Archiwum dla kategorii: prawo autorskie

Prawo wolnego oprogramowania

Tuesday, May 25th, 2010

Rozprawa doktorska Krzysztofa Siewicza zatytułowana “Towards an improved regulatory framework of free software: protecting user freedoms in a world of software communities and eGovernments“.

Amerykańskie prawo autorskie i doktryna hot news

Tuesday, May 25th, 2010

Ciekawy wyrok w sprawie Barclays Capital Inc. v. Theflyonthewall.com, Inc., 10-1372-cv (2d Cir. May 19, 2010). Prawo autorskie do informacji brokerskich i amerykańska doktryna “hot news”.

Prawo autorskie i torrenty

Wednesday, May 12th, 2010

Gary Fung, odpowiedzialny za działanie takich serwisów jak Isohunt, Torrentbox, czy Podtropolis, pozwany został przez przez przedsiębiorstwo Columbia Pictures o naruszenie praw autorskich. Sąd amerykański w wyroku Columbia Pictures Industries, Inc., v. Fung , 2:06-cv-05578-SVW-JC (CD Cal. Dec. 21, 2009) orzekł bazując na standardzie ustalonym w sprawie Grokster, że pozwany Fung podjął czynności mające na celu celowe wspieranie i zachęcanie innych do naruszania praw autorskich. Doktryna nakłaniania do naruszenia praw autorskich (inducement).

Amerykańskie prawo autorskie i wydawnie albumów muzycznych

Thursday, April 29th, 2010

Bardzo ciekawa sprawa w zakresie prawa autorskiego Bryant v. Media Right Productions, Inc., 09-2600-cv (2d Cir. April 27, 2010).

Prawo autorskie

Thursday, February 18th, 2010

The Federal Court of Australia w wyroku z dnia 4 lutego, w sprawie Roadshow Films Pty Ltd v iiNet Limited (No. 3) [2010] FCA 24, uznał, że spółka iiNet Ltd. nie może być odpowiedzialna za naruszenie autorskich praw majątkowych, których dopuszczali się konsumenci korzystający z usług tego przedsiębiorstwa.

Prawo komputerowe i prawo autorskie

Friday, February 5th, 2010

Bardzo ważny wyrok w zakresie prawa autorskiego, prawa informatycznego, lub prawa komputerowego, jak kto woli. Roadshow Films Pty Ltd v iiNet Limited, [2010] FCA 24.

Znaki towarowe?

Friday, January 29th, 2010

Chicelibyście zobaczyć coś takiego: PDF® DWG® MP3®? Amerykański sąd w wroku Autodesk, Inc. v. Dassault Systemes Solidworks Corp., 2009 WL 5218009 (N.D. Cal. December 31, 2009) stwierdził dobitnie.

File extensions are functional, and functional uses cannot be trademarked. To rule otherwise would invite a clog on commerce, given the millions of software applications. The limited universe of extension permutations would soon be encumbered with claimants and squatters purporting to own exclusive rights to file extensions.

Prawo wolnego oprogramowania

Thursday, January 28th, 2010

Moi drodzy Czytelnicy. P.T. Czytelnicy. Pojawił się drugi numer International Free and Open Source Software Law Review. Jak już zapewne wiecie jest to całkowicie darmowa publikacja poświęcona prawnym aspektom wolnego i otwartego oprogramowania. Drugi numer dostepny jest do pobrania bezpośrednio ze strony zarówno w wersji HTML jak i PDF. Znajdziecie tam kilka ciekawych artykułów. W tym m.in. na temat prawa znaków towarowych i wolnego oprogramowania. Ciekawe zagadnienia prawnoautorskie. Polecam.

Kolos na glinianych nogach?

Wednesday, December 16th, 2009

Taki wniosek nasuwa się na myśl o ostatnim incydencie, którego uczestnikiem jest przedsiębiorstwo Microsoft. Chodzi mianowicie o skopiowanie znacznych fragmentów serwisu społecznościowego prowadzonego przez kanadyjske przedsiębiorstwo Plurk – plurk.com. Plurk.com to jeden z niewielu skutecznych konkurentów obecnie niezwykle popularnego Twittera, który odniósł sukces tyle tylko że na innym rynku, a mianowicie w Azji, a w szczególności na Tajwanie. Jest on tam najwiekszym serwisem mikroblogowym, 10 razy większym niż sam Twitter, aspirującym do bycia “azjatycką odpowiedzią na popularność Twittera”.

