Archiwum dla kategorii: cyfrowa ekonomia

Prawo w e-administracji

Thursday, February 18th, 2010

Vagla opublikował dwa bardzo ciekawe wpisy zatytułowane “W Wielkiej Brytanii ferment w sferze struktury elektronicznej władzy” i “Federalny Główny Informatyzator USA – elektroniczna administracja w strukturze władzy“.

Prawo autorskie

Thursday, February 18th, 2010

The Federal Court of Australia w wyroku z dnia 4 lutego, w sprawie Roadshow Films Pty Ltd v iiNet Limited (No. 3) [2010] FCA 24, uznał, że spółka iiNet Ltd. nie może być odpowiedzialna za naruszenie autorskich praw majątkowych, których dopuszczali się konsumenci korzystający z usług tego przedsiębiorstwa.

Prawo wolnego oprogramowania

Thursday, January 28th, 2010

Moi drodzy Czytelnicy. P.T. Czytelnicy. Pojawił się drugi numer International Free and Open Source Software Law Review. Jak już zapewne wiecie jest to całkowicie darmowa publikacja poświęcona prawnym aspektom wolnego i otwartego oprogramowania. Drugi numer dostepny jest do pobrania bezpośrednio ze strony zarówno w wersji HTML jak i PDF. Znajdziecie tam kilka ciekawych artykułów. W tym m.in. na temat prawa znaków towarowych i wolnego oprogramowania. Ciekawe zagadnienia prawnoautorskie. Polecam.

Mieli opory ale opublikowali

Thursday, November 19th, 2009

WIPO Magazine 6/2009, “Is Sampling Always Copyright Infringement?“. Krótki felieton, który napisałem wraz z Adamem Zielińskim.

Głośno i wyraźnie

Monday, November 16th, 2009

Artykuł na stronie Rzeczpospolita zatytułowany “Pobieranie plików MP3 nie jest przestępstwem“.

Uporządkujmy zatem fakty. Przede wszystkim należy odróżnić pobieranie plików od ich udostępniania. To zasadnicze dla zrozumienia, czy łamie się prawo czy nie.

Prawodawcy…

Monday, November 16th, 2009

Ministerstwo Finansów ogłosiło projekt zmian w ustawie Prawo telekomunikacyjne, który wprowadza art. 179a, a w nim znajdziemy taki twór prawny jak “Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych”.

Art. 179a. 1. Prezes UKE prowadzi Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych. Rejestr jest prowadzony w systemie informatycznym.

2. Prezes UKE, na żądanie podmiotu uprawnionego lub Służby Celnej, dokonuje niezwłocznie wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych danych pozwalających na identyfikację lokalizacji strony internetowej lub usługi zawierających:

1) treści propagujące faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa;

2) treści pornograficzne z udziałem małoletniego, treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, treści pornograficzne zawierające wytworzony lub przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej;

3) treści, których prezentowanie umożliwia podstępne wprowadzenie w błąd, w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, poprzez wyłudzenie informacji mogących służyć do dokonania operacji finansowych bez zgody dysponenta środków finansowych;

4) treści stanowiące niedozwoloną reklamę lub promocję albo informowanie o sponsorowaniu w rozumieniu ustawy z dnia o grach hazardowych (Dz. U. Nr poz. ) lub umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez udzielonego zezwolenia lub uczestniczenie w tych grach.

3. Przedsiębiorca telekomunikacyjny świadczący usługi dostępu do Internetu, jest zobowiązany do niezwłocznego blokowania dostępu do stron internetowych lub usług wpisanych do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.

4. Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych jest jawny.

5. Podmiot, którego strona internetowa została objęta wpisem do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, lub który udostępnia usługi objęte takim wpisem, może wystąpić do Prezesa UKE z wnioskiem o wykreślenie z Rejestru danych dotyczących tej strony internetowej lub usługi. Do wniosku dołącza się dokument potwierdzający tytuł prawny do posiadanej strony internetowej lub oświadczenie o świadczeniu usługi.

6. Prezes UKE niezwłocznie przekazuje wniosek, o którym mowa w ust. 5, organowi, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.

7. W przypadku uwzględnienia wniosku, o którym mowa w ust. 5, organ, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, przekazuje Prezesowi UKE informację o cofnięciu żądania. Prezes UKE niezwłocznie wykreśla wpis z Rejestru.

8. Organ, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, odmawia cofnięcia żądania, w drodze decyzji, w przypadku gdy nie ustały przesłanki, o których mowa w ust. 2.

9. Prezes Rady Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, wzór żądania dokonania wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych oraz sposób prowadzenia Rejestru, uwzględniając w szczególności przedstawienie w żądaniu i Rejestrze danych niezbędnych do wykonania obowiązku blokowania dostępu do stron internetowych lub usług i zapewnienie przejrzystości i dostępności Rejestru.

Więcej szczegółów na stronie Piotra Waglowskigo.

Prawo tworzący pajace przemyślcie co robicie

Monday, November 9th, 2009

Trochę złośliwy temat tego wpisu. Ale pomyślcie sobie o takim, chyba niezbyt futurystycznym zdarzeniu. Mianowicie jakiś oddemokratyzowany prawotwórca, pod wpływem silnego lobby, chce wprowadzić regulacje prawne z serii “3 strikes”, tymczasem pojawia się oprogramowanie, które automatycznie pobiera na komputer, na którym jest zainstalowane pornografie dziecięcą/treści chronione prawem autorskim? Co z podstawowym prawem do obrony?

