Archiwum dla kategorii: prawne regulacje sieci teleinformatycznych

Prawo wolnego oprogramowania

Tuesday, May 25th, 2010

Rozprawa doktorska Krzysztofa Siewicza zatytułowana “Towards an improved regulatory framework of free software: protecting user freedoms in a world of software communities and eGovernments“.

Prawo w e-administracji

Thursday, February 18th, 2010

Vagla opublikował dwa bardzo ciekawe wpisy zatytułowane “W Wielkiej Brytanii ferment w sferze struktury elektronicznej władzy” i “Federalny Główny Informatyzator USA – elektroniczna administracja w strukturze władzy“.

Prawo telekomunikacyjne

Thursday, February 18th, 2010

Rada Ministrów RP przyjęła projekt nowelizacji ustawy Prawo telekomunikacyjne, w krótym przewidziano m.in. zmianę definicji abonenta. Takie działanie ustawodawcy wymusił wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE w sprawie C-492/07.

Prawo komputerowe i prawo autorskie

Friday, February 5th, 2010

Bardzo ważny wyrok w zakresie prawa autorskiego, prawa informatycznego, lub prawa komputerowego, jak kto woli. Roadshow Films Pty Ltd v iiNet Limited, [2010] FCA 24.

Prawo domen internetowych

Tuesday, January 26th, 2010

1. The Parties

The Complainants are Inter-Continental Hotels Corporation and Six Continents Hotels, Inc. of Atlanta, Georgia, United States of America, represented by The Gigalaw Firm, United States.

The Respondent is Daniel Kirchhof of Leipzig, Germany.
2. The Domain Names and Registrar

The 1,542 disputed domain names, which are set out in Annex A to this decision, are (or were) registered with PSI-USA, Inc. dba Domain Robot.

WIPO Arbitration and Mediation Center, Administrative Panel Decision, Inter-Continental Hotels Corporation, Six Continents Hotels, Inc. v. Daniel Kirchhof, Case No. D2009-1661.

Tajemnica bankowa to dowcip

Wednesday, December 16th, 2009

mBank informuje, że w zwiazku z wykonywaniem miedzynarodowych transferów pienieżnych za posrednictwem SWIFT, dostep do danych osobowych może mieć administracja rządowa Stanów Zjednoczonych. Władze amerykanskie zobowiazały się do wykorzystywania danych osobowych pozyskiwanych ze SWIFT, wyłacznie w celu walki z terroryzmem, z poszanowaniem gwarancji przewidzianych przez europejski system ochrony danych osobowych wyrażony w Dyrektywie 95/46/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z 24 pazdziernika 1995 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w zakresie przetwarzania danych osobowych i swobodnego przepływu tych danych

Jaka jest kontrola i sankcja przestrzegania tego zobowiązania się przez administrację rządową Stanów Zjednoczonych? Drażni mnie ta retoryka i skutki jakie wywołuje. Nie pozostanę dłużny i stwierdzę, że termin “walka z terroryzmem” to dobry dowcip. Terroryzmu nie da się zwalczyć, ponieważ terror, to nie jest coś równoznacznego z pojęciem konfliktu. Można tylko i wyłącznie zminimalizować skutki takiego działania oraz przyjąć metody prewencyjne. Ok, koniec marudzenia. ;)

Kolos na glinianych nogach?

Wednesday, December 16th, 2009

Taki wniosek nasuwa się na myśl o ostatnim incydencie, którego uczestnikiem jest przedsiębiorstwo Microsoft. Chodzi mianowicie o skopiowanie znacznych fragmentów serwisu społecznościowego prowadzonego przez kanadyjske przedsiębiorstwo Plurk – plurk.com. Plurk.com to jeden z niewielu skutecznych konkurentów obecnie niezwykle popularnego Twittera, który odniósł sukces tyle tylko że na innym rynku, a mianowicie w Azji, a w szczególności na Tajwanie. Jest on tam najwiekszym serwisem mikroblogowym, 10 razy większym niż sam Twitter, aspirującym do bycia “azjatycką odpowiedzią na popularność Twittera”.

Zgodnie z wpisem zamieszczonym na oficjalnym blogu Plurk, uruchomiony niedawno w Chinach przez Microsoft serwis MSN Juku okazał się być w 80% kopią mikroblogu Plurk.com. Uderzające podobieństwo nie ogranicza się jedynie do szaty graficznej serwisu, ale rozciąga się również na kod źródłowy, który jest niemalże tożsamy z kodem Plurk. Przykłady kodu JavaScript, który wygląda na skopiowany znajdują się na stronie blog.plurk.com. Początkowo Microsoft odmówił komentarza i ograniczył się jedynie do prewencyjnego wyłączenia serwisu MSN Juku. Po przeprowadzeniu wewnętrznego dochodzenia, rzecznik Microsoft potwierdził jednak, iż faktycznie doszło do naruszenia praw autorskich Plurk i że działalność serwis Juku zostanie bezterminowo zawieszona. Microsoft tłumaczył, że naruszenia co prawda dopuściła się chińska firma projektująca tego typu strony, której koncern zlecił zaprojektowanie i uruchomienie MSN Juku, niemniej jednak jest on gotów ponieść odpowiedzialność za całe zajście. Obecnie Microsoft zabiega o podjęcie rozmów z Plurk celem polubownego załatwienia sprawy.

Ta wpadka Microsoft może niezbyt korzystnie wpłynąć na już i tak nadszarpnięty wizerunek giganta.

Przeczytajcie także wcześniejszy wpis Tomka zatytułowany “Ile kodu jest de minimis?“.

Prawodawcy…

Monday, November 16th, 2009

Ministerstwo Finansów ogłosiło projekt zmian w ustawie Prawo telekomunikacyjne, który wprowadza art. 179a, a w nim znajdziemy taki twór prawny jak “Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych”.

Art. 179a. 1. Prezes UKE prowadzi Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych. Rejestr jest prowadzony w systemie informatycznym.

