Archiwum dla kategorii: 17 U.S.C.

Rejestruj albo nie pozywaj

Tuesday, December 23rd, 2008

Bardzo trzeba uważać na to czy dokonało się rejestracji praw autorskich zanim kogoś się pozwie o ich naruszenie… oczywiście w USA. Taki szybki wniosek może wynikać ze sprawy Apple, Inc. v. Psystar Corp., 3:08-CV-03251 (N.D.Cal., July 3, 2008). Więcej o problemie jaki przytrafił się przedsiębiorstwu Apple możecie przeczytać w artykule dostępnym na stronie www.informationweek.com. Oczywiście z pism i oświadczenia przedsiębiorstwa Apple (Apple, Inc. v. Psystar Corp., 3:08-CV-03251, 2008 WL 5129584 (N.D.Cal., December 2, 2008)) wynika informacja, że Apple posiada odpowiednie rejestracje TX4-669-971 (Mac OS); TX5-401-457 (Mac OS X); TX6-849-489 (Mac OS X Leopard Version 10.5); TX4-991-736 (Mac OS X Server); and TX6-849-684 (Mac OS X Server Version 10.5 Leopard). Tak dla przypomnienia polecam bardzo nieskromnie mój wpis zatytułowany “Rejestracja praw autorskich“. Na stronie internetowej Rzeczpospolitej znajdziecie natomiast artykuł Damiana Flisaka zatytułowany “Bajka o oznaczeniu zwanym notą copyrightową“.

Karalność zamiaru w prawie autorskim

Thursday, September 25th, 2008

W wyroku w sprawie Capitol Records v. Jammie Thomas, CIV 07-3417 MJD/JJK (D.Minn. August 26, 2008), plik PDF, sędzia Michael J. Davis przedstawił dobitnie dwa istotne wnioski.

Plaintiffs and their supporters also urge the Court to consider an entirely separate title of the U.S. Code, Title 18, addressing criminal penalties for distribution of child pornography. In that context, the term “distribute” has been interpreted to include placing the material on a shared folder of a peer‐to‐peer network. See, e.g., United States. v. Shaffer, 472 F.3d 1219, 1223‐24 (10th Cir. 2007) (interpreting term “distribute” in 18 U.S.C. § 2252A(a)(2) to include placing child pornography in Kazaa folder and freely allowing others to access and download the files). The criminal statute regarding distribution of child pornography is unrelated to the Copyright Act. The Court does not find the comparison to criminal law persuasive.
(…)
there is no liability for an attempt to infringe under the Copyright Act, there is corresponding liability for attempted distribution in the criminal context. See 18 U.S.C. § 2252A (b)(1)

Tak na marginesie mogę tylko dodać, że wykładnia rozszerzająca w polskim prawie karnym wogóle nie wchodzi w grę. W przypadku sprawy Jammie Thomas, sędzia Davis uznał za nieprzekonywujące argumenty powodów wskazujące na analogię z “zamiarem rozpowszechniania” występującym w orzeczeniach dotyczących rozpowszechniania pornografii dziecięcej w sieciach P2P. Co kraj to obyczaj.

However, the Court does note that, while Congress has not added “offer to distribute” to § 106(3) of the Copyright Act.
(…)
The Court’s examination of the use of the term “distribution” in other provisions of the Copyright Act, as well as the evolution of liability for offers to sell in the analogous Patent Act, lead to the conclusion that the plain meaning of the term “distribution” does not including making available and, instead, requires actual dissemination.

Utłuczony użytek

Friday, September 12th, 2008

Wczoraj popełniłem wpis przewrotnie zatytułowany “Podpowiem jak zlikwidować użytek osobisty“, w którym, w bardzo dużym skrócie opisałem efektywny lobbying jaki miał miejsce w USA, na rzecz ograniczenia użytku osobistego. Dzisiaj część dalsza. W 1997 roku, Kongres przyjął ustawę No Electronic Theft Act (Pub. L. No. 105-147, 111 Stat. 2678 (Dec. 16, 1997)). Użytek osobisty przestał się całkowicie liczyć a ja już spieszę wyjaśnić w jaki sposób. Ustawą the NET Act wprowadzono do 17 U.S.C § 101 definicję pojęcia “financial gain”.

The term “financial gain” includes receipt, or expectation of receipt, of anything of value, including the receipt of other copyrighted works.

