Archiwum dla October, 2007

Prawnicza dynia

Wednesday, October 31st, 2007

U.S. Patent No. 6,769,793. Czy patentem można straszyć w Halloween?

Policja kłamie czy manipuluje?

Monday, October 29th, 2007

W krótkiej notatce prasowej opublikowanej 26 października 2007 r. w “Czasie Świecia” (regionalny dodatek do “Gazety Wyborczej”) Marek Rydzewski, Rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Świeciu odpowiadając na pytanie studenta dotyczące legalności i odpowiedzialności za kserowanie książek, stwierdził że:

- Kopiowanie całych podręczników bez pozwolenia osób posiadających do nich autorskie prawa majątkowe (zwykle są to autorzy lub wydawnictwa) jest zabronione.

Fałsz. Nie mam zamiaru dokształcać policjantów, ale dla moich czytelników postanowiłem napisać trochę więcej, a wy dobrze wiecie jakim jestem leniem jeżeli chodzi o pisanie o prawie w takiej formie jak strona internetowa. Tak więc.

Pojawiają się wypowiedzi, że istnieją podstawy prawne do wprowadzenia ograniczeń co do maksymalnej liczby stron kopiowanych z jednej książki (…). Wydaje się, że powyższe oceny nie są uprawnione. Przepis art. 23 pr. aut. (…) nie wprowadza żadnych ograniczeń co do wielkości kserowanego tekstu.

J. Barta, R. Markiewicz, Prawo autorskie i prawa pokrewne, Zakamycze 2004, s. 67.
Dodatkowo pan Marek Rydzewski oświadczył, że:

Prawo nie pozwala też na ściąganie książek w formie elektronicznej z internetu z wyjątkiem tych udostępnianych do publikacji.

Fałsz. W prawie polskim nie ma żadnego przepisu “zabraniającego” ściąganie książek z internetu. Dla zainteresowanych plik, JPG, 675 KB, zawierający pełną wypowiedź rzecznika. Może postaram się o jakieś sprostowanie. Tak zupełnie na marginesie chciałbym przedstawić moje małe oświadczenie. Wydawać się Wam może, że to dziwne, ale uważam, że kserowanie całej książki “zabija” ją w jakiś sposób.

Wirusowa promocja

Saturday, October 27th, 2007

Domain name front running

Friday, October 26th, 2007

The Internet Corporation for Assigned Names and Numbers wydało oświadczenie, w którym informuje o rozpoczęciu dochodzenia w związku z pojawiającymi się pod adresem pracowników ICANN oskarżeniami, że rzekomo wykorzystują wewnętrzne informacje korporacji do zbierania danych na temat nieistniejących domen, w stosunku do których pojawia się duża ilość zapytań. Ma to na celu późniejszy wykup atrakcyjnych i popularnych adresów. ICANN określił takie praktyki mianem “domain name front running”. Oświadczenie dostępne jest na stronie www.icann.org, plik PDF. Więcej szczegółów w artykule na stronie www.arstechnica.com.

Miniatura z Dziennika

Friday, October 26th, 2007

Zarząd Axel Springer Polska oraz redaktor naczelny “Dziennika” przepraszają Tomasza Lisa za publikację w środowym wydaniu. W jednym z artykułów pierwsze litery kolejnych wersów składają się w tekst “Wała tOmaszowi LiSowi”.

- Publikacja nie odpowiada standardom wydawnictwa Axel Springer Polska. Zarząd Axel Springer Polska oraz redaktor naczelny “Dziennika” wyrażają ubolewanie z powodu zaistniałej sytuacji. Do pana Tomasza Lisa zostały skierowane stosowne przeprosiny - czytamy w oświadczeniu.

W ostatnim czasie pojawiły się spekulacje jakoby Tomasz Lis miał zostać redaktorem naczelnym “Dziennika”. We wtorek niemiecki wydawca przeciął spekulacje oświadczając, że dotychczasowy redaktor naczelny Robert Krasowski zostaje na stanowisku.

Następnego dnia na 15 stronie “Dziennika” w artykule “Rice krytykuje Moskwę” kolejne wersy zostały tak ułożone, że ich pierwsze litery tworzyły obraźliwy napis.

Artykuł na stronie www.gazeta.pl.

The Boondocks

Tuesday, October 23rd, 2007

15 października 2007 r., przedsiębiorstwo Google zaprezentowało nowe narzędzia do rozpoznawania treści umieszczonych w serwisie YouTube. Z premedytacja pominąłem wszelkie przymiotniki opisujące tą technologię. Szczegóły dotyczące całego przedsięwzięcia dostępne są w artykule na stronie www.news.com. Odpuszczając sobie całkowicie komentarze nad zasadnością tego typu rozwiązań i sytuacją gdy to technologia decyduje o “legalności” takich a nie innych czynów i treści (no bo po co nam sędziowie i sądy, mamy w końcu XXI wiek), z ciekawością czekałem na odpowiedź chociażby przedsiębiorstwa Viacom. Nie musiałem długo nadwyrężać swojej cierpliwości. Uwagi i komentarze Philippe Daumana, prezesa (CEO) przedsiębiorstwa Viacom, dostępne są m.in. na stronie www.pcworld.com.