2. Prezes UKE, na żądanie podmiotu uprawnionego lub Służby Celnej, dokonuje niezwłocznie wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych danych pozwalających na identyfikację lokalizacji strony internetowej lub usługi zawierających:

1) treści propagujące faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa;

2) treści pornograficzne z udziałem małoletniego, treści pornograficzne związane z prezentowaniem przemocy lub posługiwaniem się zwierzęciem, treści pornograficzne zawierające wytworzony lub przetworzony wizerunek małoletniego uczestniczącego w czynności seksualnej;

3) treści, których prezentowanie umożliwia podstępne wprowadzenie w błąd, w celu osiągnięcia korzyści majątkowych, poprzez wyłudzenie informacji mogących służyć do dokonania operacji finansowych bez zgody dysponenta środków finansowych;

4) treści stanowiące niedozwoloną reklamę lub promocję albo informowanie o sponsorowaniu w rozumieniu ustawy z dnia o grach hazardowych (Dz. U. Nr poz. ) lub umożliwiające urządzanie gier hazardowych bez udzielonego zezwolenia lub uczestniczenie w tych grach.

3. Przedsiębiorca telekomunikacyjny świadczący usługi dostępu do Internetu, jest zobowiązany do niezwłocznego blokowania dostępu do stron internetowych lub usług wpisanych do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.

4. Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych jest jawny.

5. Podmiot, którego strona internetowa została objęta wpisem do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, lub który udostępnia usługi objęte takim wpisem, może wystąpić do Prezesa UKE z wnioskiem o wykreślenie z Rejestru danych dotyczących tej strony internetowej lub usługi. Do wniosku dołącza się dokument potwierdzający tytuł prawny do posiadanej strony internetowej lub oświadczenie o świadczeniu usługi.

6. Prezes UKE niezwłocznie przekazuje wniosek, o którym mowa w ust. 5, organowi, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych.

7. W przypadku uwzględnienia wniosku, o którym mowa w ust. 5, organ, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, przekazuje Prezesowi UKE informację o cofnięciu żądania. Prezes UKE niezwłocznie wykreśla wpis z Rejestru.

8. Organ, na którego żądanie dokonano wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych, odmawia cofnięcia żądania, w drodze decyzji, w przypadku gdy nie ustały przesłanki, o których mowa w ust. 2.

9. Prezes Rady Ministrów określi, w drodze rozporządzenia, wzór żądania dokonania wpisu do Rejestru Stron i Usług Niedozwolonych oraz sposób prowadzenia Rejestru, uwzględniając w szczególności przedstawienie w żądaniu i Rejestrze danych niezbędnych do wykonania obowiązku blokowania dostępu do stron internetowych lub usług i zapewnienie przejrzystości i dostępności Rejestru.

Więcej szczegółów na stronie Piotra Waglowskigo.

Czy to była Polsko-Ruska cyberwojna?

Sunday, October 11th, 2009

Rzeczpospolita w artykule zatytulowanym “Cyberatak na Polskę” informuje, że

w połowie września doszło do zorganizowanego ataku na serwery polskich instytucji państwowych. Szczegóły są tajne
(…)
Wiadomo też, że atak pochodził ze strony rosyjskiej i był zorganizowany. Równocześnie usiłowano uderzyć w serwery kilku instytucji rządowych. Próby te jednak nie powiodły się, dzięki tzw. cyberpatrolom ABW, które na czas wychwyciły podejrzany ruch w sieci. Patrole ABW chronią obecne cyberprzestrzeń ponad 50 instytucji rządowych i samorządowych.

Nieskromnie polecam lekturę mojego wcześniejszego wpisu, w którym wspominam o ciekawej rozrawce “Cyberwar or Why States Need an International Law for Information Operations“.

Meta tagi w polskim orzecznictwie

Thursday, October 8th, 2009

Rzeczpospolita w artykule zatytułowanym “Nieuczciwa konkurencja w Internecie” napisała, że

użycie w metatagach strony internetowej cudzych znaków towarowych narusza prawa do tych znaków, a także zasady uczciwej konkurencji.

Sprawa dotyczyła wyroku Sąd Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych w Warszawie, sygn. akt XXII GWzt 8/09.

W kontekście tych doniesień warto mieć na uwadze opinię Rzecznika Generalnego Poiares Maduro z dnia 22 września 2009 r., w połączonych sprawach C‑236/08, C‑237/08 i C‑238/08, Google France, Google Inc. v. Louis Vuitton Malletier, Google France v. Viaticum, Luteciel and Google France v. CNRRH, Pierre Alexis Thonet, Bruno Raboin, Tiger, a franchisee of Unicis.

(1) The selection by an economic operator, by means of an agreement on paid internet referencing, of a keyword which will trigger, in the event of a request using that word, the display of a link proposing connection to a site operated by that economic operator for the purposes of offering for sale goods or services, and which reproduces or imitates a trade mark registered by a third party and covering identical or similar goods, without the authorisation of the proprietor of that trade mark, does not constitute in itself an infringement of the exclusive right guaranteed to the latter under Article 5 of First Council Directive 89/104/EEC of 21 December 1988 to approximate the laws of the Member States relating to trade marks.

(2) Article 5(1)(a) and (b) of Directive 89/104 and Article 9(1)(a) and (b) of Council Regulation (EC) No 40/94 of 20 December 1993 on the Community trade mark must be interpreted as meaning that a trade mark proprietor may not prevent the provider of a paid referencing service from making available to advertisers keywords which reproduce or imitate registered trade marks or from arranging under the referencing agreement for advertising links to sites to be created and favourably displayed, on the basis of those keywords.

(3) In the event that the trade marks have a reputation, the trade mark proprietor may not oppose such use under Article 5(2) of Directive 89/104 and Article 9(1)(c) of Regulation No 40/94.

(4) The provider of the paid referencing service cannot be regarded as providing an information society service consisting in the storage of information provided by the recipient of the service within the meaning of Article 14 of Directive 2000/31/EC of the European Parliament and of the Council of 8 June 2000 on certain legal aspects of information society services, in particular electronic commerce, in the internal market (‘Directive on electronic commerce’).

Sprawa jest o tyle ciekawa, że przedsiębiorstwo Google prawie miesiąc temu oświadczyło, iż it doesn’t use the “keywords” meta tag in web search ranking.

Już jest!

Tuesday, July 14th, 2009

Moi drodzy Czytelnicy. P.T. Czytelnicy. Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na International Free and Open Source Software Law Review. Całkowicie darmowa publikacja poświęcona prawnym aspektom wolnego i otwartego oprogramowania. Pierwszy numer dostepny jest do pobrania bezpośrednio ze strony zarówno w wersji HTML jak i PDF. Znajdziecie tam kilka ciekawych artykułów. Szczególnie polecam artykuł Shane’a Martin Coughlana i Andrew Katza “Introducing The Risk Grid“. Nieskromnie napiszę, że byłem od samego początku zaangażowany w powstanie IFOSS L. Rev. i jestem obecnie członkiem kolegium redakcyjnego. Oczywiście zapraszam wszystkich do pisania na łamach tego periodyka.

