Archiwum dla kategorii: prawo RP

Kobiety i własność intelektualna

Monday, February 18th, 2008

Konferencja poświęcona będzie działalności i doświadczeniom kobiet tworzących innowacyjne rozwiązania w nauce i biznesie oraz prawom chroniącym ich dorobek intelektualny. Konferencji towarzyszyć będzie uroczyste zakończenie III edycji Konkursu – Plebiscytu “Kobieta-Wynalazca 2007”, organizowanego przez Stowarzyszenie Polskich Wynalazców i Racjonalizatorów wraz z “Przeglądem Technicznym”. Do udziału w konferencji zostali zaproszeni przedstawiciele polskiego parlamentu, administracji centralnej i samorządowej, świata nauki, organizacji społecznych i instytucji biznesowych oraz mediów. Program konferencji przewiduje także udział wielu przedstawicielek instytucji naukowo-badawczych oraz organizacji gospodarczych, które z powodzeniem wdrażają, w różnorodnych dziedzinach, nowatorskie rozwiązania naukowe, techniczne i biznesowe. Przewidywana jest także wystawa kwiatów, zorganizowana przez Instytut Sadownictwa i Kwiaciarstwa w Skierniewicach oraz wystawa Biblioteki Uniwersyteckiej w Warszawie pt. “Moda kobieca w czasopismach XIX –wiecznych”.

Szczegóły na stronie www.uprp.pl.

Rodzaje zdolności odróżniającej znaków

Monday, February 11th, 2008

Zdolność odróżniania może być zdolnością pierwotną, wynikającą z natury oznaczenia lub zdolnością wtórną, nabytą poprzez używanie danego oznaczenia jako znaku towarowego w obrocie gospodarczym. Oznaczenie uzyskuje wtórną zdolność odróżniania, jeżeli znak pozbawiony pierwotnie takiej zdolności stał się w wyniku używania nośnikiem informacji o pochodzeniu towaru.

Naczelny Sąd Administracyjny, Syg. II GSK 236/07 wyrok z dnia 28 listopada 2007 r.

Dzieci w reklamie

Monday, January 28th, 2008

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji opublikowała na stronie www.krrit.gov.pl oficjalne stanowisko w sprawie sposobu prezentowania wizerunku dziecka w programach telewizyjnych, plik w formacie RTF, 28 KB.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji otrzymuje coraz częstsze sygnały o przypadkach niewłaściwego wykorzystywania wizerunku dzieci podczas realizowania audycji telewizyjnych z ich udziałem. Poprzez udział dzieci ma wzrosnąć atrakcyjność audycji, ale niestety nie zawsze cel ten jest realizowany z pożytkiem dla najmłodszych. Często korzyści odnoszą wyłącznie dorośli, podczas gdy dziecko pada ofiarą naruszenia prywatności lub osobistej godności. Zakłóceniu ulega jego funkcjonowanie w środowisku rówieśników i społeczności lokalnej, a w skrajnych przypadkach może wystąpić negatywne oddziaływanie na psychikę.

Rp-6048

Wednesday, January 2nd, 2008

Ciekawy wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 11 października 2007 r. Sygn. akt VI SA/Wa 1215/07, dotyczący sporu odnośnie wzoru przemysłowego zarejestrowanego na rzecz przedsiębiorstwa Gerlach S.A. Sentencja i tezy dotyczące zdolności dowodowej nośników elektronicznych.

1. W ocenie Sądu zarówno łączna ocena dowodów 1, 2, 4 jak i ich ocena pojedyncza nie świadczą o tym, że sztućce #GE-233 były udostępnione publicznie. W ocenie Sądu dowód 1 - wydruk z komputera z katalogu CD z wystawy z 2003 r., nie spełnia waloru dokumentu z datą pewną. W obecnej dobie techniki poligraficznej i komputerowej istnieją narzędzia graficzne umożliwiające modyfikację takiego wydruku w dowolny sposób. Tak, więc należy stwierdzić, że nie stanowi dowodu potwierdzającego datę, wydruk z komputera, który nie został urzędowo poświadczony.