Tak na marginesie i bez silenia się na prawnoporównawczą analizę. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 grudnia 1995, sygnatura akt I ACr 590/95. OSA rok 1997, Nr 3, poz. 16, str. 32.

Korzyści to na ogół pewna część zysku netto osiągniętego w wyniku naruszenia autorskich praw majątkowych. Uzyskane korzyści to także zaoszczędzenie wydatków na honorarium i autorskie prawa majątkowe, jeżeli naruszenie praw autorskich polegało na wykorzystaniu utworu bez wynagrodzenia.

Przez wprowadzenie ustawy the NET Act dokonano również całkowitej zmiany w przepisach 17 U.S.C § 506(a). Criminal offences. Po zmianach karze podlegał każdy, kto umyślnie (willfully) powiela utwory chronione prawem autorskim w celu uzyskania komercyjnej korzyści (commercial advantage) lub uzyskuje finansową korzyść osobistą (private financial gain). W związku z tym, jakakolwiek czynność podjęta w celu uzyskania korzyści nie będzie miała charakteru niekomercyjnego. Powiązanie pojęć “financial gain” i ” noncommercial” w the NET Act doprowadziło do skutecznej eliminacji postanowień przewidzianych w 17 U.S.C. § 1008, a zagwarantowanych przez the Audio Home Recording Act (Pub. L. No. 102-563, 106 Stat. 4237). Jak podkreślają komentatorzy (polecam już wcześniej wspomniane opracowanie G.M. Lawrence, Representing High Tech Companies, ALM Properties, Inc. 2006), wystarczy teraz zastosować szeroką interpretacje pojęcia “financial gain” i nawet podarownie przegranego krążka CD swojej koleżance wypełnia przesłanki 17 U.S.C § 506(a).

Podpowiem jak zlikwidować użytek osobisty

Thursday, September 11th, 2008

Tytuł wpisu jest trochę chwytliwy ale co mi tam szkodzi. Jak zapewne wiecie toczy się obecnie w Polsce dyskusja na temat zmian w artykule 23 ustawy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dziennik Ustaw Nr 24, poz. 83), tekst jednolity z dnia 17 maja 2006 r. (Dziennik Ustaw Nr 90, poz. 631) z późniejszymi zmianami (sic! ;). Przeczytać na ten temat możecie na stronie Piotra Waglowskiego. Szczerze polecam wszystkim internautom lekturę i obserwację tego co się teraz dzieje - ta problematyka dotyczy potencjalnie każdego z was. Pomijając więc moje osobiste przemyślenia na temat aksjologii konstrukcji prawnej dozwolonego użytku osobistego, chcę przedstawić Wam w bardzo dużym skrócie, jak przebiegało ogaraniczanie użytku osobistego utworów chronionych prawem autorskim w USA.

Do momentu, kiedy urządzenia analogowe lub cyfrowe służące do powielania/kopiowania nie były popularne i łatwo dostępne to posiadacze praw autorskich (nie wszyscy oczywiście) ignorowali problem osobistego użytku utworów chronionych prawem autorskim oraz zagadnienie “fair use”. Pomijam fakt, że pojawienie się takich urządzeń z biegem czasu okazało się bardzo na rękę twórcom, ułatwiając kreację i dystrybucję. Ale jest to temat na inny wpis. Posiadacze praw autorskich po raz pierwszy ruszyli do batalii o ogarniczenie użytku osobistego w sprawie Sony Corp. of America v. Universal City Studios, Inc., 464 U.S. 417 (1984). Sprawa bardzo znana, więc przypomnę tylko, że dotyczyła technologii i urządzeń Betamax produkowanych przez przedsiębiorstwo Sony. Umozliwiły one konsumentom/widzom nagrywanie programów TV w celu ich powtórnego odtworzenia. To oczywiste, że Universal i inni potentaci medialni nie byli z tego powodu zadowoleni. Stąd wyniknął cały spór, który trafił aż do Federalnego Sądu Najwyższego. SCOTUS nie dał satysfakcji posiadaczom praw autorskich, jasno i wyraźnie orzekając, że przepisy “fair use” (zob. 17 U.S.C. § 107. Limitations on exclusive rights: Fair use, oraz cały zestaw orzecznictwa sądów amerykańskich w tym temacie) w pewnym aspekcie dotyczą osobistego, niekomercyjnego powielania materiałów chronionych prawem autorskim przy pomocy dostępnych technologii.

