Co można śledzić i podsłuchiwać?
July 19th, 2007, Tomasz RychlickiW uzasadnieniu wyroku w połączonej sprawie United States v. Forrester, 2007 U.S. App. LEXIS 16147 (9th Cir. 2007), w odpowiedzi na zarzuty pozwanego Dennisa Louisa Alba, sąd uznał, że co prawda metody śledcze FBI zostały przeprowadzone z przekroczeniem uprawnień przewidzianych w przepisach 18 U.S.C.S. §§ 3121-27 (as amended by the Uniting and Strengthening America by Providing Appropriate Tools Required to Intercept and Obstruct Terrorism (USA PATRIOT ACT) Act of 2001, Oct. 26, 2001, P.L. 107-56, Title II, § 216(a), 115 Stat. 288.), jednak podejrzanemu nie przysługuje prawo wyłączenia tak uzyskanych dowodów z odbywającego się przeciwko niemu postępowaniu. Co ważniejsze, czynności polegające na monitorowaniu adresów IP, poczty e-mail oraz odwiedzanych stron internetowych nie naruszyły zasady przewidzianej w czwartej poprawce do Konstytucji USA. Zwracam waszą uwagę na obowiązującą w prawie USA i ściśle przestrzeganą w trakcie postępowania karnego zasadę fruit of the poisonous tree, której ogólne założenia mówiące, że nie można w postępowaniu sądowym opierać się na dowodach pozyskanych nielegalnymi/niedozwolonymi metodami wywodzą się z wyroku w sprawie Silverthorne Lumber Co. v. United States, 251 U.S. 385 (1920).
Jak to zwykle bywa, szybko pojawiły się zarówno krytyczne jak i aprobujące komentarze wśród amerykańskiej akademii. Profesor Shaun Martin opowiedział się dobitnie przeciwko uzasadnieniu stanowiska sądu, które wyszło spod pióra sędziego Raymonda C. Fishera. Natomiast profesor Orin Kerr nie widząc w tym orzeczeniu nic złego zaprezentował swoje spostrzeżenia i uwagi w artykule na stronie www.volokh.com.
Bardzo dużo odnośników i komentarzy w tym temacie dostępnych jest także na stronie www.slashdot.org. Z jednej strony niezłą puentą może być ostatnie zdanie z artykułu na stronie wwwarstechnica.com
In any event, readers interested in building a $10 million per month drug lab in the backyard should be aware that the government can get a list of all the phone numbers you call, the IP addresses you visit, and the people you e-mail.
Między innymi tych zagadnieniach pisałem wcześniej we wpisie zatytułowanym Hacking zgodny z prawem, gdzie w dużym skrócie opisałem sprawę United States v. Heckenkamp, 2007 U.S. App. LEXIS 7806 (9th Cir. 2007), plik PDF.
Zaintersowanych poglądami profesora Orina Kerra odsyłam chociażby do artykułu O. Kerr, “The Future of Internet Surveillance Law: A Symposium to Discuss Internet Surveillance, Privacy and the USA PATRIOT Act: Surveillance Law: Reshaping the Framework: A User’s Guide to the Stored Communications Act, and a Legislator’s Guide to Amending It”, 72 GEO. WASH. L. REV. 1208 (Aug. 2004).
Przyznam też szczerze, że jak widzę zapędzy ustawodawcy do monitorowania i podsłuchu obywateli oraz gotowość podporządkowywania się tego rodzaju wymogom przez niektórych przedsiębiorców dostarczających rozwiązania programistyczne, które generalnie powinny użytkowników komputerów chronić przed metodami typu keystroke logging lub rootkit (dla przykładu sprawdźcie wyniki sądy opublikowanej w artykule na stronie www.news.com), to momentalnie przypominam sobie mądre stwierdzenie sędziego Stanley’a Sporkina, które przedstawił w wyroku w sprawie McVeigh v. Cohen, 983 F. Supp. 215 (D.D.C. 1998) at 220.
In these days of “big brother,” where through technology and otherwise the privacy interests of individuals from all walks of life are being ignored or marginalized, it is imperative that statutes explicitly protecting these rights be strictly observed.
Polecam także lekturę wyroku w sprawie United States v. Scarfo, 180 F. Supp. 2d 572 (D.N.J. 2001), gdzie oskarżony Nicodemo S. Scarfo kwestionował użycie przez FBI oprogramowania typu keylogger. W tym przypadku agenci posiadali odpowiedni nakaz.