2. Jeżeli chodzi o dowód 2 tj. oświadczenie firmy chińskiej Tianjin Golden Era Inc. o oferowaniu na rynku światowym kompletu sztućców #GE-233 od 1998 r., to taki dokument ma w ocenie składu orzekającego, walor dokumentu prywatnego pozwalającego uznać, że osoba, która podpisała takie oświadczenie tak twierdzi. Żeby takie oświadczenie mogło przeczyć nowości przedmiotowego wzoru winno być poparte stosownymi dokumentami np. fakturami, publikacjami katalogów z wystaw krajowych i światowych, gdzie produkt był prezentowany. Tak, więc Sąd nie podziela stanowiska Urzędu, że dowód ten przeczy nowości.

3. Odnośnie dowodu 4 tj. katalogu na płycie CD z międzynarodowych targów AMBIENTE we Frankfurcie nad Menem 2003 r., prezentowanego na rozprawie administracyjnej, to należy podkreślić, że zdziwienie Sądu wzbudził fakt, że tak istotny dowód nie został załączony przez uczestnika postępowania do akt sprawy. UP winien tego zażądać od wnioskodawcy a następnie dopuścić dowód z opinii biegłych na okoliczność autentyczności płyty CD poprzez dokonanie analizy zawartości płyty w celu sprawdzenia daty jej wypalenia - nagrania, gdyż każda płyta CD winna zawierać katalog wskazujący na datę jej wypalenia. W wypadku braku takiego katalogu na płycie; za dowód wskazujący na datę jej wypalenia można przyjąć zlecenie na wypalenie tej płyty (czy też partii płyt o tej samej zawartości, co prezentowana na rozprawie.). Bez wyjaśnienia wątpliwości odnośnie daty wypalenia płyty w ocenie Sądu nie można przyjąć, że płyta zawierająca katalog CD może świadczyć o braku nowości spornego wzoru.

Komu bije MC?

Sunday, December 23rd, 2007

Oznaczenie MacCoffee może służyć jako znak towarowy dla produktów singapurskiego przedsiębiorcy, bo nikt nie ma wyłączności na prefiks, tak orzekł Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie. Tym samym oddalił skargę Mc Donald’s Corporation na decyzję Urzędu Patentowego (sygn. akt VI SA/Wa 1100/07).

W prawie amerykańskim mamy natomiast wyrok w sprawie Quality Inns Int’l v McDonald’s Corp., 695 F. Supp. 198 (D. Md. 1988). W dużym skrócie, Sąd orzekł, że używanie przez przedsiębiorstwo Quality International’s nazwy “McSleep” naruszyło prawa McDonald’s do całej grupy znaków, które są charakteryzowane przez prefiks “Mc” w połączeniu z rodzajowym oznaczeniem. Rozważania Sądu dotyczące rodzajowego znaczenia prefiksu “Mc”.

IX. GENERIC DEFENSE

Both Mr. Hazard, Quality International’s CEO, and Mr. Mosser, its vice president in charge of franchising, urged at trial that “Mc” has become a generic prefix meaning thrifty, consistent, and perhaps convenient. They urge that the notion of thriftiness comes from the association with the Scots and the perception that the Scots are thrifty. The Court was directed to the writings of H.L. Mencken, the famous Baltimore journalist and writer, who said:

Nearly all the English words and phrases based on Scotch embody references to the traditional penuriousness of the Scots, for example Scotch coffee, hot water flavored with burnt biscuit; to play the Scotch organ, to put money in a cash register; Scotch pint, a two-quart bottle; Scotch sixpence, a threepence; and the Scotchman’s cinema, Piccadilly Circus, because it offers many free attractions.

The American Language by H.L. Mencken (4th Ed. Abridged with Annotations and Material by Raven I. [appropriately] McDavid, Jr.), at pages 388-89.

Both Mr. Hazard and Mr. Mosser acknowledge that the aspect of “Mc” that includes consistency and convenience derives from McDonald’s and its extensive promotional efforts. They urge, however, that any such association with McDonald’s is now lost to the public domain by common usage.

In support of the contention that “Mc” as a prefix has derived a singular meaning and become part of the language, Dr. Roger W. Shuy, a linguist from Georgetown University, reviewed hundreds of journalistic uses of the prefix “Mc” for purposes of deriving its meaning and to evidence it common usage. Several examples will give a sampling of the broad range of his findings.

The term “McFood” has been used as follows: “It’s a push-button, do-it-yourself, convenience-oriented world. . . . Why cook when we can zap a Lean Cuisine in the micro, or order McFood from a drive-in McSpeaker.” Similarly, the word McLunch has been used for what kids are eating in school.