One may search the Copyright Act in vain for any sign that the elected representatives of the millions of people who watch television every day have made it unlawful to copy a program for later viewing at home, or have enacted a flat prohibition against the sale of machines that make such copying possible.

O ile analogowa technologia Betamax nie była aż tak wielkim problemem ze względu na jakość i trwałość samych kopii, to już w roku 1986, kolejny produkt przedsiębiorstwa Sony i reminiscencje związane z wyrokiem opisanym powyżej zmotywowały posiadaczy praw autorskich do konkretnego działania (czytaj lobbingu) w Kongresie. Sprawa dotyczyła cyfrowej technologii o nazwie DAT (Digital Audio Tape). Kongres przyjął w 1992 roku ustawę the Audio Home Recording Act (Pub. L. No. 102-563, 106 Stat. 4237). Ustawa nałożyła na producentów urządzeń DAT obowiązek implementacji technologii zapobiegającej kopiowaniu oryginalnych nośników (17 U.S.C § 1002 (a)) oraz spenalizowała obchodzenie tego typu zabezpieczeń (17 U.S.C. § 1002(c)). Ustawa nałożyła także na producentów “digital audio recording devices” obowiązek zbierania i opłacania na rzecz posiadaczy praw autorskich stosownych opłat (17 U.S.C. § 1003. Obligation to make royalty payments). Jak można się domyślać, ta technologia nie zrobiła dużej komercyjnej kariery. Ale to już temat dla ekonomistów z uwaga, żeby uwzględnili realia prawne. Prezydent George H. W. Bush, stwierdził, że ustawa ułatwi amerykańskim konsumentom dostęp do technologii cyfrowych, ale komentatorzy amerykańsky wyraźnie podkreślają, że została ona przyjęta w celu ochrony interesów posiadaczy praw autorskich. O dziwo znalazło się tam jednak postanowienie wykluczające naruszenie praw autorskich w przypadku niekomercyjnego kopiowania cyfrowej muzyki dla celów prywatnych (por. 17 U.S.C. § 1008. Prohibition on certain infringement actions):

No action may be brought under this title alleging infringement of copyright based on the manufacture, importation, or distribution of a digital audio recording device, a digital audio recording medium, an analog recording device, or an analog recording medium, or based on the noncommercial use by a consumer of such a device or medium for making digital musical recordings or analog musical recordings.

W połowie lat 90tych pojawia się kolejny problem dla posiadaczy praw autorskich nastawionych na protekcjonistyczną ochronę swoich interesów. Format MP3 zdobywa szybko popularność i na rynku zaczynają dominować urządzenia przenośne, zdolnego jego odtwarzania. Recording Industry Association of America (RIAA) usiłuje zastosować postanowienia AHRA przeciwko przedsiębiorstwu Diamond, producentowi urządzenia Rio. W pozwie RIAA stwierdziła, że jest to “digital audio recording device”, co w konsekwencji wymaga od producenta:

(1) to include in the MP3 players a technical feature to prevent the making of serial digital copies; and

(2) to make royalty payments to copyright owners.

Jednakże The Ninth Circuit of the United States Court of Appeals, w wyroku w sprawie Recording Industry Ass’ n of America, Inc. v. Diamond Multimedia Systems, 29 F. Supp.2d 624 (C.D. Cal. 1998), 180 F.3d 1072 (9th Cir. 1999), uznał że przepisy AHRA nie mają zastosowania do komputerów i odtwarzaczy MP3 lecz tylko do urządzeń typu DAT. Sąd prównał sprawę i problemy związane z urządzeniami typu Rio z Betamax. W opinii sędziów, o ile Betamax pozwalała na “time-shifting” utworów chronionych prawem autorskich dla cełów użytku osobistego to urządzenie MP3 służyło raczej do “space-shifting” dla tego typu utworów.

The Rio merely makes copies in order to render portable, or “space-shift,” those files that already reside on a user’s hard drive (…) Such copying is paradigmatic noncommercial personal use entirely consistent with the purposes of the AHRA.