Jako wieloznaczną ilustrację tego wpisu polecam wszystkim serial The Boondocks, a dokładniej odcinek zatytułowany “…Or Die Trying”, który w całości dostępny jest (jak narazie) w serwisie YouTube.




Chciałbym przypomnieć, że Google i YouTube zostały pozwane przez m.in. przedsiębiorstwo Viacom. Viacom v. Youtube, 2007 U.S. Dist. Ct. Pleadings 2103 (U.S. Dist. Ct. Pleadings 2007).

Cybersquatterzy się ucieszą

Saturday, October 20th, 2007

Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Sygn. akt XVII AmC 170/05 wyrok z dnia 26 grudnia 2006 r. Wpis z Rejestr klauzul niedozwolonych UOKIK.

Numer wpisu: 1272
Data wpisu: 2007-10-30
Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa w Warszawie
“Niepodpisanie zapisu, o którym mowa w punkcie poprzedzającym powoduje kolejno: a. wstrzymanie możliwości korzystania z nazwy domeny, po upływie 30 dni od terminu wyznaczonego do podpisania zapisu, b. rozwiązanie Umowy za 3 miesięcznym wypowiedzeniem od terminu wyznaczonego do podpisania zapisu”

Numer wpisu: 1271
Data wpisu: 2007-10-30
Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa w Warszawie
“W przypadku wystąpienia osoby trzeciej do sądu polubownego przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji w Warszawie (dalej “Sąd Polubowny”) przeciwno Abonentowi, z roszczeniem o zaniechanie naruszania jej praw w wyniku zarejestrowania nazwy domeny, Abonent przystąpi do postępowania mediacyjnego, opisanego w Regulaminie Sądu Polubownego. Jeżeli nie zostanie zawarta pomiędzy Abonentem i osobą trzecią ugoda, kończąca postępowanie mediacyjne, Abonent doręczy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji podpisany zapis na Sąd Polubowny, nie później jednak niż w terminie wskazanym w wezwaniu do podpisania tego zapisu”

Huh?!

Thursday, October 18th, 2007

By using this site you agree and understand that the HTML code, look, feel, content, company name, logo, text, and any likeness or derivative of such content is the sole property of Inventor-Link LLC and may not be used in any manner without the expressed written permission of Inventor-Link LLC. Furthermore, we strictly prohibit any links and or other unauthorized references to our web site without our permission.

Dalsze szczegóły i oryginał na stronie www.inventor-link.com. Komentarz na www.clpblog.org.

Cytowanie

Monday, October 15th, 2007

Polecam przemyślenia i opis historii, która przydarzyła się Cory’emu Doctorow gdy zacytował artykuł napisany przez Ursule K Le Guin. Całość dostępna jest na stronie www.boingboing.net. Uwagi pani Le Guin można przeczytać na stronie www.ursulakleguin.com, ale skoro ten wpis jest o cytowaniu i pisarka tego wyraźnie nie zabrania, twierdząc, że nie jest on chroniony prawem autorskim (amerykańskim copyright), to ja pozwolę sobie przytoczyć całość jej uwag.

SFWA, Piracy, and Serious Literature — An Open Letter

I’d like to correct some misapprehensions about Cory Doctorow’s unauthorized posting of my short comic piece “On Serious Literature” on his boingboing.net site.

I originally sent the piece to David Langford for Ansible, because that’s where I first saw the quote from Ruth Franklin that the piece riffs on. I also put it on my web site. (It’s still there.) Jon Carroll of the San Francisco Chronicle then reprinted it entire in the Chronicle, without asking permission. My agent Vaughne Hansen and I immediately demanded an apology from Carroll, and immediately got one. Harper’s asked to publish it, offering me $200.00, which I accepted (I love gravy.)

I then discovered that Doctorow had put it on his web site, without asking permission and without observing copyright, misrepresenting its purpose, and falsely claiming that it was under license by “Creative Commons” so that anyone could copy it.

My agent and I had just decided to ask the e-piracy committe of SFWA, which I had come to count on in similar situations, to intervene on my behalf — when we found that the committee had suddenly been dissolved, following complaints about unauthorized interference, issuing from Cory Doctorow.

The irony of this situation is fairly visible. While Doctorow was making a huge fuss over an honest mistake, which when discovered was immediately redressed, he was publishing another writer’s work without asking permission and in clear violation of copyright.

With my consent, Andrew Burt exposed Doctorow’s piracy in a letter printed on Jerry Pournelle’s web site. Doctorow scoffed, blustered, made no apology to me for misidentifying my work and using it without permission, and behaved as if his action was legitimate, although the Fair Use exception explicitly does not cover reprinting an entire article or poem no matter how short. But he took part of the piece off his site.

At the request of Michael Capobianco, President of SFWA, acting on my behalf, Doctorow has now finally removed the entire piece.

He has not apologised either to me for using my piece without permission, or to the people he misled with his pretense of a “Creative Commons License” into thinking they could reprint a copyrighted piece without violating the law. Nor has he offered to help them remove these many additional copies.

