Co z tą prywatnością?
Thursday, July 31st, 2008Sprawa jest głośna bo Justyna Steczkowska to utalentowana piosenkarka i piękna bez cienia wątpliwości i w pewnych przypadkach bez listka figowego, natomiast Super Express to według mnie czasopismo dla ludzi o inteligencji i wrażliwości estetycznej przyrównywalnej do taboretu albo klamki. O ile na temat prawa polskiego, prawa do prywatności, wypowiedział się Piotr Waglowski opisując sprawę “blogera z Warszawskiej Pragi”, a Olgierd Rudak dodał swoje trzy grosze, to ja sobie zamierzam popisać o tym jak to wygląda w USA.
Tak jeszcze na marginesie. W związku z wrodzonym lenistwem ja nigdy nie miałem skłonności do prawnoporównawczych analiz. W sumie, to wogóle nie miałem skłonności do głebszych analiz prawnych, a tutaj Grzegorz Pacek podziękował mi za pomoc przy ciekawym artykule, który napisał z Piotrem Wasilewskim. Szczerze, bez kokieterii i fałszywej skromności, to ja na takie ładne podziękowania nie zasłużyłem ani trochę, bo tylko kilka materiałów podesłałem. Ogolnie to nie czuje się też żadnym specjalistą od prawa amerykańskiego, a ostatnio im więcej się o mnie głośno robi, to nachodzą mnie coraz częściej refleksje, że prawnik ze mnie to zawsze był i będzie mierny. No ale co tam.
Prawo do prywatności wlicza się do prawa common law. Naruszenie kwalifikowane jest jako odpowiedzialność deliktowa (tort law). Ustawodawstwo stanowe zaczeło jednak wprowadzać ochronę prawa do prywatności, Stan Nowy York był prekursorem. 1903 N.Y. Laws ch 132. §§ 1 do 2 (skodyfikowane i uzupełnione w N.Y. Civ. Rights Law §§ 50 do 51) a wynikało to z wyroku w sprawie Roberson v. Rochester Folding Box Co., 171 N.Y. 538, 64 N.E. 442 (1902), który co ciekawe spotkał się z krytyką w orzeczeniu Vanderbilt v. Mitchell, 72 N.J. Eq. 910, 67 A. 97 (Ct. Err. & App. 1907).
Komercyjne wykorzystanie czyjegos wizerunku jest natomiast rodzajem uprawnienia w znacznym stopniu odmiennym od prawa do prywatności. Zostało uznane przez ustawodastwo 28 stanów oraz z pewną analogią można także doszukać się ochrony prawa do wizerunku w Lanham Act, § 43 (15 U.S.C. §1125). Wyrok w sprawie Haelan Laboratories, Inc. v. Topps Chewing Gum, Inc., 202 F.2d 866 (2d Cir. 1953) był pierwszym orzeczeniem, które na płaszczyźnie federalnej uznało i nazwało ten rodzaj uprawnienia. Różnicę pomiędzy prawem do wizerunku a prawem do prywatności najlepiej obrazuje treść wyroku w sprawie Chaplin v. National Broadcasting Co, 15 F.R.D. 134 (S.D. N.Y. 1953) at 139–40.
Rather than recognizing the legal right to protection against the injury to feelings which results from the commercial appropriation of elements of personality [i.e., under the right to privacy], that “right of publicity” recognizes the pecuniary value which attaches to the names and pictures of public figures, particularly athletes and entertainers, and the right of such people to this financial benefit.
Komentatorzy amerykańscy podreślają znaczną różnicę w postrzeganiu tych uprawnień w prawie stanu Nowy York i Kalifornia.
Ok. Wpis robi się już przydługi więc napiszę w większym i bardziej kolokwialnym skrócie. Jeżeli w USA trafiłby się przypadek analogiczny jak naszej pięknej nereidy Justyny Steczkowskiej. Zakładamy, że pojawia się pozew przeciwko publikującemu takie zdjęcia. Co się dzieje? Pełnomocnik czasopisma momentalnie przedstawia obronę i szereg spraw opartych na interpretacji Pierwszej poprawki do konstytucji Stanów Zjednoczonych i doktrynie newsworthiness (nawet nie zamierzam próbować tłumaczyć). Jednak uznanie co jest warte publikowania jako wiadomość (news) nie jest takie proste. Przykładem niech będzie stwierdzenie zawarte w wyroku Lerman v. Flynt Distributing Co., Inc., 745 F.2d 123, 138–39, 10 Media L. Rep. (BNA) 2497 (2d Cir. 1984)
Courts are, and should be, reluctant to define newsworthiness.
Shulman v. Group W Productions, Inc., 18 Cal. 4th 200, 74 Cal. Rptr. 2d 843, 857, 955 P.2d 469, 26 Media L. Rep. (BNA) 1737 (1998), as modified on denial of reh’g, (July 29, 1998)
Newsworthiness is not limited to “news” in the narrow sense of reports of current events. ‘It extends also to the use of names, likenesses or facts in giving information to the public for purposes of education, amusement or enlightenment, when the public may reasonably be expected to have a legitimate interest in what is published
Z powyższego, bardzo ogólnego opisu można wywnioskować, że Justyna Steczkowska i mecenas Maciej Ślusarek nie mieli by łatwej drogi w amerykańskim sądzie. Tak już zupełnie na marginesie, nie wnikając w styl jego pisania i treść notatki, sądze, że Karol Starski, “chłopaczyna z Pragi”, ma rację odmawiając usunięcia swojego wpisu.
Na koniec nieskromnie polecam Wam moje wcześniejsze dywagacje gdzie przewija się temat prawa do wizerunku i prawa do prywatności. Mianowicie są to wpisy zatytułowane “Poseable Paper Pope“, “Żegnaj Falwell” oraz “B-24“.


wygrywa