The Associated Press tells the story of Michael Fiola, a former Massachusetts government employee who was arrested in 2007 after child porn was found on his state-issued laptop computer. He was eventually cleared of all charges after some digging by the defense found that the laptop was infected with malware that was ‘programmed to visit as many as 40 child porn sites per minute — an inhuman feat.

Więcej szczegółów na stronie slashdot.org.

Sztuka reverse engineeringu

Tuesday, October 27th, 2009

Universal.Safedisc.and.SafeCast.Loader-RELOADED zawiera plik nfo z takim m.in. fragmentem:

Release note:
~~~~~~~~~~~~~
Since the Macrovision Corp. turned into Rovi Corporation and discontinued
development of SafeDisc/SafeCast DRM’s, we have decided to make this old
tool public (after some adjustments).

This tool bypasses checks like cd/dvd validation, trial, online-activation
(for beta games), execution-count and of course silent cd/dvd check (so you
should be able to play The Sims 2 as well). Read the included ReadMe.txt for
more details and on how to use this.

Please note that we will take no responsibility for this loader. We will not
provide any future fixes or support. We are aware the Source archive is
password protected. Do not ask us for the password.

Antivirus software that blocks code injection will block this loader, so make
sure to greenlist the included exe and dll or disable your antivirus software.

TPMs, DRMs. Czyżby powoli zjawisko, które było, mineło na wielką skalę?

Wynalazek czy program komputerowy?

Tuesday, October 13th, 2009

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 10 czerwca 2009 r., sygnatura akt VI SA/Wa 2566/08 stwierdził, że

rzeczą Urzędu Patentowego będzie zatem ponowne rozpatrzenie sprawy w jej całokształcie i odniesienie się do twierdzeń i zarzutów strony przedstawionych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z uwzględnieniem powyższych wskazań i procedury administracyjnej, którą Urząd jest związany.

Niby nic wielkiego, ale jak przeczytacie wyrok w całości to zrozumiecie, że Urząd Patentowy będzie musiał m.in. przedstawić swoją opinię oraz ją odpowiednio uzasadnić w temacie co jest wynalazkiem a co programem komputerowym oraz dlaczego nie przyznaje zdolności patentowej tzw. rozwiązaniom “cyfrowym”.

W tym kontekście czekam także na decyzję EPO w sprawie G 3/08 oraz na wyrok amerykańskiego Federalnego Sądu Najwyższego w sprawie In re Bilski, 545 F.3d 943, 88 U.S.P.Q.2d 1385 (Fed. Cir. 2008).

Globalny system patentowy?

Friday, September 4th, 2009

To, że pomysł prawników przedsiębiorstwa Microsoft jest pomyłką lub conajmniej i to bardzo delikatnie pisząc, lekką aberracją umysłową to jest moje skromne zdanie. Jest równie bezszczelne jak narzucanie wizji prawa przez jedną korporację. Ale mam lepszy kwiatek. Fragment artykułu zatytułowanego “Spór o patenty, czyli Microsoft vs open-source“. Autorka doszła do bardzo odkrywczego stwierdzenia przy powiązaniu R. Stallmana z GNU i FSF.

Założyciel projektu GNU Richard Stallman ostrzega (…). W artykule opublikowanym na stronie Free Software Foundation (nota bene, której założycielem również jest Stallman).

Już jest!

Tuesday, July 14th, 2009

Moi drodzy Czytelnicy. P.T. Czytelnicy. Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na International Free and Open Source Software Law Review. Całkowicie darmowa publikacja poświęcona prawnym aspektom wolnego i otwartego oprogramowania. Pierwszy numer dostepny jest do pobrania bezpośrednio ze strony zarówno w wersji HTML jak i PDF. Znajdziecie tam kilka ciekawych artykułów. Szczególnie polecam artykuł Shane’a Martin Coughlana i Andrew Katza “Introducing The Risk Grid“. Nieskromnie napiszę, że byłem od samego początku zaangażowany w powstanie IFOSS L. Rev. i jestem obecnie członkiem kolegium redakcyjnego. Oczywiście zapraszam wszystkich do pisania na łamach tego periodyka.

Jest jeszcze jeden “polski motyw” w IFOSS L. Rev. Świetny logotyp czasopisma i projekty okładek stworzył pro bono mój przyjaciel Tomasz Politański.
IFOSS L. Rev.

Działalność z Allegro

Thursday, May 28th, 2009

Zgodnie z wyrokiem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Opolu z dnia 4 marca 2009 r., sygnatura akt I SA/Op 239/08:

Dokonując transakcji w Internecie w sposób zorganizowany i ciągły podatnik powinien zarejestrować działalność gospodarczą i odprowadzać należne z tego tytułu podatki. Prowadzenie firmy z wykorzystaniem sieci internetowych wiąże się też z takimi samymi obowiązkami podatkowymi jak prowadzenie działalności gospodarczej w sposób tradycyjny, w tym w szczególności prowadzenia podatkowej księgi przychodów i rozchodów w sposób zapewniający ustalenie dochodu (straty), podstawy opodatkowania i wysokości należnego podatku za rok podatkowy.

Polecam także artykuł dostępny na stronie internetowej Rzeczpospolitej zatytułowany “Handel na Allegro to nic innego jak działalność gospodarcza“.

PIT, IT i IP

Thursday, May 21st, 2009