Jest jeszcze jeden “polski motyw” w IFOSS L. Rev. Świetny logotyp czasopisma i projekty okładek stworzył pro bono mój przyjaciel Tomasz Politański.
IFOSS L. Rev.

Moja historia moje dane osobowe

Monday, March 30th, 2009

Podoba mi się wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 3 marca 2009 r., sygnatura akt II SA/Wa 1495/08.

Należy zatem przyjąć, iż zgodnie z treścią art. 6 ust. 2 uodo o tym, czy mamy do czynienia z danymi osobowymi, decydują nie tylko wiadomości dotyczące aktualnej sytuacji osoby fizycznej, ale także informacje odnoszące się do tego co robiła i kim była w przeszłości. Oznacza to, że również takie dane podlegają ochronie przewidzianej w ustawie o ochronie danych osobowych.

Nie mam konta w serwisie nasza-klasa.pl i bardzo nie chcę takiego posiadać a moje klasy i grupy na studiach wspominam z ogromną sympatią.

Wydawcy, prasa, prawo autorskie i internet

Friday, February 13th, 2009

O problemach z prasą w Internecie napisać można bardzo dużo. Pomijam całkowicie wątpliwe wyroki polskich sądów, że strona internetowa jest czasopismem lub dziennikiem, czy cały zestaw amerykańskiego orzecznictwa. Bardziej istotne z perspektwy tego wpisu jest niedawne porozumienie (plik ZIP, 1,5 mb) przedsiębiorstwa Google z wydawcami prasy, które doszło do skutku w związku ze sprawą The Authors Guild, Inc., et al. v. Google Inc., Case No. 05 CV 8136 (S.D.N.Y.). Więcej o tej historii można przeczytać na stronie books.google.com/booksrightsholders.

Przenieśmy się z analogicznym problemem na stary kontynent. W dniu 4 stycznia 2008 r., duński Sąd Najwyższy – Højesteret złożył do Trybunału Sprawiedliwości WE wniosek (Dz.U. C 64 z dnia 08.03.2008, str.28, plik PDF) o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym w sprawie C-5/08, Infopaq International A/S przeciwko Danske Dagblades Forening. Pytania prejudycjalne są bardzo ciekawe.

1 Czy przechowywanie w pamięci i następnie drukowanie fragmentu tekstu artykułu z gazety codziennej, składającego się z szukanego słowa i pięciu poprzedzających je słów oraz pięciu słów następujących po nim należy traktować jako zwielokrotnienie objęte ochroną określoną w art. 2 dyrektywy 2001/29 1?

2 Czy okoliczności w jakich następuje zwielokrotnienie mają znaczenie dla oceny czy ma ono charakter “przejściowy” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29?

3 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za mające charakter “przejściowy”, jeśli zwielokrotnienie to jest przedmiotem przetwarzania, na przykład, poprzez utworzenie pliku tekstowego na podstawie pliku obrazkowego lub poprzez wyszukiwanie fragmentów tekstu w oparciu o plik tekstowy?

4 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za mające charakter “przejściowy”, jeśli jego część, składająca się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów, jest przechowywana w pamięci?

5 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za mające charakter “przejściowy”, jeśli jego część, składająca się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów, jest przedmiotem wydruku?

6 Czy etap procesu technologicznego, na którym następuje tymczasowe zwielokrotnienie, ma znaczenie dla oceny czy stanowi ono “integralną i podstawową część procesu technologicznego” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29?

7 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za “integralną i podstawową część procesu technologicznego”, jeśli polega ono na ręcznym skanowaniu artykułów prasowych w całości, gdy następnie artykuły te w formie drukowanej są przekształcane w informację w formie numerycznej?

8 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za “integralną i podstawową część procesu technologicznego”, jeśli polega ono na drukowaniu części tego zwielokrotnienia, składającej się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów?

9 Czy “legalne korzystanie” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29 obejmuje wszelkie formy korzystania, które nie wymagają zezwolenia podmiotu praw autorskich?

10 Czy “legalne korzystanie” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29 obejmuje skanowanie przez podmiot gospodarczy artykułów prasowych w całości, a następnie przetwarzanie zwielokrotnienia i przechowywanie w pamięci oraz ewentualne drukowanie części zwielokrotnienia, składającej się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów do celów sporządzania streszczeń, nawet gdy podmiot praw autorskich nie udzielił zezwolenia na te czynności?

11 Na podstawie jakich kryteriów należy dokonać oceny, czy tymczasowe zwielokrotnienie ma “odrębne znaczenie ekonomiczne” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29, jeśli spełnione są pozostałe warunki określone w tym przepisie?

12 Czy dokonując oceny tego, czy zwielokrotnienie ma “odrębne znaczenie ekonomiczne” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29 należy uwzględnić zwiększenie wydajności wynikające dla użytkownika z tymczasowego zwielokrotnienia?

13 Czy skanowanie przez podmiot gospodarczy artykułów prasowych w całości, a następnie przetwarzanie zwielokrotnienia oraz przechowywanie w pamięci i ewentualne drukowanie części zwielokrotnienia, składającej się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów bez zezwolenia podmiotu prawa autorskiego należy uznać za stanowiące “szczególne przypadki, które nie naruszają normalnego wykorzystania” artykułów prasowych oraz “nie powodują nieuzasadnionej szkody dla uzasadnionych interesów podmiotów praw autorskich” w rozumieniu art. 5 ust. 5 dyrektywy 2001/29?

Dzisiaj wydana została opinia rzecznik generalnej Vericy Testenjak. Niestety nie ma jeszcze polskiego tłumaczenia.

Odruch konsumencki

Wednesday, February 11th, 2009

Temat obgadany wzdłuż i wszerz w polskich internetach. Jestem zbyt zajęty aby komentować samobójczy strzał przedsiębiorstwa ASTER. Pomijam też całkowiecie problem, że o nielegalności i naruszeniu praw decyduje sąd a nie operator czy nawet posiadacz praw. O możliwości monitorowania (technicznej i prawnej) też mi się nie chce pisać. Dobry jest artykuł na stronie wyhacz.pl.