In the area of clothes, McFashion has been used in connection with smaller, specialized express stores for kids, imitating the concept of a fast food outlet.

McMedicine has been used to refer to prompt, inexpensive medical care centers, and McSurgery becomes surgery without overnight hospital stays.

McLaw has been used to describe the legal franchise phenomenon, suggesting that legal advice is dispensed through drive-in windows. Describing franchising in other areas have been McFuneral for funeral operations; McLube or McOil Change for the fast, little drive-in shops offering ten-minute oil changes; and McMiz for franchising of the Broadway musical “Les Miserables.” Even the franchising of local post office branches has been suggested to become McMail, and franchised tax preparation as McTax.

In the news and media area, USA Today has been characterized as McPaper, “fast news for the fast-food generation.” There was even a book called The Making of McPaper. The distillation of books or books without substance has been referred to as McBook, and similar characterizations have been made about digested news stories, McNews.

Even culture that has been subjected to mass marketing has been characterized with the prefix “Mc.” The proliferation of low-cost mass-produced art is McArt. One article even referred to McMozart.

Movies that are analogized to fast food which satisfy the appetite and taste good have been called McMovies or McCinemas. Similarly, there is McTelevision, McTelecast, and McVideo.

No subject seems to have been excluded. In connection with religion there has been a reference to McGod: “It was a difficult year for the McGod family network. [Jimmy Baker, Jimmy Swaggart, and Jerry Falwell] fought a major turf battle over control of the PTL McTelevangelism.”

One article perhaps summarized it all, “This is the era of instant gratification, of poptops, quick wash, fast fix, frozen foods, McEverything.”

A news report placed into evidence referred to the trial before this Court as taking place in the McCourt, which, of course, would make the judge the McJudge. While the Court understood that association with the Courthouse in Baltimore, it could not come to grips with the suggestion that the trial was before a McJudge. The Court could find few, if any, of the attributes of “Mc” used by McDonald’s or by the journalists otherwise to fit. Perhaps this McPinion will fulfill that prophecy.

After reviewing these articles and numerous others, Dr. Shuy reviewed the context of the “Mc” word and derived a list of 27 definitions for the prefix “Mc”: highly advertised; franchise; easy access; inexpensive; high volume; lacks prestige, comfort, cost; everyday; prepackaged; specialty chain; quick; convenient; reduces choices; self-service; mass merchandising; standardized; state of the art marketing; low brow; assembly line precision; uniform; market dominance formula; handy location; positive attitude; simple; comfortable; honest; looks okay; and working man. He reduced these to four terms which he characterizes as the definition of “Mc,” that is, “basic, convenient, inexpensive, and standardized.”

McDonald’s retained an outside firm to do its own internal marketing research into the public perception of the meaning of “Mc” and the conclusions reached were similar to those reached by Dr. Shuy. McDonald’s list, which was much shorter, distilled the following definitions: (1) “reliable at a good price,” (2) “prepackaged, consistent, fast, and easy” (3) “a prefix McDonald’s adds to everything it does,” and (4) “processed, simplified, has the punch taken out of it.”

Dr. David W. Lightfoot, a linguist from the University of Maryland, testified at trial on behalf of McDonald’s. He took no issue with the meanings derived by Dr. Shuy and by McDonald’s own internal survey. However, he disputed vigorously any notion that “Mc” is a generic word. He pointed out that “Mc” does not have a single easy identifiable meaning. For instance, of the 27 or so definitions derived by Dr. Shuy from the journalistic uses, many were not incorporated into Dr. Shuy’s condensed definition. Dr. Lightfoot concluded that all the meanings derived by Dr. Shuy, by McDonald’s and by him were essentially descriptive of McDonald’s Corporation and the reputation it has earned over the years. He concluded that whether or not there was a specific reference to McDonald’s Corporation in each article, in every case the allusion was to McDonald’s and its family of marks in a manner that was intended to be cute and playful.

The Court concludes that indeed the uses in the press of “Mc” plus a generic word are coined and novel to each article for the playful use by the author. In each case the allusion, whether express or implied, was to McDonald’s, sometimes flattering and sometimes pejorative. There was no single independent meaning of “Mc” understood in the language and its uses have been created to convey any one of several attributes that the author makes to McDonald’s.