– Wykupiłam kilka domen, na których firma mająca siedzibę w Stanach Zjednoczonych umieszcza reklamy. Ja z tego tytułu otrzymuję wynagrodzenie płatne na pay pal lub konto kilka razy w roku. Nie mam żadnych faktur ani rachunków. Nie prowadzę działalności gospodarczej. Jak w tej sytuacji rozliczyć podatek?
(…)
To oznacza, że dochody uzyskiwane przez czytelniczkę z tytułu działalności wykonywanej osobiście na rzecz firmy amerykańskiej podlegają opodatkowaniu wyłącznie w Polsce. Potwierdzają to interpretacje Izby Skarbowej w Poznaniu z 13 stycznia 2009 r. (ILPB2/415-679/08-2/AJ) i Izby Skarbowej w Bydgoszczy z 17 marca 2008 r. (ITPB1/415-797/07/PS).

Szczegóły sprawy dostępne są w artykule Rzeczpospolitej pod tytułem “Jaki PIT od wynajęcia internetowej witryny pod reklamy“.

Haracz czy opłaty remuneracyjne?

Tuesday, March 10th, 2009

Krótki artykuł zatytułowany “Prawo autorskie kontra domniemanie niewinności“.

Pytanie prawne w tej sprawie skierował do Trybunału wrocławski Sąd Apelacyjny. Chodzi o art. 20 ust. 1 pkt 2 prawa autorskiego. Mówi on, że importerzy urządzeń kopiujących muszą płacić na rzecz twórców nawet 3 proc. wartości każdej sprowadzonej kserokopiarki, skanera czy innego urządzenia kopiującego. Opłaty pobierane są na poczet korzystania za pomocą tych urządzeń z utworów chronionych prawami autorskimi. Pieniądze trafiają do dwóch stowarzyszeń zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, które powinny przekazywać je twórcom i wydawcom.

Wydawcy, prasa, prawo autorskie i internet

Friday, February 13th, 2009

O problemach z prasą w Internecie napisać można bardzo dużo. Pomijam całkowicie wątpliwe wyroki polskich sądów, że strona internetowa jest czasopismem lub dziennikiem, czy cały zestaw amerykańskiego orzecznictwa. Bardziej istotne z perspektwy tego wpisu jest niedawne porozumienie (plik ZIP, 1,5 mb) przedsiębiorstwa Google z wydawcami prasy, które doszło do skutku w związku ze sprawą The Authors Guild, Inc., et al. v. Google Inc., Case No. 05 CV 8136 (S.D.N.Y.). Więcej o tej historii można przeczytać na stronie books.google.com/booksrightsholders.

Przenieśmy się z analogicznym problemem na stary kontynent. W dniu 4 stycznia 2008 r., duński Sąd Najwyższy – Højesteret złożył do Trybunału Sprawiedliwości WE wniosek (Dz.U. C 64 z dnia 08.03.2008, str.28, plik PDF) o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym w sprawie C-5/08, Infopaq International A/S przeciwko Danske Dagblades Forening. Pytania prejudycjalne są bardzo ciekawe.

1 Czy przechowywanie w pamięci i następnie drukowanie fragmentu tekstu artykułu z gazety codziennej, składającego się z szukanego słowa i pięciu poprzedzających je słów oraz pięciu słów następujących po nim należy traktować jako zwielokrotnienie objęte ochroną określoną w art. 2 dyrektywy 2001/29 1?

2 Czy okoliczności w jakich następuje zwielokrotnienie mają znaczenie dla oceny czy ma ono charakter “przejściowy” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29?

3 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za mające charakter “przejściowy”, jeśli zwielokrotnienie to jest przedmiotem przetwarzania, na przykład, poprzez utworzenie pliku tekstowego na podstawie pliku obrazkowego lub poprzez wyszukiwanie fragmentów tekstu w oparciu o plik tekstowy?

4 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za mające charakter “przejściowy”, jeśli jego część, składająca się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów, jest przechowywana w pamięci?

5 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za mające charakter “przejściowy”, jeśli jego część, składająca się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów, jest przedmiotem wydruku?

6 Czy etap procesu technologicznego, na którym następuje tymczasowe zwielokrotnienie, ma znaczenie dla oceny czy stanowi ono “integralną i podstawową część procesu technologicznego” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29?

7 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za “integralną i podstawową część procesu technologicznego”, jeśli polega ono na ręcznym skanowaniu artykułów prasowych w całości, gdy następnie artykuły te w formie drukowanej są przekształcane w informację w formie numerycznej?

8 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za “integralną i podstawową część procesu technologicznego”, jeśli polega ono na drukowaniu części tego zwielokrotnienia, składającej się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów?

9 Czy “legalne korzystanie” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29 obejmuje wszelkie formy korzystania, które nie wymagają zezwolenia podmiotu praw autorskich?

10 Czy “legalne korzystanie” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29 obejmuje skanowanie przez podmiot gospodarczy artykułów prasowych w całości, a następnie przetwarzanie zwielokrotnienia i przechowywanie w pamięci oraz ewentualne drukowanie części zwielokrotnienia, składającej się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów do celów sporządzania streszczeń, nawet gdy podmiot praw autorskich nie udzielił zezwolenia na te czynności?