But, thanks to SFWA, he has taken the piece down. My agent is writing to request him to redress some of the other matters. I hope then to be done for good with Mr Doctorow. What I remain upset about is the confusion and destruction he seems to have effected within SFWA.

An overworked committee mistakenly identified a few works, among many, as infringing copyright; the mistakes were promptly admitted and redressed, with apologies; and President Capobianco invited any other parties who thought themselves wronged to contact him. Where is the cause in all this for dissolving a committee which has worked with extraordinary effectiveness to redress real wrongs?

In my view, the best thing that could come out of my brush with the Doctorow Doctrine would be this: the honorable reinstatement of the SFWA e-piracy committee, with an expression of appreciation from SFWA officers and members of the honest and effective work they have done for us for so long.

This letter is not copyrighted and may be excerpted or copied entire.

— Ursula K. Le Guin
October 12 2007

Domeny internetowe i różne grupy interesu

Saturday, October 13th, 2007

Strona The International Federation of the Phonographic Industry dostępna jest pod adresem www.ifpi.org. Strona The International Federation of Pirate Interests ma być wkrótce dostępna pod adresem wwww.ifpi.com. Szczegóły całej sprawy w artykule na stronie www.torrentfreak.com. Na temat domen internetowych w aspekcie cybersquattingu wypowiedziała się ostatnio również organizacja International Trademark Association. Ciekawe czy, a może raczej kiedy sprawa trafi do arbitrażu World Intellectual Property Organization.

W dniu 9 października 2007 r., Polska Partia Piratów złożyła w Sądzie Okręgowym w Warszawie wniosek o rejestrację swojej działalności. Natomiast na stronie www.torrentfreak.com dostępny jest wywiad z Błażejem Kaczorowskim - założycielem PPP.

Aktualizacja na dzień 13 grudnia 2007 r.
WIPO Arbitration and Mediation Center, Administrative Panel Decision, IFPI Secretariat, IFPI International Federation of the Phonographic Industry v. Peter Kopimi Sunde aka Brokep, Case No. D2007-1328, November 19, 2007.

Odrzucone logo Google

Saturday, October 13th, 2007

Supposed to be celebrating: 90th Anniversary of the Copyright Act. Reason for rejection: Potential trademark infringement for using the © symbol.

Nawet mnie to rozbawiło. Szczegóły dotyczące innych odrzuconych logotypów dostępne są na stronie www.blogoscoped.com.

Wybory przez Internet

Wednesday, October 10th, 2007

Ja przyznaję naprawdę szczerze, że jestem za głosowaniem przez Internet. Sam oddałem 10 głosów. Ty też kliknij do urny! Tak zupełnie na poważnie. Bardzo ważny dokument do przeczytania. “Internet Society Poland Stanowisko w sprawie głosowania elektronicznego w wyborach powszechnych”, dostępny na stronie www.isoc.org.pl.

Interpol odzyskał wizerunek

Tuesday, October 9th, 2007

Śledczym z Interpolu udało się odtworzyć wizerunek mężczyzny podejrzanego o pedofilię. Umieszczał on w Internecie zdjęcia, na których twarz maskował za pomocą filtru dostępnego w popularnych programach graficznych (chociażby takich jak “twirl tool” w Adobe Photoshop®). Policjanci i technicy komputerowi zastosowali metody “odwracające” ten efekt. Szczegóły całej sprawy dostępne są na stronie www.slashdot.org. Tam też poznacie inne uwagi na temat tego rodzaju złudnej prywatności.

Piosenka patentowa

Wednesday, October 3rd, 2007

Lana Knedlik jest amerykańskim rzecznikiem patentowym z Kansas City i utalentowaną piosenkarką. Napisała kawałek “Bar Date” i nagrała do tego teledysk.

Dennis Crouch jak zwykle ma ciekawy wpis na ten temat.

Microsoft wygrał nagrodę Kajaka

Tuesday, October 2nd, 2007

Szczerze gratuluję przedsiębiorstwu Microsoft! Zacytuję za www.7thguard.net.

Nigdy nie dokonalibyśmy tego sami. Poprzez siłę z jaką Microsoft próbował przepchnąć OOXML w celu jego zaaprobowania i posuwanie się nawet do obsadzania komitetów standaryzacyjnych Szwecji, Danii, Szwajcarii, Portugalii, Włoch i innych państw swoimi ludźmi, firma ta pokazała jak słaby jest ich format dokumentów. Dobre standardy nie potrzebują wywierania tego rodzaju presji. Kraje zaangażowane w proces standaryzacyjny udostępniły łącznie ponad dziesięć tysięcy komentarzy odnośnie problemów z OOXML, co okazało się nowym rekordem przy głosowaniu w sprawie standardu ISO. Microsoft wykonał heroiczne i kosztowne działanie w celu zdyskredytowania swej własnej propozycji, za co jesteśmy mu szczerze wdzięczni.

Więcej szczegółów w informacji prasowej dostępnej na stronie www.ffii.org.