Modyfikacja zapisów doprowadziła jednak do bezprecedensowego odruchu konsumenckiego – ludzie zdali sobie sprawę z tego, że mogą łatwo pozbyć się obciążenia w postaci terminowych umów i zrezygnować z wielu niepotrzebnych usług, które wzięli w pakiecie.

Akcja – reakcja.

Prostowania prawa

Thursday, January 22nd, 2009

Dla zainteresowanych prawem IT. Dzisiejszy wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE w sprawie C-492/07, Komisja vs. Rzeczpospolita Polska. Komisja Wspólnot Europejskich postulowała w skardze do Trybunału o stwierdzenie, że nie dokonując prawidłowo transpozycji dyrektywy 2002/21/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 marca 2002 r. w sprawie wspólnych ram regulacyjnych sieci i usług łączności elektronicznej (dyrektywy ramowej) (Dz.U. L 108, s. 33, a w szczególności jej art. 2 lit. k) dotyczącego pojęcia “abonent”, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na mocy tej dyrektywy. Trybunał stwierdził co następuje.

1) Nie dokonując prawidłowo transpozycji dyrektywy 2002/21/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 7 marca 2002 r. w sprawie wspólnych ram regulacyjnych sieci i usług łączności elektronicznej (dyrektywy ramowej), a w szczególności jej art. 2 lit. k) dotyczącego pojęcia „abonent”, Rzeczpospolita Polska uchybiła zobowiązaniom, które na niej ciążą na mocy tej dyrektywy.

Jeżeli jesteś usługodawcą to podawaj co trzeba

Monday, October 20th, 2008

Wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE z dnia 16 października 2008 r., w sprawie C-298/07, deutsche internet versicherung. Sąd w trybie prejudycjalnym, odpowiedział na pytanie złożone przez niemiecki Bundesgerichtshof, czy podanie numeru telefonu jest daną szczegółową na temat usługodawcy (który świadczy usługę społeczeństwa informacyjnego) umożliwiającą usługobiorcy szybki z nim kontakt oraz bezpośrednie i skuteczne porozumiewanie się, tak jak jest to określone w art. 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym). Dz. U. L 178, s. 1. Trybunał udzielił następującej odpowiedzi.

Artykuł 5 ust. 1 lit. c) dyrektywy 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym) należy interpretować w ten sposób, iż usługodawca jest obowiązany podać usługobiorcom, zanim zostanie z nimi zawarta jakakolwiek umowa, oprócz adresu poczty elektronicznej, inne dane umożliwiające nawiązanie szybkiego kontaktu oraz bezpośrednie i skuteczne porozumiewanie się. Dane te nie muszą koniecznie zawierać numeru telefonu. Mogą mieć postać formularza on-line, za którego pośrednictwem usługobiorcy mogą zwracać się przez Internet do usługodawcy i na który odpowiada on za pośrednictwem poczty elektronicznej, z wyjątkiem przypadków, w których usługobiorca, po nawiązaniu kontaktu z usługodawcą drogą elektroniczną, będąc pozbawionym dostępu do sieci, poprosi usługodawcę o udostępnienie nieelektronicznego sposobu porozumiewania się.

Bez komentarza

Wednesday, October 15th, 2008

Pozostaje mi tylko odnotować artykuł na stronie www.arstechnica.com i skorzystać z uwag w nim zawartych.

Although copyright holders can easily let search engine indexing bots know what files to avoid, the ruling apparently leaves them with no legal need to do so. Instead, the burden lies on the search engines, which apparently need to determine what images they discover are subject to copyright. Given the impossibility of doing so in an automated fashion, the ruling is likely to see Google radically alter its image search offerings in Germany.

Bez komentarza w temacie prawa, które jest używane przeciwko technologii i które nie pomaga w jej rozwoju.

Karalność crackingu

Monday, October 6th, 2008

Mamy w prawie karnym taki przepis, który w teorii miałby służyć penalizacji czynów związanych z działaniami “crackerskimi“.

Art. 267.
§ 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie przeznaczoną, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do przewodu służącego do przekazywania informacji lub przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym.
§ 3. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1 lub 2 ujawnia innej osobie.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

Przepis ten znalazł zastosowanie w sprawie Mateusza M. Został on oskarżony o zastosowanie techniki określanej jako SQL injection, w związku z artykułem 267 § 1. Jednakże (co w pełni popieram) Sąd Rejonowy w Głogowie VI Wydział Grodzki wyrokiem z dnia 11 sierpnia 2008 r., sygnatura akt VI K 849/07, uznał Mateusza M. za niewinnego.

Sąd uznał, że działania oskarżonego nie wypełniły znamion ustawowych czynu z art. 267 §1 kk. Zgodnie z treścią art. 267 §1 kk odpowiedzialności karnej podlega ten, kto bez uprawnienia uzyskuje informacje dla niego nie przeznaczoną przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie. Z treści przepisu jednoznacznie wynika, że odpowiedzialność karna sprawcy statuuje łącznie wykonanie następujących czynności: uzyskanie informacji bez uprawnienia i przełamanie w tym czasie jej elektronicznego, magnetycznego lub innego szczególnego zabezpieczenia. Przełamanie zabezpieczenia następuje wtedy, gdy sprawca niszczy, usuwa zabezpieczenia, lub kiedy oddziałując na zabezpieczenie chwilowo niweluje jego funkcję zabezpieczającą. Zatem nie będzie ponosiła odpowiedzialności karnej osoba, która uzyskała dostęp do chronionych informacji, ale nie przełamała jej zabezpieczenia (Włodzimierz Wróbel – “Komentarz do art. 267 kk” w “Kodeks karny. Część szczególna t. III, Zakamycze 2006″). Co więcej, zgodnie z poglądami doktryny, jeżeli sprawca wykorzystuje błąd programisty i wchodzi do systemu przez “dziurę” w konfiguracji lub oprogramowaniu systemowym po to, by uzyskać znajdującą się w systemie informację, to nie można mu nawet przypisać usiłowania przestępstwa, o którym mowa w art. 267 §1 KK.

Muszę oczywiście dodać, że jest proponowana duża nowelizacja Kodeksu Karnego.