11 Na podstawie jakich kryteriów należy dokonać oceny, czy tymczasowe zwielokrotnienie ma “odrębne znaczenie ekonomiczne” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29, jeśli spełnione są pozostałe warunki określone w tym przepisie?

12 Czy dokonując oceny tego, czy zwielokrotnienie ma “odrębne znaczenie ekonomiczne” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29 należy uwzględnić zwiększenie wydajności wynikające dla użytkownika z tymczasowego zwielokrotnienia?

13 Czy skanowanie przez podmiot gospodarczy artykułów prasowych w całości, a następnie przetwarzanie zwielokrotnienia oraz przechowywanie w pamięci i ewentualne drukowanie części zwielokrotnienia, składającej się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów bez zezwolenia podmiotu prawa autorskiego należy uznać za stanowiące “szczególne przypadki, które nie naruszają normalnego wykorzystania” artykułów prasowych oraz “nie powodują nieuzasadnionej szkody dla uzasadnionych interesów podmiotów praw autorskich” w rozumieniu art. 5 ust. 5 dyrektywy 2001/29?

Dzisiaj wydana została opinia rzecznik generalnej Vericy Testenjak. Niestety nie ma jeszcze polskiego tłumaczenia.

Odruch konsumencki

Wednesday, February 11th, 2009

Temat obgadany wzdłuż i wszerz w polskich internetach. Jestem zbyt zajęty aby komentować samobójczy strzał przedsiębiorstwa ASTER. Pomijam też całkowiecie problem, że o nielegalności i naruszeniu praw decyduje sąd a nie operator czy nawet posiadacz praw. O możliwości monitorowania (technicznej i prawnej) też mi się nie chce pisać. Dobry jest artykuł na stronie wyhacz.pl.

Modyfikacja zapisów doprowadziła jednak do bezprecedensowego odruchu konsumenckiego – ludzie zdali sobie sprawę z tego, że mogą łatwo pozbyć się obciążenia w postaci terminowych umów i zrezygnować z wielu niepotrzebnych usług, które wzięli w pakiecie.

Akcja – reakcja.

Jeżeli jesteś usługodawcą to podawaj co trzeba

Monday, October 20th, 2008

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 16 października 2008 r., w sprawie C-298/07, deutsche internet versicherung. Sąd w trybie prejudycjalnym, odpowiedział na pytanie złożone przez niemiecki Bundesgerichtshof, czy podanie numeru telefonu jest daną szczegółową na temat usługodawcy (który świadczy usługę społeczeństwa informacyjnego) umożliwiającą usługobiorcy szybki z nim kontakt oraz bezpośrednie i skuteczne porozumiewanie się, tak jak jest to określone w art. 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym). Dz. U. L 178, s. 1. Trybunał udzielił następującej odpowiedzi.

Artykuł 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym) należy interpretować w ten sposób, iż usługodawca jest obowiązany podać usługobiorcom, zanim zostanie z nimi zawarta jakakolwiek umowa, oprócz adresu poczty elektronicznej, inne dane umożliwiające nawiązanie szybkiego kontaktu oraz bezpośrednie i skuteczne porozumiewanie się. Dane te nie muszą koniecznie zawierać numeru telefonu. Mogą mieć postać formularza on-line, za którego pośrednictwem usługobiorcy mogą zwracać się przez Internet do usługodawcy i na który odpowiada on za pośrednictwem poczty elektronicznej, z wyjątkiem przypadków, w których usługobiorca, po nawiązaniu kontaktu z usługodawcą drogą elektroniczną, będąc pozbawionym dostępu do sieci, poprosi usługodawcę o udostępnienie nieelektronicznego sposobu porozumiewania się.

Karalność zamiaru w prawie autorskim

Thursday, September 25th, 2008

W wyroku w sprawie Capitol Records v. Jammie Thomas, CIV 07-3417 MJD/JJK (D.Minn. August 26, 2008), plik PDF, sędzia Michael J. Davis przedstawił dobitnie dwa istotne wnioski.

Plaintiffs and their supporters also urge the Court to consider an entirely separate title of the U.S. Code, Title 18, addressing criminal penalties for distribution of child pornography. In that context, the term “distribute” has been interpreted to include placing the material on a shared folder of a peer‐to‐peer network. See, e.g., United States. v. Shaffer, 472 F.3d 1219, 1223‐24 (10th Cir. 2007) (interpreting term “distribute” in 18 U.S.C. § 2252A(a)(2) to include placing child pornography in Kazaa folder and freely allowing others to access and download the files). The criminal statute regarding distribution of child pornography is unrelated to the Copyright Act. The Court does not find the comparison to criminal law persuasive.
(…)
there is no liability for an attempt to infringe under the Copyright Act, there is corresponding liability for attempted distribution in the criminal context. See 18 U.S.C. § 2252A (b)(1)

Tak na marginesie mogę tylko dodać, że wykładnia rozszerzająca w polskim prawie karnym wogóle nie wchodzi w grę. W przypadku sprawy Jammie Thomas, sędzia Davis uznał za nieprzekonywujące argumenty powodów wskazujące na analogię z “zamiarem rozpowszechniania” występującym w orzeczeniach dotyczących rozpowszechniania pornografii dziecięcej w sieciach P2P. Co kraj to obyczaj.