This is not analogous to a circumstance where a product is referred to so frequently by brand name that even competitive brands are called by the one name and the brand identity is lost. On the contrary, the attribution of source to McDonald’s in the use of “Mc” is strong and persists. The Court notes that while most of the articles used by Dr. Shuy did not contain express allusions to McDonald’s, a very similar group of articles that he did not use in his analysis, but which conveyed the same meanings, made express allusions to McDonald’s. The Court therefore rejects any contention that McDonald’s has lost its right to enforce its marks because “Mc” has become a prefix with a single meaning that has become part of the English language and beyond McDonald’s control.

Cybersquatterzy się ucieszą

Saturday, October 20th, 2007

Sąd Okręgowy w Warszawie - Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, Sygn. akt XVII AmC 170/05 wyrok z dnia 26 grudnia 2006 r. Wpis z Rejestr klauzul niedozwolonych UOKIK.

Numer wpisu: 1272
Data wpisu: 2007-10-30
Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa w Warszawie
“Niepodpisanie zapisu, o którym mowa w punkcie poprzedzającym powoduje kolejno: a. wstrzymanie możliwości korzystania z nazwy domeny, po upływie 30 dni od terminu wyznaczonego do podpisania zapisu, b. rozwiązanie Umowy za 3 miesięcznym wypowiedzeniem od terminu wyznaczonego do podpisania zapisu”

Numer wpisu: 1271
Data wpisu: 2007-10-30
Naukowa i Akademicka Sieć Komputerowa w Warszawie
“W przypadku wystąpienia osoby trzeciej do sądu polubownego przy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji w Warszawie (dalej “Sąd Polubowny”) przeciwno Abonentowi, z roszczeniem o zaniechanie naruszania jej praw w wyniku zarejestrowania nazwy domeny, Abonent przystąpi do postępowania mediacyjnego, opisanego w Regulaminie Sądu Polubownego. Jeżeli nie zostanie zawarta pomiędzy Abonentem i osobą trzecią ugoda, kończąca postępowanie mediacyjne, Abonent doręczy Polskiej Izbie Informatyki i Telekomunikacji podpisany zapis na Sąd Polubowny, nie później jednak niż w terminie wskazanym w wezwaniu do podpisania tego zapisu”

music videos and typography

Tuesday, September 18th, 2007

Myślę, że jeżeli kogoś naprawdę interesuje prawo własności przemysłowej, to taka osoba również docenia wzornictwo przemysłowe jako sztukę samą w sobie, w tym między innymi twórczość człowieka w zakresie projektowania krojów pisma. Ja z zaciekawieniem śledzę wszelkie informacje dostępne w Internecie. Ostatnio trafiłem na zestawienie teledysków, w których twórcy prezentują mniej lub bardziej oryginalne kroje pisma i niezłe efekty z tym związane. Cała playlista dostępna jest na stronie www.yuxt.com.

Teraz trochę o prawie. Christoph Mueller, autor kroju Mom’s typewriter, który jak widzicie użyłem w temacie tego wpisu, może ubiegać się o ochronę swojego dzieła na podstawie przepisów prawa własności przemysłowej, zarówno w Polsce jak i w Unii Europejskiej. Niestety taki projekt, dopóki nie będzie krojem w formie cyfrowej (popularne określenie font) nie uzyska ochrony w amerykańskim prawie autorskim (sic!). Polecam lekturę wyroku w sprawie Adobe Sys. v. Southern Software, Inc., 45 U.S.P.Q.2D (BNA) 1827, 1998 U.S. Dist. LEXIS 1941 (D. Cal. 1998) oraz przepisy 37 C.F.R. § 202.1(e) (1998). Dodatkowo zawsze warto przeczytać opracowanie naukowe w temacie. Sugeruję więc zapoznać się z artykułem J. L. Mezricha, “Extension of Copyright to Fonts—Can the Alphabet be Far Behind?”, The Computer Law Review and Technology Journal 1998. Plik PDF, 28 kB.

YouTube, et tu filia contra me?

Wednesday, September 5th, 2007

Aktualizacja na dzień 8 września 2007 r.
Witam czytelników, witam hakerów, witam lamerów^H^H^H^H^H^H^Hprawników. Zainstalowałem plugin, który możliwi każdemu z was oglądanie tych krótkich filmów bezpośrednio u mnie na stronie. Oczywiście nadal polecam wam VLC.