Art. 267. § 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do całości lub części systemu informatycznego.
§ 3. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem lub oprogramowaniem.
§ 4. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1-3 ujawnia innej osobie.
§ 5. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-4 następuje na wniosek pokrzywdzonego.

O wiele więcej szczegółów dotyczących całej tej sprawy znajdziecie na stronie Piotra Waglowskiego. Jeżeli chodzi o poruszane wyżej zagadnienia, to na ten temat wspominałem wcześniej we wpisach zatytułowanych “Kto będzie winny” oraz “Hacking zgodny z prawem“.

Prawem w “scareware”

Friday, October 3rd, 2008

W USA szykuje się kolejna ciekawa sprawa. Mianowicie przedsiębiorstwo Microsoft, w zasadzie chcąc być precyzyjnym powinienem napisać, że to Rob McKenna – prokurator stanu Waszyngton, pozwał teksańskie przedsiębiorstwo Branch Software w osobie właściciela Jamesa Reeda McCreary’ego o to, że prezentowało fałszywe komunikaty generowane przez strony internetowe a dotyczące błędów w systemie operacyjnym Windows, jednocześnie nakłaniając do zakupu stworzonego przez Branch Software oprogramowania o nazwie Registry Cleaner XP (w cenie 39.95$), co w konsekwencji wypełniać może przesłanki naruszenia prawa stanu Waszyngton dotyczącego zagadnień “spyware” – Revised Code of Washington (RCW), Title 19, Chapter 19.270, Computer spyware. 2008 Wash. Legis. Serv. Ch. 66 (S.H.B. 2879) (WEST) znowelizowane przez 2007 WA H.B. 2879 (NS).

Sprawa Washington v. McCreary, 08-2-33486-4 SEA (King County Superior Ct. September, 16 2008). Więcej szczegółów w artykule na stronie www.washingtonpost.com i w komentarzu Bruce Schneiera.

No to mamy problem

Thursday, October 2nd, 2008

Court: RapidShare must remove infringing content proactively.

Szczegóły w artykule na stronie www.arstechnica.com. Lekko się zadumałem nad pytaniem jak został w Niemczech wdrożony przepis artykułu 15(1), Dyrektywa 2000/31/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 8 czerwca 2000 r. w sprawie niektórych aspektów prawnych usług społeczeństwa informacyjnego, w szczególności handlu elektronicznego w ramach rynku wewnętrznego (dyrektywa o handlu elektronicznym), Dziennik Urzędowy L 178 , 17/07/2000 P. 0001 – 0016.

Artykuł 15

Brak ogólnego obowiązku w zakresie nadzoru

1. Państwa Członkowskie nie nakładają na usługodawców świadczących usługi określone w art. 12, 13 i 14 ogólnego obowiązku nadzorowania informacji, które przekazują lub przechowują ani ogólnego obowiązku aktywnego poszukiwania faktów i okoliczności wskazujących na bezprawną działalność.

Może lepiej: artikel 15 Richtlinie 2000/31/EG des Europäischen Parlaments und des Rates vom 8. Juni 2000 über bestimmte rechtliche Aspekte der Dienste der Informationsgesellschaft, insbesondere des elektronischen Geschäftsverkehrs, im Binnenmarkt (“Richtlinie über den elektronischen Geschäftsverkehr”), Amtsblatt Nr. L 178 vom 17/07/2000 S. 0001 – 0016.

Artikel 15

Keine allgemeine Überwachungspflicht

(1) Die Mitgliedstaaten erlegen Anbietern von Diensten im Sinne der Artikel 12, 13 und 14 keine allgemeine Verpflichtung auf, die von ihnen übermittelten oder gespeicherten Informationen zu überwachen oder aktiv nach Umständen zu forschen, die auf eine rechtswidrige Tätigkeit hinweisen.

Pomyśl przed żądaniem usunięcia

Thursday, August 21st, 2008

Joe Gratz opisał dosyć istotny moim zdaniem wyrok w sprawie Lenz v. Universal Music Corp., No. 07-3783 (N.D. Cal. August 20, 2008), plik PDF.

W amerykańskim copyright osoba, która twierdzi, że określone treści zostały opublikowane/udostępnione online z naruszeniem przysługującego jej prawa i jednocześnie wysyła tzw. “takedown notice” na podstawie przepisów 17 U.S.C. §512(c)(3)(A), musi złożyć oświadczenie, że w dobrej wierze stwierdza, że na umieszczenie zakwestionowanego materiału nie została udzielona zgoda przez posiadacza praw autorskich, jego pełnomocnika/agenta lub nie jest to działanie zgodne z prawem.

has a good faith belief that use of the material in the manner complained of is not authorized by the copyright owner, its agent, or the law

Jeżeli wnioskodawca działający w trybie “takedown notice”, świadomie dopuszcza się zafałszowania informacji co do “bezprawności” umieszczonego i zakwestionowanego materiału, to osobie, przeciwko której zostało skierowane “takedown notice” przysługuje roszczenie na podstawie przepisów 17 U.S.C. §512(f). Muszę przyznać, że jest to dobra konstrukcja prawna, której niestety nie uświadczysz w analogicznych regulacjach w Polsce i w prawie Unii Europejskiej.

A co takiego stało się w wyżej wymienionej sprawie? Stephanie Lenz zachwycona szaleństwami swoich dzieci nagrała ich wyczyny i wygibasy dokonywane w takt piosenki “Let’s Go Crazy” spiewanej przez Prince’a. 29 sekundowe nagranie umieściła w serwisie youtube.com.

Przedsiębiorstwo Universal, które posiada prawa autorskie do wspomnianego utworu, skorzystało oczywiście z instytucji “takedown notice”, bo przecież Prince będzie o wiele biedniejszy jak ktoś posłucha 20 sekundowego fragmentu zaczerpnietego z jego utworu, nagranego w kiepskiej jakości i wmontowanego do teledysku o wątpliwej wartości artystycznej i nieskomercjalizowanego na szeroką skalę. Ok, złośliwości na bok. W skrócie, bo oczywiście nie chce mi się za dużo pisać. Sąd uznał, że umieszczenie tego filmu, wraz z zakwestionowanym fragmentem muzycznym, wpasowało się w działanie zgodne z “fair use”, 17 U.S.C. §107, a Universal nadużył instytucji “takedown notice”.