Niby w zakresie użytku osobistego nic się nie zmieniło. Jednak do czasu. W 1997 roku, Kongres przyjął ustawę No Electronic Theft Act (Pub. L. No. 105-147, 111 Stat. 2678 (Dec. 16, 1997)). Użytek osobisty przestał się całkowicie liczyć. Ale o tym ciekawym akcie prawnym i konsekwencjach jego wprowadzenia napiszę trochę więcej za jakiś czas. Wszystkim zainteresowanym tematyką polecam lekturę książki G.M. Lawrence, Representing High Tech Companies, ALM Properties, Inc. 2006, na której bazowałem przy opracowaniu tego wpisu.

Pomyśl przed żądaniem usunięcia

Thursday, August 21st, 2008

Joe Gratz opisał dosyć istotny moim zdaniem wyrok w sprawie Lenz v. Universal Music Corp., No. 07-3783 (N.D. Cal. August 20, 2008), plik PDF.

W amerykańskim copyright osoba, która twierdzi, że określone treści zostały opublikowane/udostępnione online z naruszeniem przysługującego jej prawa i jednocześnie wysyła tzw. “takedown notice” na podstawie przepisów 17 U.S.C. §512(c)(3)(A), musi złożyć oświadczenie, że w dobrej wierze stwierdza, że na umieszczenie zakwestionowanego materiału nie została udzielona zgoda przez posiadacza praw autorskich, jego pełnomocnika/agenta lub nie jest to działanie zgodne z prawem.

has a good faith belief that use of the material in the manner complained of is not authorized by the copyright owner, its agent, or the law

Jeżeli wnioskodawca działający w trybie “takedown notice”, świadomie dopuszcza się zafałszowania informacji co do “bezprawności” umieszczonego i zakwestionowanego materiału, to osobie, przeciwko której zostało skierowane “takedown notice” przysługuje roszczenie na podstawie przepisów 17 U.S.C. §512(f). Muszę przyznać, że jest to dobra konstrukcja prawna, której niestety nie uświadczysz w analogicznych regulacjach w Polsce i w prawie Unii Europejskiej.

A co takiego stało się w wyżej wymienionej sprawie? Stephanie Lenz zachwycona szaleństwami swoich dzieci nagrała ich wyczyny i wygibasy dokonywane w takt piosenki “Let’s Go Crazy” spiewanej przez Prince’a. 29 sekundowe nagranie umieściła w serwisie youtube.com.

Przedsiębiorstwo Universal, które posiada prawa autorskie do wspomnianego utworu, skorzystało oczywiście z instytucji “takedown notice”, bo przecież Prince będzie o wiele biedniejszy jak ktoś posłucha 20 sekundowego fragmentu zaczerpnietego z jego utworu, nagranego w kiepskiej jakości i wmontowanego do teledysku o wątpliwej wartości artystycznej i nieskomercjalizowanego na szeroką skalę. Ok, złośliwości na bok. W skrócie, bo oczywiście nie chce mi się za dużo pisać. Sąd uznał, że umieszczenie tego filmu, wraz z zakwestionowanym fragmentem muzycznym, wpasowało się w działanie zgodne z “fair use”, 17 U.S.C. §107, a Universal nadużył instytucji “takedown notice”.

The purpose of Section 512(f) is to prevent the abuse of takedown notices. If copyright owners are immune from liability by virtue of ownership alone, then to a large extent Section 512(f) is superfluous. As Lenz points out, the unnecessary removal of non-infringing material causes significant injury to the public where time-sensitive or controversial subjects are involved and the counter-notification remedy does not sufficiently address these harms. A good faith consideration of whether a particular use is fair use is consistent with the purpose of the statute. Requiring owners to consider fair use will help “ensure[] that the efficiency of the Internet will continue to improve and that the variety and quality of services on the Internet will expand” without compromising “the movies, music, software and literary works that are the fruit of American creative genius.” Sen. Rep. No. 105-190 at 2 (1998).

Rejestracja praw autorskich

Wednesday, July 2nd, 2008

Mój ostatni wpis wywołał lekkie ździwienie. Pragnę więc szybko wyjaśnić. W Polsce nie obowiązuje, żaden przepis, żadna norma prawna obligująca do rejestracji praw autorskich. Nie są wymagane żadne formalności aby utwór (w rozumieniu prawa autorskiego) był chroniony. Przepisy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dziennik Ustaw Nr 24, poz. 83), tekst jednolity z dnia 17 maja 2006 r. (Dziennik Ustaw Nr 90, poz. 631) z późniejszymi zmianami wyraźnie to określają:

Art. 1, ust. 4
Ochrona przysługuje twórcy niezależnie od spełnienia jakichkolwiek formalności.