Serwis YouTube usunął kilka krótkich fragmentów filmów, które tam umieściłem, aby móc je potem przytoczyć tutaj na stronie w moich skromnych wpisach m.in. w celu wyjaśnienia określonych zagadnień prawnych. Z braku wolnego czasu nie bedę szedł drogą jaką wybrała profesor Wendy Seltzer. Wspominałem o tym m.in we wpisie zatytułowanym Skuteczna Wendy. Nie mam też zamiaru wymieniać się korespondencją z prawnikami reprezentującymi przedsiębiorstwa Comedy Central lub 20th Century Fox, ani tym bardziej dokształcać ich za darmo w doktrynie fair use lub prawie cytatu. Jeżeli jednak będzie jakaś korespondencja to możecie być pewni, że przytoczę ją na tej stronie. Mam nadzieję, że amerykańscy prawnicy szlifują język polski, chociaż do odpowiedniej reprezentacji znajdą pewnie kogoś w nas w kraju. Tak czy siak serdecznie zapraszam. Poniżej odnośniki do filmów w formacie FLV wraz z tytułami wpisów, które ilustrowały. Do oglądania sugeruję w pełni darmowe oprogramowanie o wdzięcznej nazwie VLC.

Fragment Krusty the Clown as trademark in the Simpsons (660 KB), który pierwotnie umieściłem we wpisie zatytułowanym Krusty the Clown.

Fragment Eric Cartman’s opinion about Family Guy series (3,8 MB), który pierwotnie umieściłem we wpisie zatytułowanym The Simpsons o Family Guy i American Dad.

Fragment South Park and downloading music from Internet (1,7 MB), który pierwotnie umieściłem we wpisie zatytułowanym South Park gang i pobieranie plików z Internetu.

Nie strasz prawem autorskim

Friday, August 3rd, 2007

Z lektury artykułu dostępnego na stronie www.arstechnica.com można dowiedzieć się, że przed Federal Trade Commission została złożona skarga przez Computer & Communications Industry Association przeciwko takim przedsiębiorstwom sportowym i medialnym jak NFL, Major League Baseball, NBC Universal, Morgan Creek, DreamWorks, Harcourt Inc., i Penguin Group. Wniosek CCIA odnosi się do zastrzeżeń na temat praw autorskich, jakie zawierały utwory dystrybuowane przez wymienione powyżej przedsiębiorstwa. O “przygodach” Wendy Sletzer w związku z takimi zastrzeżeniami możecie przeczytać we wpisie zatytułowanym “Skuteczna Wendy”. Tam też prezentowany jest przykład zastrzeżeń wygłoszonych w trakcie meczu finałowego NFL.

Mieszkając w Polsce i interesując się podobnymi zagadnieniami zapewne pamiętacie sprawę napisów informujących o prawach autorskich a umieszczanych na płytach DVD i dystrybuowanych w Polsce przez przedsiębiorstwa Vision Film Distribution oraz Warner Bros Poland. Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów postawił obu podmiotom zarzuty praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów oraz deliktu nieuczciwej konkurencji. Wyniki spraw zawierają decyzje nr DDK-61–16-06/JK z dnia 25 maja 2007 r. i decyzja nr DDK-5/2007 z dnia 31 stycznia 2007 r. Pliki PDF.

Hacking zgodny z prawem

Saturday, April 7th, 2007

W 2004 r. Jerome Heckenkamp uzyskał nieautoryzowany dostęp (kolokwialnie pisząc włamal się) do serweró takich przedsiębiorstw jak Qualcomm, Cygnus Solutions oraz eBay. Dowody przeciwko niemu zdobyl m.in. administrator sieci uniwersyteckiej, do której podłączony byl komputer Jerome. Otrzymał je poprzez włamanie do komputera Heckenkampa. Sędzia Sidney R. Thomas w wyroku w sprawie United States v. Heckenkamp, 2007 U.S. App. LEXIS 7806 (9th Cir. 2007), plik w formacie PDF, uznał, że takie działanie bylo usprawiedliwione i nie narusza zasady przewidzianej w treści czwartej poprawki do Konstytucji USA.

The right of the people to be secure in their persons, houses, papers, and effects, against unreasonable searches and seizures, shall not be violated, and no Warrants shall issue, but upon probable cause, supported by Oath or affirmation, and particularly describing the place to be searched, and the persons or things to be seized.