The purpose of Section 512(f) is to prevent the abuse of takedown notices. If copyright owners are immune from liability by virtue of ownership alone, then to a large extent Section 512(f) is superfluous. As Lenz points out, the unnecessary removal of non-infringing material causes significant injury to the public where time-sensitive or controversial subjects are involved and the counter-notification remedy does not sufficiently address these harms. A good faith consideration of whether a particular use is fair use is consistent with the purpose of the statute. Requiring owners to consider fair use will help “ensure[] that the efficiency of the Internet will continue to improve and that the variety and quality of services on the Internet will expand” without compromising “the movies, music, software and literary works that are the fruit of American creative genius.” Sen. Rep. No. 105-190 at 2 (1998).

Od premiery do “piractwa”

Friday, August 1st, 2008

Przedsiębiorstwo Warner Bros, dystrybutor kinowego przeboju “The Dark Knight”, uznało za znaczny sukces okres 38 godzin, który odzielił premierę sequela przygód Mrocznego Rycerza, od pojawienia się w sieci pierwszych nieautoryzowanych kopii tego filmu. Z tego co mogę się domyślać, to chodzi zapewne o publikacje takie jak The.Dark.Knight.CAM.XviD-TRADINGSTANDARDS, The.Dark.Knight.TS.XVID-PreVail oraz The.Dark.Knight.PROPER.TS.XViD-mVs i wszelkie pochodne z sieci p2p. Więcej szczegółów w artykule na stronie www.webtvwire.com.

Otwarte WiFi ≠ naruszenie praw autorskich

Friday, July 11th, 2008

Szczegóły sprawy w artykule na stronie www.arstechnica.com. Logika ponad lobby. Pozytywnie.

Irlandczykom gratulujemy referendum

Thursday, July 3rd, 2008

Jak widzę inicjatywy, o których donosi European Digital Rights we wpisie na stronie www.edri.org, to zaczynam się mocno zastanawiać nad sensem integracji europejskiej, jeżeli proces stanowienia prawa w postaci dyrektyw wygląda tak, a nie inaczej (pamiętacie oczywiście jak był dyskutowany i głosowany inny projekt?). O ile widzę potężne zalety chociażby systemu wspólnotowego znaku towarowego, to taka próba lobbingu na płaszczyźnie Unii Europejskiej jak opisana przez EDRI budzi moje, conajmniej, poirytowanie. Tak też należy zrozumieć ten wpis. ;)

Aktualizacja na dzień 8 lipca 2008 r.
Philippe Aigrain pisze na stronie www.paigrain.debatpublic.net bardzo szczegółowo na temat obecnego lobbyingu na płaszczyźnie praw IP w UE.

Smashing magazine Techkultura

Tuesday, June 3rd, 2008

Piotr Waglowski u siebie na stronie www.prawo.vagla.pl napisał w miarę dosadnie.

Jak wiemy: polski wkład w rozwój “Web 2.0″ polega głównie na kopiowaniu (klonowaniu) pomysłów, które w jakiś sposób spotkały się z zainteresowaniem (popularnością) w innych częściach świata (zwłaszcza tam, gdzie język polski nie jest tak popularny, a raczej masy użytkowników posługują się językiem globalnym, bo np. angielskim).

Czasami jak patrzę na niektóre serwisy to przychodzi mi na myśl pytanie kiedy kończy się inspiracja a zaczyna naśladowanie. Chciałem juz wcześniej ten temat poruszyć ale dopiero teraz zwróciłem uwagę na stronę www.techkultura.com, na której zresztą pojawia się niezbyt przemyślany i mało przychylny komentarz na temat Piotra Waglowskiego i jego uwag na temat “prywatności” blipa. Natomiast w całej “aferze blipowej” najśmieszniejszy jest regulamin korzystanie z serwisu blip.pl o czym niejako “odbijając piłkę” przeczytacie na stronie www.prawo.vagla.pl. :)

Prawo w IT

Tuesday, May 6th, 2008

Wraz z dr Wojciechem Wiewiórowskim, przy znaczącej pomocy Marcina Sochackiego i Marcina Czerwińskiego, uruchomiliśmy serwis – platformę akademicką www.lawinit.com. Wszystkich zainteresowanych współpracą bardzo serdecznie zapraszam. Tymczasem znaleźć tam możecie m.in. świetne tłumaczenia orzecznictwa sądów niemieckich autorstwa Justyny Kurek. W tym między innymi informację prasową BGH (Trybunału Federalnego) dotyczącą wyroku z dnia 30 kwietnia 2008 r., I ZR 73/05.

Untraceable.R5.XviD-iNQONTROL

Friday, April 25th, 2008

Przyznaję, że z pewnym trudem obejrzałem film zatytułowany Untraceable. Niechętnie, kiwając głową z dezaprobatą, przeczytałem także recenzję dostępną w artykule na stronie www.washingtonpost.com. Oczywiście wiem, że to jest styl “Hollywood”, więc i wy drodzy czytelnicy potraktujcie ten wpis z przymrużeniem oka. Najśmieszniejsze teksty i fragmenty na jakie trafiłem?

BOX
But why’d he pick Restom, when he had 434 other dishonest, yellowtied douche bags to choose from?

MARSH
Good question.

Box throws her a smile, unused to the compliment.

MARSH (cont’d)
I know because I asked it myself.
(beat)
The Director testified before him once. Restom sits on the House Judiciary Committee. He’s a huge supporter of Net Neutrality. All traffic treated equally. No restriction on content.

BOX.
You’d think the piece of shit would be for that.

MARSH
Yeah, you would.

Ukryta propaganda przeciwko Net Neutrality? W sumie to nie chcę się doszukiwać takich akcji, niczym ludzie od teorii spiskowych. Znalazłem więc lepszy fragment.

Elmer is led into the room by the other Officer. Box sees stacks of DVD’s everywhere, all bearing handwritten labels.

BOX (cont’d)
You like movies, huh?

ELMER
Who doesn’t?

BOX
Me. You burn your own, huh?

Box pops a DVD in a player and hits play.

BOX (cont’d)
That’s illegal.

Elmer smirks. Box hits pause, freezing the FBI WARNING about illegal copying. He throws Elmer a dead-serious glance.

Film kończy się ciekawym pytaniem, które zostało zadane na czacie.

Where can I download this movie?

Prosta odpowiedź z mojej strony brzmi www.thepiratebay.org. Zapowiedź filmu jest dostępna w sieci bez narażania się na odpowiedzialność. :)

Kto będzie winny?