However, the Court does note that, while Congress has not added “offer to distribute” to § 106(3) of the Copyright Act.
(…)
The Court’s examination of the use of the term “distribution” in other provisions of the Copyright Act, as well as the evolution of liability for offers to sell in the analogous Patent Act, lead to the conclusion that the plain meaning of the term “distribution” does not including making available and, instead, requires actual dissemination.

Utłuczony użytek

Friday, September 12th, 2008

Wczoraj popełniłem wpis przewrotnie zatytułowany “Podpowiem jak zlikwidować użytek osobisty“, w którym, w bardzo dużym skrócie opisałem efektywny lobbying jaki miał miejsce w USA, na rzecz ograniczenia użytku osobistego. Dzisiaj część dalsza. W 1997 roku, Kongres przyjął ustawę No Electronic Theft Act (Pub. L. No. 105-147, 111 Stat. 2678 (Dec. 16, 1997)). Użytek osobisty przestał się całkowicie liczyć a ja już spieszę wyjaśnić w jaki sposób. Ustawą the NET Act wprowadzono do 17 U.S.C § 101 definicję pojęcia “financial gain”.

The term “financial gain” includes receipt, or expectation of receipt, of anything of value, including the receipt of other copyrighted works.

Tak na marginesie i bez silenia się na prawnoporównawczą analizę. Wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 12 grudnia 1995, sygnatura akt I ACr 590/95. OSA rok 1997, Nr 3, poz. 16, str. 32.

Korzyści to na ogół pewna część zysku netto osiągniętego w wyniku naruszenia autorskich praw majątkowych. Uzyskane korzyści to także zaoszczędzenie wydatków na honorarium i autorskie prawa majątkowe, jeżeli naruszenie praw autorskich polegało na wykorzystaniu utworu bez wynagrodzenia.

Przez wprowadzenie ustawy the NET Act dokonano również całkowitej zmiany w przepisach 17 U.S.C § 506(a). Criminal offences. Po zmianach karze podlegał każdy, kto umyślnie (willfully) powiela utwory chronione prawem autorskim w celu uzyskania komercyjnej korzyści (commercial advantage) lub uzyskuje finansową korzyść osobistą (private financial gain). W związku z tym, jakakolwiek czynność podjęta w celu uzyskania korzyści nie będzie miała charakteru niekomercyjnego. Powiązanie pojęć “financial gain” i ” noncommercial” w the NET Act doprowadziło do skutecznej eliminacji postanowień przewidzianych w 17 U.S.C. § 1008, a zagwarantowanych przez the Audio Home Recording Act (Pub. L. No. 102-563, 106 Stat. 4237). Jak podkreślają komentatorzy (polecam już wcześniej wspomniane opracowanie G.M. Lawrence, Representing High Tech Companies, ALM Properties, Inc. 2006), wystarczy teraz zastosować szeroką interpretacje pojęcia “financial gain” i nawet podarownie przegranego krążka CD swojej koleżance wypełnia przesłanki 17 U.S.C § 506(a).

Podpowiem jak zlikwidować użytek osobisty

Thursday, September 11th, 2008

Tytuł wpisu jest trochę chwytliwy ale co mi tam szkodzi. Jak zapewne wiecie toczy się obecnie w Polsce dyskusja na temat zmian w artykule 23 ustawy ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dziennik Ustaw Nr 24, poz. 83), tekst jednolity z dnia 17 maja 2006 r. (Dziennik Ustaw Nr 90, poz. 631) z późniejszymi zmianami (sic! ;). Przeczytać na ten temat możecie na stronie Piotra Waglowskiego. Szczerze polecam wszystkim internautom lekturę i obserwację tego co się teraz dzieje – ta problematyka dotyczy potencjalnie każdego z was. Pomijając więc moje osobiste przemyślenia na temat aksjologii konstrukcji prawnej dozwolonego użytku osobistego, chcę przedstawić Wam w bardzo dużym skrócie, jak przebiegało ogaraniczanie użytku osobistego utworów chronionych prawem autorskim w USA.

Do momentu, kiedy urządzenia analogowe lub cyfrowe służące do powielania/kopiowania nie były popularne i łatwo dostępne to posiadacze praw autorskich (nie wszyscy oczywiście) ignorowali problem osobistego użytku utworów chronionych prawem autorskim oraz zagadnienie “fair use”. Pomijam fakt, że pojawienie się takich urządzeń z biegem czasu okazało się bardzo na rękę twórcom, ułatwiając kreację i dystrybucję. Ale jest to temat na inny wpis. Posiadacze praw autorskich po raz pierwszy ruszyli do batalii o ogarniczenie użytku osobistego w sprawie Sony Corp. of America v. Universal City Studios, Inc., 464 U.S. 417 (1984). Sprawa bardzo znana, więc przypomnę tylko, że dotyczyła technologii i urządzeń Betamax produkowanych przez przedsiębiorstwo Sony. Umozliwiły one konsumentom/widzom nagrywanie programów TV w celu ich powtórnego odtworzenia. To oczywiste, że Universal i inni potentaci medialni nie byli z tego powodu zadowoleni. Stąd wyniknął cały spór, który trafił aż do Federalnego Sądu Najwyższego. SCOTUS nie dał satysfakcji posiadaczom praw autorskich, jasno i wyraźnie orzekając, że przepisy “fair use” (zob. 17 U.S.C. § 107. Limitations on exclusive rights: Fair use, oraz cały zestaw orzecznictwa sądów amerykańskich w tym temacie) w pewnym aspekcie dotyczą osobistego, niekomercyjnego powielania materiałów chronionych prawem autorskim przy pomocy dostępnych technologii.