Wobec tego, że postepowanie administratora Jeffrey’a Savoy wypełniało przeslanki “special needs”, nakaz przeszukania nie byl wymagany od FBI. Jerome Heckenkamp skazany zostal na podstawie przepisow 18 U.S.C.S. § 1030(a)(5)(B) - Computer Fraud and Abuse Act (CFAA) of 1986, Pub. L. No. 99-474, 100 Stat. 1213 (Oct. 16, 1986) amending Counterfeit Access Device and Computer Fraud and Abuse Act of 1984, Pub. L. No. 98-473, 98 Stat. 1837 (Oct. 12, 1984). W prawie polskim odpowiedzialność za tzw. “hacking” przewidziana jest w przepisach ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. Kodeks karny (Dziennik Ustaw Nr 88, poz. 553 z dnia 2 sierpnia 1997 r., z późniejszymi zmianami):

Art. 267.
§ 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie przeznaczoną, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do przewodu służącego do przekazywania informacji lub przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym.
§ 3. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1 lub 2 ujawnia innej osobie.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Na płaszczyźnie prawa międzynarodowego, zagadnienia tego typu przestepczości zawarte zostały w przepisach Konwencji Rady Europy o cyberprzestepczości podpisanej w Budapeszcie 23 listopada 2001 r., ETS nr 185.
Na stronie www.findlaw.com dostępnych jest trochę więcej informacji na temat zagadnień doktrynalnych dotyczących czwartej poprawki (w zasadzie, to w odniesieniu do formy, powinno używać sie terminu “uzupełnienia” - tak wiem, czepiam się) do Konstytucji USA.

Uwazaj na nielegalne oprogramowanie

Monday, February 26th, 2007

Wczoraj różne elektroniczne media, w tym m.in niezawodny www.slashdot.org donosiły o tym, że program o wdzięcznej nazwie Display Eater może wykasować cały katalog /home (w systemie operacyjnym Mac OSX), jeżeli tylko “zorientuje” się, że jego użytkownik korzysta z klucza, który został uzyskany bez licencji. Dzisiaj twórca programu wyjaśnił na swojej stronie - www.reversecode.com, że ta informacja to typowy hoax. Pomijając całą pokrótce opisaną sprawę, to zacząlem się zastanawiać nad odpowiedzialnością autora takiego oprogramowania, o ile jego dzieło rzeczywiscie posiadałoby i wykonało taką funkcję. W polskim prawie odpowiedzialność odszkodowawcza na podstawie przepisów kodeksu cywilnego? Nawet nie chce mi sie nad tym zastanawiać. W prawie amerykanskim jest conajmniej jeden sposób na podejscie do tematu. Section 1030(a)(5)(A) z The Computer Fraud and Abuse Act, Pub. L. No. 99-474, 100 Stat. 1213 (Oct. 16, 1986), skodyfikowany w 18 U.S.C.A. 1030., przewiduje odpowiedzialność kogokolwiek kto

knowingly causes the transmission of a program, information, code, or command, nd as a result of such conduct, intentionally causes damage without authorization, to a protected computer

O ile CFAA zawiera w głównej mierze sankcje karne to jednak w 1994 roku Kongres dokonał nowelizacji tego aktu prawnego. Pojawiła się możliwość złożenia prywatnego pozwu (civil action right, tak na marginesie wielokrotnie zastanawialem się czy jest sens tłumaczyc na język polski nazwy angielskich instytucji prawnych i odpowiedz brzmi, że z założenia wolę pozostać przy oryginalnych terminach, aby uniknąc nieumiejetnego dopasowywania do polskich pojęć/terminów lub tworzenia niepotrzebnych makaronizmow).
Section 1030(g)

Any person who suffers damages or loss by reason of a violation of this section may maintain a civil action against the violator to obtain compensatory damages and injuctive relief or other equitable relief.

Oczywiście należy zdawać sobie sprawę, że jest to literalne przytoczenie przepisów, a sąd amerykański brałby pod uwagę inne okoliczności sprawy. Mam na myśli m.in. to, że osoba powołująca sie na te przepisy uzyskała program bez wymaganej licencji. Kontradyktoryjność procesów amerykańskich zawsze mnie fascynowała. Wszystkim zainteresowanym tym tematem polecam lekturę wyroku w sprawie Thurmond v. Compaq Computer Corp., 171 F. Supp. 2d 667, 684 (E.D. Tex. 2001), plik w formacie PDF. Dotyczy on m.in. sądowej interpretacji wspomnianych przeze mnie przepisów.