. Więc, jeżeli interesujesz się tzw. miejską sztuka/sztuką współczesną/wandalizmem, pracujesz dla SOK itp., to skontaktuj się ze mną. W międzyczasie sprawdźcie teledysk Deluks zatytułowany “Graffiti”.

ready versusreally ready

Tuesday, August 29th, 2006

Ciekawe zagadnienie prawne dotyczące znaku usługowego należącego do Departamentu Bezpieczeństwa Narodowego USA. Szczegóły całej sprawy na stronie o intrygującym adresie www.sexdrugsanddna.com.

FairUse4WM

Monday, August 28th, 2006

Pewnie w natłoku zajęć nie opublikowałbym tego posta (albo poczekał jak Marcin to zrobi) ale jak zwykle wygrały komentarze na stronie www.slashdot.org.

What does the slashdot community think of this development in the ongoing cat-and-mouse game going on between big media and what is available online?

Odpowiedzi są błyskotliwe. Moja ulubiona:

You have the right to manipulate the magnetization on your harddisk in any way, right?

Przeczytajcie także list otwarty do przedsiębiorstwa Microsoft od www.engadget.com z pewnymi powodami, dla których Microsoft nie powinień “likwidować” FairUse4WM. A propos zagadnień “DRM” to sprawdźcie stronę profesora Michaela Geista, która zawiera uwagi dotyczące wyjątków i ograniczeń jakie powinno zawierać kanadyjske prawo autorskie jeżeli zostanie tam przyjęta nowelizacja w stylu DMCA. A takowa przyjęta musi być, ze względu na zobowiązania wynikające z umów międzynarodowych.

Quiz ze znakami towarowymi

Sunday, August 27th, 2006

Sprawdźcie stronę www.aol.com. Dzieki Agnieszka za e-mail.

Samobójczy gol BakerMcKenzie

Friday, August 25th, 2006

W czerwcu pisałem także o listach jakie kancelaria prawnicza Baker & McKenzie wysłala do osób prowadzących przeróżne serwisy internetowe, ISP itp. Mark Frauenfelder z serwisu www.boingboing.net średnio się tym przejął. Teraz, jak zauważa Marty Schwimmer, Amy Kolz w artykule dostępnym w serwisie www.law.com, analizuje, czy nie był to krok w złą stronę. Moim skromnym zdaniem niestety, kancelaria Baker & McKenzie okazała się mało skuteczna a dodatkowo naraziła się na potężną dawkę krytyki. Żeby nie być gołosłownym. Niech mi ktoś wyjaśni co dały te listy skoro z sieci bez problemu można pobrać (FTP, P2P itp.) publikacje z Mistrzostw Świata w piłce nożnej 2006? Przykładowo:
World.Cup.2006.Quarterfinals.Brazil.vs.France.HDTV.XviD-DIMENSIO
World.Cup.2006.Quarterfinals.Italy.vs.Ukraine.HDTV.XviD-DIMENSIO
i wiele wiele wiele innych.

CC licencje logotypy

Friday, August 25th, 2006

Już wcześniej o tym pisałem ale powtórzę pytanie bo był słaby odzew. Na rynku oprogramowania są obecne licencje kontaminacyjne. Zastanawiałem się jak nazwać licencję dla dzieła/utworu innego niż oprogramowanie, które łączyło by w sobie odmienne licencje. Miksowana? Narysowałem prostą ilustrację (plik PNG, 121 KB), której jedną część (kolor tła w skali RGB: R:239, G:239, B:239) publikuję sobie na jakiejś licencji CC. Powiedzmy, że jest to licencja Creative Commons Attribution 2.5. Drugą część tej ilustracji (kolor tła w skali RGB: R:167, G:134, B:86) publikuję na “zwyczajnej” licencji prawnoautorskiej (postanowienia to coś mniej więcej na ten wzór: potrzebna jest zgoda autora do wykorzystania tej części ilustracji w jakimkolwiek utworze, z wyłączeniem niekomercyjnego korzystania/używania w sieciach komputerowych, itp.). Proszę o kontakt z sugestiami jak nazwali byście licencję dla całej ilustracji. :)

Ja wysiadam

Wednesday, August 23rd, 2006

To może korzystając z prawa cytatu. “Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej poszukuje prawników cierpiących na chorobę psychiczną. Dwie osoby mają szansę na etat. - Ich zatrudnienie jest jednym z elementów unijnego programu Cogito - tłumaczą pracownicy MOPS.” Zastanawiamy się z Wojtkiem jakie mamy szanse na tą pracę. Jak nie my (studia LLM w USA) to moge zgłosić kilku kandydatów. Szczegóły w artykule na stronie www.miasta.gazeta.pl.

Ściągnąć czy nie ściągnąć?

Wednesday, August 23rd, 2006

Weird Al’ Ynakovic i jego strona - www.dontdownloadthissong.com. Może macie jednak ochotę ściągnąć jego piosenkę. Zamierzacie złamać przepisy międzynarodowego prawa autorskiego? ;) Chcecie zadrzeć z RIAA? Z innej ręki www.stealthisfilm.com film o ruchu Partii Piratów.

My Heinz

Monday, August 21st, 2006

Indywidualnie etykiety robione dla produktów ze znakiem towarowym Heinz. Wszystko na stronie www.myheinz.com.

Google in 3D

Monday, August 21st, 2006

Logotyp przedsiębiorstwa Google zrobiony w wersji trójwymiarowej, w konwencji tzw. pixel art. Sprawdźcie stronę www.hello.eboy.com.