One may search the Copyright Act in vain for any sign that the elected representatives of the millions of people who watch television every day have made it unlawful to copy a program for later viewing at home, or have enacted a flat prohibition against the sale of machines that make such copying possible.

O ile analogowa technologia Betamax nie była aż tak wielkim problemem ze względu na jakość i trwałość samych kopii, to już w roku 1986, kolejny produkt przedsiębiorstwa Sony i reminiscencje związane z wyrokiem opisanym powyżej zmotywowały posiadaczy praw autorskich do konkretnego działania (czytaj lobbingu) w Kongresie. Sprawa dotyczyła cyfrowej technologii o nazwie DAT (Digital Audio Tape). Kongres przyjął w 1992 roku ustawę the Audio Home Recording Act (Pub. L. No. 102-563, 106 Stat. 4237). Ustawa nałożyła na producentów urządzeń DAT obowiązek implementacji technologii zapobiegającej kopiowaniu oryginalnych nośników (17 U.S.C § 1002 (a)) oraz spenalizowała obchodzenie tego typu zabezpieczeń (17 U.S.C. § 1002(c)). Ustawa nałożyła także na producentów “digital audio recording devices” obowiązek zbierania i opłacania na rzecz posiadaczy praw autorskich stosownych opłat (17 U.S.C. § 1003. Obligation to make royalty payments). Jak można się domyślać, ta technologia nie zrobiła dużej komercyjnej kariery. Ale to już temat dla ekonomistów z uwaga, żeby uwzględnili realia prawne. Prezydent George H. W. Bush, stwierdził, że ustawa ułatwi amerykańskim konsumentom dostęp do technologii cyfrowych, ale komentatorzy amerykańsky wyraźnie podkreślają, że została ona przyjęta w celu ochrony interesów posiadaczy praw autorskich. O dziwo znalazło się tam jednak postanowienie wykluczające naruszenie praw autorskich w przypadku niekomercyjnego kopiowania cyfrowej muzyki dla celów prywatnych (por. 17 U.S.C. § 1008. Prohibition on certain infringement actions):

No action may be brought under this title alleging infringement of copyright based on the manufacture, importation, or distribution of a digital audio recording device, a digital audio recording medium, an analog recording device, or an analog recording medium, or based on the noncommercial use by a consumer of such a device or medium for making digital musical recordings or analog musical recordings.

W połowie lat 90tych pojawia się kolejny problem dla posiadaczy praw autorskich nastawionych na protekcjonistyczną ochronę swoich interesów. Format MP3 zdobywa szybko popularność i na rynku zaczynają dominować urządzenia przenośne, zdolnego jego odtwarzania. Recording Industry Association of America (RIAA) usiłuje zastosować postanowienia AHRA przeciwko przedsiębiorstwu Diamond, producentowi urządzenia Rio. W pozwie RIAA stwierdziła, że jest to “digital audio recording device”, co w konsekwencji wymaga od producenta:

(1) to include in the MP3 players a technical feature to prevent the making of serial digital copies; and

(2) to make royalty payments to copyright owners.

Jednakże The Ninth Circuit of the United States Court of Appeals, w wyroku w sprawie Recording Industry Ass’ n of America, Inc. v. Diamond Multimedia Systems, 29 F. Supp.2d 624 (C.D. Cal. 1998), 180 F.3d 1072 (9th Cir. 1999), uznał że przepisy AHRA nie mają zastosowania do komputerów i odtwarzaczy MP3 lecz tylko do urządzeń typu DAT. Sąd prównał sprawę i problemy związane z urządzeniami typu Rio z Betamax. W opinii sędziów, o ile Betamax pozwalała na “time-shifting” utworów chronionych prawem autorskich dla cełów użytku osobistego to urządzenie MP3 służyło raczej do “space-shifting” dla tego typu utworów.

The Rio merely makes copies in order to render portable, or “space-shift,” those files that already reside on a user’s hard drive (…) Such copying is paradigmatic noncommercial personal use entirely consistent with the purposes of the AHRA.

Niby w zakresie użytku osobistego nic się nie zmieniło. Jednak do czasu. W 1997 roku, Kongres przyjął ustawę No Electronic Theft Act (Pub. L. No. 105-147, 111 Stat. 2678 (Dec. 16, 1997)). Użytek osobisty przestał się całkowicie liczyć. Ale o tym ciekawym akcie prawnym i konsekwencjach jego wprowadzenia napiszę trochę więcej za jakiś czas. Wszystkim zainteresowanym tematyką polecam lekturę książki G.M. Lawrence, Representing High Tech Companies, ALM Properties, Inc. 2006, na której bazowałem przy opracowaniu tego wpisu.

Od premiery do “piractwa”

Friday, August 1st, 2008

Przedsiębiorstwo Warner Bros, dystrybutor kinowego przeboju “The Dark Knight”, uznało za znaczny sukces okres 38 godzin, który odzielił premierę sequela przygód Mrocznego Rycerza, od pojawienia się w sieci pierwszych nieautoryzowanych kopii tego filmu. Z tego co mogę się domyślać, to chodzi zapewne o publikacje takie jak The.Dark.Knight.CAM.XviD-TRADINGSTANDARDS, The.Dark.Knight.TS.XVID-PreVail oraz The.Dark.Knight.PROPER.TS.XViD-mVs i wszelkie pochodne z sieci p2p. Więcej szczegółów w artykule na stronie www.webtvwire.com.

Kto “okrada” kogo?