Jak to jest w USA? Ano nie jest tak “różowo”, jeżeli chodzi o egzekwowanie praw autorskich przez twórców, których dzieła powstały na terenie Stanów Zjednoczonych. 17 U.S.C. § 411. Registration and infringement actions (podkreślenie moje):

(a) Except for an action brought for a violation of the rights of the author under section 106A(a), and except for actions for infringement of copyright in Berne Convention works whose country of origin is not the United States, and subject to the provisions of subsection (b), no action for infringement of the copyright in any United States work shall be instituted until preregistration or registration of the copyright claim has been made in accordance with this title (…)

Co z tego wynika? Wynika mniej więcej tyle, że skuteczne egzekwowanie praw autorskich zostało ograniczone formalnością i to znaczną. Oczywiście jeszcze raz podkreślam, że dotyczy to wyłącznie utworów powstałych na terenie USA, co do których nie mają zastosowania przepisy 17 U.S.C. § 106A(a) dotyczące “praw osobistych” twórcy. Temu zagadnieniu poświęcony jest szeroko rozdział książki profesora Melville B. Nimmera, Nimmer on Copyright. W szególności, na uwagę w interesującym nas temacie, zasługuje poniższa teza:

Given that suits under the Digital Millennium Copyright Act are not for copyright infringement,it would seem that there is no registration pre-requisite to bringing an anti-circumvention claim thereunder.

2-7 Nimmer on Copyright § 7.16 [B][1][a]. Dotyczy to zagadnienia określonego mianem “paracopyright”. Jeszcze raz pozwolę sobie zacytować Nimmera (pomijam jednocześnie wewnętrzne przypisy).

It is equally clear that Section 1201 and Section 1202 occupy a niche distinct from copyright infringement, albeit codified in the same title of the United States Code. As Congress itself recognized, ”these … provisions have little, if anything, to do with copyright law.” More pointedly, their inclusion in Chapter 12 of Title 17, rather than in Chapter 5, removes them from the Act’s definition of copyright infringement.

Starting with the Semiconductor Chip Protection Act of 1984, continuing with the Audio Home Recording Act of 1992, and moving through the Uruguay Round Agreements Act, Congress has accreted various chapters to the Copyright Act designed to serve allied interests. Chapter 12 continues that process. It enshrines legal doctrine that ”more closely resembles historic protection under the telecommunications law, or even more pointedly, the ‘Jesse James Act’ forbidding armed postal robbery, than it does the balance of Title 17.” The interests that it vindicates may there-fore be dubbed ”paracopyright,” as contrasted with traditional copyright protection.

Just as nothing in Chapter 12 derogates from the vitality of a traditional infringement action, so the incidents of antecedent copyright jurisprudence do not determine the parameters of litigation under the WIPO Treaties Act. We have previously seen at length how the fact that given conduct might constitute fair use in the context of an infringement claim does not ipso facto validate it under Section 1201. The safe harbor for service providers to store information has likewise been held to create no defense to a charge of violating the trafficking ban. By the same token, other aspects of copyright law developed over the centuries do not automatically bear upon the new forms of entitlement created under Chapter 12.

Chamberlain Group, Inc. v. Skylink Techs., Inc. draws the distinction between copyright as a property right and the anti-circumvention strictures of Section 1201 as a liability scheme. The practical import is that, as distinct from the simple elements required to prove copyright infringement, which require plaintiff to show only that defendant has used her property, Section 1201 requires plaintiff to shoulder the burden of proving lack of authoriza-tion.

3-12A Nimmer on Copyright § 12A.18 [B].

BackupHDDVD i DMCA

Saturday, March 3rd, 2007

Na stronie www.wired.com dostępny jest artykuł o tym jak serwis www.sourceforge.net zastosował się do wymagań zawartych w liście (plik w formacie PDF), który wysłała kancelaria prawnicza w imieniu Advanced Access Content System Licensing Administrator na podstawie przepisow 17 U.S.C. 512(c)(3). Trochę więcej szczegółów na forum www.doom9.org. Dla zainteresowanych m.in. dozwolonym użytkiem osobistym i prawami konsumenta, umieszczam u siebie programy BackupHDDVD i BackupBluRay v. 021 (oba spakowane są programem RAR a potem ZIP).