Criminal minded
Monday, March 31st, 2008Czasu wolnego za mało. Generalnie, jak jeszcze nie czytaliście o potencjalnych przestępcach, którzy nami rządzą to zapraszam do lektury na stronie Piotra Waglowskiego.
Czasu wolnego za mało. Generalnie, jak jeszcze nie czytaliście o potencjalnych przestępcach, którzy nami rządzą to zapraszam do lektury na stronie Piotra Waglowskiego.
Microsoft Corp. v. Novell, Inc., 2008 U.S. LEXIS 2612 (U.S. 2008).
Judges: Roberts, Stevens, Scalia, Kennedy, Souter, Thomas, Ginsburg, Breyer, Alito.
OPINION
Petition for writ of certiorari to the United States Court of Appeals for the Fourth Circuit denied. The Chief Justice took no part in the consideration or decision of this petition.
Wcześniejsza sprawa Novell, Inc. v. Microsoft Corp., 505 F.3d 302, 2007 U.S. App. LEXIS 24101 (4th Cir. Md., 2007). Więcej szczegółów na stronie www.groklaw.net.
Entm’t Software Ass’n v. Swanson, 2008 U.S. App. LEXIS 5634 (8th Cir. 2008).
The State of Minnesota appeals from the district court’s 1 grant of a permanent injunction against the enforcement of section 325I.06 of the Minnesota code, which prohibits minors from purchasing or renting video games bearing a “Mature” or “Adult Only” rating. We affirm.
(…)
On May 31, 2006, the Governor of Minnesota signed the Minnesota Restricted Video Games Act (”the Act”) into law. The Act provides, in relevant part, that:
[a] person under the age of 17 may not knowingly rent or purchase [a video game rated AO or M by the Entertainment Software Rating Board]. A person who violates this subdivision is subject to a civil penalty of not more than $ 25.
(…)
Sędzia Wollman wypowiedział się za cały skład sędziowski następującymi słowami
Whatever our intuitive (dare we say commonsense) feelings regarding the effect that the extreme violence portrayed in the above-described video games may well have upon the psychological well-being of minors, Interactive Video requires us to hold that, having failed to come forth with incontrovertible proof of a causal relationship between the exposure to such violence and subsequent psychological dysfunction, the State has not satisfied its evidentiary burden. The requirement of such a high level of proof may reflect a refined estrangement from reality, but apply it we must.
Znajomi prawnicy z zagranicy pytają mnie o ciekawe strony polskich prawników poświęcone prawu IP i IT. Postanowiłem im podpowiedzieć kilka adresów uprzedzając jednak, że treść dostępna jest tylko w naszym ojczystym języku. Jako pierwszą zawsze podaję stronę Piotra Waglowskiego, dostępną pod adresem www.prawo.vagla.pl. Nie komentuję przy tym za dużo tylko stwierdzam lakonicznie “one of the best yet”. Często wspominam także o stronie Grzegorza Packa, która jest dostępna pod adresem ip.pacek.name, i na której niezbyt często, ale zawsze z dużym zainteresowaniem czytam długie (ja tak niestety nie potrafię pisać) i ciekawe (też niezbyt mi to wychodzi) komentarze w zakresie prawa IP i niekiedy IT. Bardzo lubię też czytać dywagacje Tomasz Klecora na jego stronie www.pingwinarium.pl, a Krzysztof Siewicz imponuje mi swoimi prawniczymi przemyśleniami w zakresie FLOSS, udostępniając je na stronie www.ksiewicz.net.

Dnia 8 marca 2008 roku Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, działając na wniosek Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych, przekształcił utworzone w 1955 roku Archiwum Dokumentacji Mechanicznej (ADM) w Narodowe Archiwum Cyfrowe (NAC). Pierwszym dyrektorem NAC został twórca tej instytucji, dr Nikodem Bończa Tomaszewski.
Narodowe Archiwum Cyfrowe jest centralnym archiwum państwowym, a jego powołanie jest odpowiedzią na postęp, który dokonał się w technologii zapisu, przechowywania i udostępniania danych.
Dostępne pod adresem www.nac.gov.pl. Narodowe Archiwum Cyfrowe jest pierwszą instytucją administracji państwowej w Polsce, która samodzielnie tworzy i wdraża programy oraz systemy informatyczne w oparciu o rozwiązania „otwartego oprogramowania”.

Twierdzą, że tracą zyski z powodu tzw. “piractwa”? Z tego co można przeczytać w artykule na stronie www.arstechnica.com nie jest to do końca prawda.
(…) data that shows the US box office doing its biggest year of business ever in 2007, growing 5.4 percent over 2006 and bringing in $9.63 billion.
To całkiem normalne, że wysyłają przeciwko osobom naruszającym ich prawa autorskie dobrych prawników i przesympatyczne psy. Jednak w końcu fakty przemówiły przeciwko ich żałosnej propagandzie. A propos, czytaliście już, że naruszenie praw autorskich się opłaca? Nie? Sprawdźcie stronę www.techcrunch.com. Kolejna ciekawa informacja. Wygląda też na to, że RIAA dostaje niezłe pieniądze z ugód zawieranych z użytkownikami sieci P2P. Jednak okazuje się, że artyści nie dostają od swojego “obrońcy” tego co powinni i zamierzają pozywać. Szczegóły w artykule na stronie www.torrentfreak.com.