Monday, July 21st, 2008

Ciekawe i wesołe zdarzenie.

“Piracy is BAD” proclaims every copyright dependent industry lobby group. “Downloading is stealing” is another popular one. How about “downloads are a lost sale”? Ubisoft clearly didn’t believe that last one, as they distributed a no-cd patch from the scene group RELOADED as a fix for one of their games.

Szczegóły na stronach www.torrentfreak.com i www.forums.ubi.com. Nie mam potwierdzenia, że pojawiła sie taka scenowa publikacja, więc jeżeli ktoś z czytelników wie więcej to proszę o informacje.

Irlandczykom gratulujemy referendum

Thursday, July 3rd, 2008

Jak widzę inicjatywy, o których donosi European Digital Rights we wpisie na stronie www.edri.org, to zaczynam się mocno zastanawiać nad sensem integracji europejskiej, jeżeli proces stanowienia prawa w postaci dyrektyw wygląda tak, a nie inaczej (pamiętacie oczywiście jak był dyskutowany i głosowany inny projekt?). O ile widzę potężne zalety chociażby systemu wspólnotowego znaku towarowego, to taka próba lobbingu na płaszczyźnie Unii Europejskiej jak opisana przez EDRI budzi moje, conajmniej, poirytowanie. Tak też należy zrozumieć ten wpis. ;)

Aktualizacja na dzień 8 lipca 2008 r.
Philippe Aigrain pisze na stronie www.paigrain.debatpublic.net bardzo szczegółowo na temat obecnego lobbyingu na płaszczyźnie praw IP w UE.

Wall-E criminal

Thursday, July 3rd, 2008

1. WALL-E records audio from his favorite movie, Hello Dolly, putting in onto his own digital recorder (bypassing the macrovision DRM on the tape). A COPYRIGHT CRIME UNDER C-61

2. WALL-E archives the audio, he doesn’t merely time-shift it. He listens repeatedly! A COPYRIGHT CRIME UNDER C-61

3. WALL-E shares his DRM-broken music with his friend, another robot named EVE. A COPYRIGHT CRIME UNDER C-61

4. WALL-E watches Hello Dolly on multiple evenings, on the screen of an iPod. Hello Dolly is not available through the iTunes store, therefore he broke the videocassette DRM when he platform shifted it. A COPYRIGHT CRIME UNDER C-61

Szczegóły przestępczej działalności robota zostały opisane na stronie www.sffaudio.com.

Car in 3D

Wednesday, June 18th, 2008

Wyrok U.S. Court of Appeals for 10th Circuit w sprawie Meshwerks, Inc. v. Toyota Motor Sales U.S.A., Inc., No. 06-4222 (10th Cir. Jul. 17 2008), mocno mnie zastanawia, a jednego z moich klientów bez wątpienia przyprawiłby o ból głowy a nawet o zawał serca (chociaż to osoba prawna), gdyby analogiczne orzeczenie wydał sąd polski. Zapytacie, cóż takiego się stało? Otóż powód – przedsiębiorstwo Meshwerks, Inc., dostało zlecenie od pozwanego – Grace & Wild, Inc. na stworzenie modeli 3D samochodów marki Toyota. Uzyskało do tych obiektów odpowiednie certyfikaty potwierdzające rejestrację praw autorskich. Spór pojawił się później. Przedsiębiorstwo Meshwerks stwierdziło, że pozwany nie wypłacił należnej sumy wynagrodzenia za wykreowane obiekty oraz, że zostały one wykorzystane przez Toyota Motor Sales U.S.A., Inc., Grace & Wild, 3D Recon, L.L.C., i Saatchi & Saatchi North America, Inc. bez odpowiedniego zezwolenia ze strony Meshwerks. Konflikt trafił do sądu. United States District Court, D. Utah, Central Division, wyrokiem w sprawie Meshwerks, Inc. v. Toyota Motor Sales U.S.A., Inc., 2006 WL 2623935 (D.Utah), 2006 Copr.L.Dec. P 29,273, 81 U.S.P.Q.2d 1367 stwierdził dobitnie.

Although a great deal of skill and effort was involved in the creation of Meshwerks’s three-dimensional digital models, those models do not meet the originality requirement established by copyright law. Accordingly, the models are not entitled to copyright protection. As a result, the Toyota Defendants are entitled to summary judgment on Meshwerks’s copyright claims. Further, the court declines to exercise supplemental jurisdiction over Meshwerks’s breach of contract claim and that claim is therefore dismissed.

U.S. Court of Appeals for 10th Circuit wyrok powyżej wspomniany i wnioski w nim zawarte potwierdził w swoim orzeczeniu.

Although we hold that Meshwerks’ digital, wire-frame models are insufficiently original to warrant copyright protection, we do not turn a blind eye to the fact that digital imaging is a relatively new and evolving technology and that Congress extended copyright protection to “original works of authorship fixed in any tangible medium of expression, now known or later developed.” 17 U.S.C. § 102(a) (emphasis added). A Luddite might make the mistake of suggesting that digital modeling, as was once said of photography, allows for nothing more than “mechanical reproduction of the physical features or outlines of some object… and involves no originality of thought or any novelty in the intellectual operation connected with its visible reproduction in [the] shape of a picture.” Burrow-Giles, 111 U.S. at 59. Clearly, this is not so.