Tuesday, April 15th, 2008

Na stronie www.wired.com znajdziecie artykuł na temat uwag Harry’ego Sintonena co do bezpieczeństwa niektórych stron internetowych. Oczywiście medialnie najciekawiej wyszedł cross-site scripting na stronie CIA. Ja jednak na liście Harry’ego znalazłem m.in. stronę Parlamentu Europejskiego. Zapytacie pewnie co ma piernik do wiatraka? Dzisiaj w artykule na stronie www.gazeta.pl szef klubu PO Waldy Dzikowski opowiada się za tym, żeby za trzynaście miesięcy w wyborach do Parlamentu Europejskiego głosowano elektronicznie. Nie wiem kto wspiera pana Dzikowskiego bo jakiś interes przecież jest w dostarczeniu chociażby infrastruktury czy jak to określa Witold Drożdż z MSWiA – infrastruktury “organizacyjno-technicznej”, ale biorąc pod uwagę bezpieczństwo strony CIA czy PE, to zapytam czy ktoś jest w stanie zagwarantować takiemu wyborcy jak ja bezpieczeństwo i co najważniejsze gwarancje przed manipulacjami wyborów elektronicznych? W Polsce mamy przepisy dotyczące przestępstw przeciwko wyborom. Kodeks karny z dnia 6 czerwca 1997 r. (Dziennik Ustaw Nr 88, poz. 553, z późniejszymi zmianami).

Rozdział XXXI. Przestępstwa przeciwko wyborom i referendum
Art. 248. Kto w związku z wyborami do Sejmu, do Senatu, wyborem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, wyborami do Parlamentu Europejskiego, wyborami organów samorządu terytorialnego lub referendum:
(…)

3) niszczy, uszkadza, ukrywa, przerabia lub podrabia protokoły lub inne dokumenty wyborcze albo referendalne,
(…)

4) dopuszcza się nadużycia lub dopuszcza do nadużycia przy przyjmowaniu lub obliczaniu głosów,
(…)

5) odstępuje innej osobie przed zakończeniem głosowania niewykorzystaną kartę do głosowania lub pozyskuje od innej osoby w celu wykorzystania w głosowaniu niewykorzystaną kartę do głosowania,
- podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
(…)

Art. 250a. § 1. Kto, będąc uprawniony do głosowania, przyjmuje korzyść majątkową lub osobistą albo takiej korzyści żąda za głosowanie w określony sposób, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto udziela korzyści majątkowej lub osobistej osobie uprawnionej do głosowania, aby skłonić ją do głosowania w określony sposób lub za głosowanie w określony sposób.
§ 3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu określonego w § 1 lub 2
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 4. Jeżeli sprawca przestępstwa określonego w § 1 albo w § 3 w związku z § 1 zawiadomił organ powołany do ścigania o fakcie przestępstwa i okolicznościach jego popełnienia, zanim organ ten o nich się dowiedział, sąd stosuje nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet może odstąpić od jej wymierzenia.

Art. 251. Kto, naruszając przepisy o tajności głosowania, wbrew woli głosującego zapoznaje się z treścią jego głosu, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Jak widać jest dużo możliwości. Co do zasady obowiązują także przepisy “anty-włamaniowe” (sic!)

Rozdział XXXIII. Przestępstwa przeciwko ochronie informacji
(…)

Art. 267. § 1. Kto bez uprawnienia uzyskuje informację dla niego nie przeznaczoną, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do przewodu służącego do przekazywania informacji lub przełamując elektroniczne, magnetyczne albo inne szczególne jej zabezpieczenie,
podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto w celu uzyskania informacji, do której nie jest uprawniony, zakłada lub posługuje się urządzeniem podsłuchowym, wizualnym albo innym urządzeniem specjalnym.
§ 3. Tej samej karze podlega, kto informację uzyskaną w sposób określony w § 1 lub 2 ujawnia innej osobie.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1-3 następuje na wniosek pokrzywdzonego.
(…)

Art. 268a. § 1. Kto, nie będąc do tego uprawnionym, niszczy, uszkadza, usuwa, zmienia lub utrudnia dostęp do danych informatycznych albo w istotnym stopniu zakłóca lub uniemożliwia automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie takich danych, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
(…)

Art. 269.§ 1. Kto niszczy, uszkadza, usuwa lub zmienia dane informatyczne o szczególnym znaczeniu dla obronności kraju, bezpieczeństwa w komunikacji, funkcjonowania administracji rządowej, innego organu państwowego lub instytucji państwowej albo samorządu terytorialnego albo zakłóca lub uniemożliwia automatyczne przetwarzanie, gromadzenie lub przekazywanie takich danych,
podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto dopuszcza się czynu określonego w § 1, niszcząc albo wymieniając nośnik informacji lub niszcząc albo uszkadzając urządzenie służące do automatycznego przetwarzania, gromadzenia lub przekazywania danych informatycznych.

Art. 269a. Kto, nie będąc do tego uprawnionym, przez transmisję, zniszczenie, usunięcie, uszkodzenie lub zmianę danych informatycznych, w istotnym stopniu zakłóca pracę systemu komputerowego lub sieci teleinformatycznej, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

Art. 269b. § 1. Kto wytwarza, pozyskuje, zbywa lub udostępnia innym osobom urządzenia lub programy komputerowe przystosowane do popełnienia przestępstwa określonego w art. 165 § 1 pkt 4, art. 267 § 2, art. 268a § 1 albo § 2 w związku z § 1, art. 269 § 2 albo art. 269a, a także hasła komputerowe, kody dostępu lub inne dane umożliwiające dostęp do informacji przechowywanych w systemie komputerowym lub sieci teleinformatycznej, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Lista jest długa prawda? Czy ktoś z czytelników zna jakąś sprawę karną dotyczącą tego rodzaju przestępczości? Chyba mamy niski procent. Pytanie czego: wykrywalności czy przestępczości?

Oh Europo!

Friday, April 11th, 2008

Cultural industries in Europe on cultural industries in Europe, (A6-0063/2008). Report: Guy Bono (PES, FR). Report adopted by 586 votes in favour to 36 against, with amendments.

Calls on the Commission and the Member States to recognise that the Internet is a vast platform for cultural expression, access to knowledge, and democratic participation in European creativity, bringing generations together through the information society; calls on the Commission and the Member States, therefore, to avoid adopting measures conflicting with civil liberties and human rights and with the principles of proportionality, effectiveness and dissuasiveness, such as the interruption of Internet access.