Digital modeling can be, surely is being, and no doubt increasingly will be used to create copyrightable expressions. Yet, just as photographs can be, but are not per se, copyrightable, the same holds true for digital models. There’s little question that digital models can be devised of Toyota cars with copyrightable features, whether by virtue of unique shading, lighting, angle, background scene, or other choices. The problem for Meshwerks in this particular case is simply that the uncontested facts reveal that it wasn’t involved in any such process, and indeed contracted to provide completely unadorned digital replicas of Toyota vehicles in a two-dimensional space. For this reason, we do not envision any “chilling effect” on creative expression based on our holding today, and instead see it as applying to digital modeling the same legal principles that have come, in the fullness of time and with an enlightened eye, to apply to photographs and other media.

Originality is the sine qua non of copyright. If the basic design reflected in a work of art does not owe its origin to the putative copyright holder, then that person must add something original to that design, and then only the original addition may be copyrighted. In this case, Meshwerks copied Toyota’s designs in creating digital, wire-frame models of Toyota’s vehicles. But the models reflect, that is, “express,” no more than the depiction of the vehicles as vehicles. The designs of the vehicles, however, owe their origins to Toyota, not to Meshwerks, and so we are unable to reward Meshwerks’ digital wire-frame models, no doubt the product of significant labor, skill, and judgment, with copyright protection. The judgment of the district court is affirmed, and defendants’ request for attorneys’ fees is denied.

Jak zawsze pożyteczne i głębokie komentarze dostępne są u Billa Patry’ego i Marty’ego Schwimmera.

Oh Europo!

Friday, April 11th, 2008

Cultural industries in Europe on cultural industries in Europe, (A6-0063/2008). Report: Guy Bono (PES, FR). Report adopted by 586 votes in favour to 36 against, with amendments.

Calls on the Commission and the Member States to recognise that the Internet is a vast platform for cultural expression, access to knowledge, and democratic participation in European creativity, bringing generations together through the information society; calls on the Commission and the Member States, therefore, to avoid adopting measures conflicting with civil liberties and human rights and with the principles of proportionality, effectiveness and dissuasiveness, such as the interruption of Internet access.

Szczegóły na stronie www.openrightsgroup.org. Polecam także stronę www.europarl.europa.eu.

Almost 15,000 lobbyists in Brussels may face new working practices after the Parliament’s Constitutional Affairs Committee backed a report which calls on them to disclose their fees and have their names on a mandatory public list. The author of the report – Finnish MEP Alexander Stubb (EPP-ED) – praised lobbyists saying “policy making would be very poor without their contribution”. The full parliament will vote on the report on 8 May. This focus looks at the issues raised by the Stubb report.

Na mnie to nie działa!

Tuesday, April 8th, 2008

Your flashy publicity stunts do not convince me. Your “clever” unusual viral marketing doesn’t interest me. No matter how oddball or innovative your marketing methods may be, they’re still just that – marketing. And we, as people, can see through that crap.

Szczegóły we artykule na stronie www.doubleviking.com.

Cyfrowe dobra

Friday, April 4th, 2008

Serwis www.ebay.com zmienił zasady dotyczące aukcji cyfrowych materiałów. Szczegóły na stronie www.ebaychatter.com

National Digital Archive TUX and Polish Eagle

Tuesday, March 11th, 2008

Dnia 8 marca 2008 roku Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, działając na wniosek Naczelnego Dyrektora Archiwów Państwowych, przekształcił utworzone w 1955 roku Archiwum Dokumentacji Mechanicznej (ADM) w Narodowe Archiwum Cyfrowe (NAC). Pierwszym dyrektorem NAC został twórca tej instytucji, dr Nikodem Bończa Tomaszewski.
Narodowe Archiwum Cyfrowe jest centralnym archiwum państwowym, a jego powołanie jest odpowiedzią na postęp, który dokonał się w technologii zapisu, przechowywania i udostępniania danych.

Dostępne pod adresem www.nac.gov.pl. Narodowe Archiwum Cyfrowe jest pierwszą instytucją administracji państwowej w Polsce, która samodzielnie tworzy i wdraża programy oraz systemy informatyczne w oparciu o rozwiązania „otwartego oprogramowania”.

Europa wspiera klienta BitTorrent

Thursday, February 21st, 2008

The team behind the social BitTorrent client Tribler is responsible for the core P2P technology for the project, dubbed P2P-Next. The project received $22 million (15 million Euro) from the European Union and another $6 million (4 million Euro) is brought in by some of the partners.

Szczegóły w artykule na stronie www.torrentfreak.com. Tak więc po kilku latach, zamiast prób penalizowania technologii, jak to miało miejsce w USA, mamy podejście bardziej biznesowe. Jest ciekawie.