Szczegóły na stronie www.openrightsgroup.org. Polecam także stronę www.europarl.europa.eu.

Almost 15,000 lobbyists in Brussels may face new working practices after the Parliament’s Constitutional Affairs Committee backed a report which calls on them to disclose their fees and have their names on a mandatory public list. The author of the report – Finnish MEP Alexander Stubb (EPP-ED) – praised lobbyists saying “policy making would be very poor without their contribution”. The full parliament will vote on the report on 8 May. This focus looks at the issues raised by the Stubb report.

Walka o odpowiedzialność

Wednesday, April 9th, 2008

W toczącej się prawnej batalii przedsiębiorstwa Viacom przeciwko przedsiębiorstwu Google wyrokiem w sprawie Viacom Int’l, Inc. v. Youtube, Inc., 2008 U.S. Dist. LEXIS 18184 (S.D.N.Y. 2008) sędzia Louis L. Stanton odrzucił wniosek Viacom o uzupełnienienie pozwu o dodatkowe roszczenia dotyczące tzw. “odszkodowań karnych” (punitive damages).

The Copyright Act makes no provision for punitive damages, and the Supreme Court has long held that the “protection given to copyrights is wholly statutory” and the “remedies for infringement are only those prescribed by Congress.”
(…)
The Second Circuit has stated that “punitive damages are not available under the Copyright Act of 1976″, regardless of whether a plaintiff is seeking statutory damages or the alternative of actual damages plus profits.

Wyrok dla całości sprawy jest w miarę istotny ponieważ zawęża zakres potencjalnej (jeżeli zostanie zasądzona) finansowej odpowiedzialności Google. Natomiast ostatnio pojawiły się w orzecznictwie amerykańskim dwa wyroki, w których sędziowe moim zdaniem dosyć “niefrasobliwie” i bez szerszego spojrzenia na problematykę, ograniczają wyłączenia dotyczące odpowiedzialności usługodawców internetowych. W jakimś stopniu pocieszające jest to, że wyroki zawierają różnicę poglądów, zgłaszane przez część składu orzekającego.

Mam na myśli wyrok w sprawie Fair Housing Couincil v. Roommates.Com, LLC, 2008 U.S. App. LEXIS 7066 (9th Cir. 2008). Pomijając wszelkie zagadnienia dyskryminacji należy spojrzeć na linie obrony jaką przyjeło przedsiębiorstwo Roommate.com, LLC. Mianowicie §230 wprowadzony przez Communications Decency Act (CDA) of 1996, Pub. L. No. 104-104, 110 Stat. 56 (Feb. 8, 1996) chroni usługodawców przed odpowiedzialnoścą powstałą na wskutek działań osób trzecich (47 U.S.C. § 230(c)):

“No provider (…) of an interactive computer service shall be treated as the publisher or speaker of any information provided by another information content provider.”

Natomiast US Court of Appeals for the 9th Circuit w wyroku wydanym w poszerzonym składzie – en banc, który wyszedł spod pióra sędziego Alexa Kozinski’ego, (jak już wiecie bardzo tego sędziego cenię i poświęciłem mu fragment wpisu zatytułowany “Ah te umowy w Internecie…“) przy czym sędziowie McKeown, Rymer oraz Bea częściowo zgodzili się z większością a co do pewnych elementów wyroku wyrazili swoją różnicę zdań tzw. dissenting opinion, serwis roomates.com („for unknown reasons, the company goes by the singular name “Roommate.com, LLC” but pluralizes its website’s URL, www.roommates.com” ;) istotnie przyczynił się (“materially contributed”) do kształtowania treści swojego serwisu i z tego względu poprzez stosowaną specjalizację (“specialization”) wprowadzanych i przechowywanych danych nie podlega wyłączeniu na podstawie § 230(c)(1) CDA.

Drugim wyrokiem, który również zahacza o zakres odpowiedzialności usługodawców internetowych jest wyrok w sprawie Doe v. Friendfinder Network, Inc., 2008 DNH 58 (D.N.H. 2008).

The plaintiff, proceeding pseudonymously, has sued defendants Friendfinder Network, Inc. and Various, Inc. on a number of claims arising out of the placement of allegedly false and unauthorized personal advertisements about her on their websites and others. The defendants move to dismiss the plaintiff’s claims under Rule 12(b)(6) of the Federal Rules of Civil Procedure on the grounds that they are barred by the Communications Decency Act of 1996, 47 U.S.C. § 230, and otherwise fail to state a claim for relief.

Powódka przedstawiła osiem roszczeń

- “Invasion of Property/Intellectual Property Rights” (Count I);
- Defamation (Count II);
- “Intentional/Negligent/Reckless Conduct” (Count III);
- “Dangerous Instrumentality/Product” (Count IV);
- Intentional infliction of emotional distress (Count V);
- Violation of the New Hampshire Consumer Protection Act, N.H. Rev. Stat. Ann. § 358-A (Count VI);
- False designations in violation of the Lanham Act, 15 U.S.C. 1051 et seq. (Count VII); and
- “Willful and Wanton Conduct” (Count VIII).

O ile sąd odrzucił niektóre z tych roszczeń to jednocześnie uznał ich cześć m.in. to dotyczące prawa do wizerunku. Sąd posiłkujac się argumentami bardzo znanego i szanowanego w USA praktyka i akademika J. Thomas McCarthy’ego stwierdził, że

McCarthy, for one, believes that “under the proper circumstances, any person, celebrity or noncelebrity, has standing to sue under § 43(a) for false or misleading endorsements.” 1 McCarthy, Rights of Publicity, § 5:22. And there does not appear to be any authority from the First Circuit on this point one way or the other. For purposes of this motion, then, the court rules that the plaintiff’s claim for false designation under 15 U.S.C. § 1125(a)(1)(A) does not fail simply because she is not a “celebrity.”

jednocześnie bazując na wykładni przepisu § 230(e)(2) CDA

Nothing in this section shall be construed to limit or expand any law pertaining to intellectual property.

uznał, że przedsiębiorca prowadzący serwis adultfriendfinder.com nie może powoływać się na ograniczenie swojej odpowiedzialności.

Na stronie www.news.com znajdziecie artykuł szerzej opisujący drugą sprawę.