Zgodnie z wpisem zamieszczonym na oficjalnym blogu Plurk, uruchomiony niedawno w Chinach przez Microsoft serwis MSN Juku okazał się być w 80% kopią mikroblogu Plurk.com. Uderzające podobieństwo nie ogranicza się jedynie do szaty graficznej serwisu, ale rozciąga się również na kod źródłowy, który jest niemalże tożsamy z kodem Plurk. Przykłady kodu JavaScript, który wygląda na skopiowany znajdują się na stronie blog.plurk.com. Początkowo Microsoft odmówił komentarza i ograniczył się jedynie do prewencyjnego wyłączenia serwisu MSN Juku. Po przeprowadzeniu wewnętrznego dochodzenia, rzecznik Microsoft potwierdził jednak, iż faktycznie doszło do naruszenia praw autorskich Plurk i że działalność serwis Juku zostanie bezterminowo zawieszona. Microsoft tłumaczył, że naruszenia co prawda dopuściła się chińska firma projektująca tego typu strony, której koncern zlecił zaprojektowanie i uruchomienie MSN Juku, niemniej jednak jest on gotów ponieść odpowiedzialność za całe zajście. Obecnie Microsoft zabiega o podjęcie rozmów z Plurk celem polubownego załatwienia sprawy.

Ta wpadka Microsoft może niezbyt korzystnie wpłynąć na już i tak nadszarpnięty wizerunek giganta.

Przeczytajcie także wcześniejszy wpis Tomka zatytułowany “Ile kodu jest de minimis?“.

Mieli opory ale opublikowali

Thursday, November 19th, 2009

WIPO Magazine 6/2009, “Is Sampling Always Copyright Infringement?“. Krótki felieton, który napisałem wraz z Adamem Zielińskim.

Głośno i wyraźnie

Monday, November 16th, 2009

Artykuł na stronie Rzeczpospolita zatytułowany “Pobieranie plików MP3 nie jest przestępstwem“.

Uporządkujmy zatem fakty. Przede wszystkim należy odróżnić pobieranie plików od ich udostępniania. To zasadnicze dla zrozumienia, czy łamie się prawo czy nie.

Prawo tworzący pajace przemyślcie co robicie

Monday, November 9th, 2009

Trochę złośliwy temat tego wpisu. Ale pomyślcie sobie o takim, chyba niezbyt futurystycznym zdarzeniu. Mianowicie jakiś oddemokratyzowany prawotwórca, pod wpływem silnego lobby, chce wprowadzić regulacje prawne z serii “3 strikes”, tymczasem pojawia się oprogramowanie, które automatycznie pobiera na komputer, na którym jest zainstalowane pornografie dziecięcą/treści chronione prawem autorskim? Co z podstawowym prawem do obrony?

The Associated Press tells the story of Michael Fiola, a former Massachusetts government employee who was arrested in 2007 after child porn was found on his state-issued laptop computer. He was eventually cleared of all charges after some digging by the defense found that the laptop was infected with malware that was ‘programmed to visit as many as 40 child porn sites per minute — an inhuman feat.

Więcej szczegółów na stronie slashdot.org.

Sztuka reverse engineeringu

Tuesday, October 27th, 2009

Universal.Safedisc.and.SafeCast.Loader-RELOADED zawiera plik nfo z takim m.in. fragmentem:

Release note:
~~~~~~~~~~~~~
Since the Macrovision Corp. turned into Rovi Corporation and discontinued
development of SafeDisc/SafeCast DRM’s, we have decided to make this old
tool public (after some adjustments).

This tool bypasses checks like cd/dvd validation, trial, online-activation
(for beta games), execution-count and of course silent cd/dvd check (so you
should be able to play The Sims 2 as well). Read the included ReadMe.txt for
more details and on how to use this.

Please note that we will take no responsibility for this loader. We will not
provide any future fixes or support. We are aware the Source archive is
password protected. Do not ask us for the password.

Antivirus software that blocks code injection will block this loader, so make
sure to greenlist the included exe and dll or disable your antivirus software.

TPMs, DRMs. Czyżby powoli zjawisko, które było, mineło na wielką skalę?

Wynalazek czy program komputerowy?

Tuesday, October 13th, 2009

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w wyroku z dnia 10 czerwca 2009 r., sygnatura akt VI SA/Wa 2566/08 stwierdził, że

rzeczą Urzędu Patentowego będzie zatem ponowne rozpatrzenie sprawy w jej całokształcie i odniesienie się do twierdzeń i zarzutów strony przedstawionych we wniosku o ponowne rozpatrzenie sprawy z uwzględnieniem powyższych wskazań i procedury administracyjnej, którą Urząd jest związany.

Niby nic wielkiego, ale jak przeczytacie wyrok w całości to zrozumiecie, że Urząd Patentowy będzie musiał m.in. przedstawić swoją opinię oraz ją odpowiednio uzasadnić w temacie co jest wynalazkiem a co programem komputerowym oraz dlaczego nie przyznaje zdolności patentowej tzw. rozwiązaniom “cyfrowym”.

W tym kontekście czekam także na decyzję EPO w sprawie G 3/08 oraz na wyrok amerykańskiego Federalnego Sądu Najwyższego w sprawie In re Bilski, 545 F.3d 943, 88 U.S.P.Q.2d 1385 (Fed. Cir. 2008).

I Will Not Read Your Fucking Script

Tuesday, September 15th, 2009

Polecam lekturę wpisu zatytułowanego “I Will Not Read Your Fucking Script“. Do tego dochodzi wyśmienity komentarz we wpisie pod tytułem “SciFi Writer David Gerrold Reacts to Olson’s “I Will Not Read Your Fucking Script”“.

Not too long ago, a writer of my acquaintance (a person of some fame in the industry) was hired to work on a major franchise. After several months of development, the project was making genuine progress and looked good. Then one day, out of the blue, an amateur from West Elbow, Nevada, sends him an email containing her outline for a spinoff of that franchise, asking him to help her sell it because “she has the story, but he has the access to the people who will produce it.”

My friend backed away in horror, but the damage was done…

He had received this woman’s email. Even the act of telling her, “No, I can’t help you,” was an acknowledgment of receipt. Therefore she could prove that he’d had access to her material — and it didn’t matter that he’d already done six months on the project — her email had created a situation where she (and an unscrupulous lawyer) could claim that he had ripped off elements in her material.

The studio’s lawyers were not happy and my friend almost got booted off the project, until he informed the amateur that he intended to sue her for compromising his ability to earn a living. She signed and notarized a waiver and he got to keep his job.

After that, he changed his email and now has an assistant screen everything and reply with a, “Mr. Twain does not live here anymore and if you send anymore unsolicited material, we will forward your email address to the Dept of Homeland Security for attempting to terrorize an American author.”

Reading someone’s manuscript is a great way to get sued by an idiot and an unscrupulous lawyer.

Co z prawami do pingwina?

Saturday, September 12th, 2009

Mam na mysli oczywiście pingwina Tuxa. Odpowiedź jest jak zwykle w sieci.

Feel free to do whatever you see fit with the images, you are encouraged to integrate them into other designs that fit your need. Comments suggestions are also welcome, so please tell me what you think of these. I suggest that you look at some of the other images available with integrated text.
(…)
Permission to use and/or modify this image is granted provided you acknowledge me lewing@isc.tamu.edu and The GIMP if someone asks.

TUX

tr@gnu:~$ fortune | cowsay -f tux
 ______________________________________
/ You will remember something that you \
\ should not have forgotten.           /
 --------------------------------------
   \
    \
        .--.
       |o_o |
       |:_/ |
      //   \ \
     (|     | )
    /'\_   _/`\
    \___)=(___/

Globalny system patentowy?

Friday, September 4th, 2009

To, że pomysł prawników przedsiębiorstwa Microsoft jest pomyłką lub conajmniej i to bardzo delikatnie pisząc, lekką aberracją umysłową to jest moje skromne zdanie. Jest równie bezszczelne jak narzucanie wizji prawa przez jedną korporację. Ale mam lepszy kwiatek. Fragment artykułu zatytułowanego “Spór o patenty, czyli Microsoft vs open-source“. Autorka doszła do bardzo odkrywczego stwierdzenia przy powiązaniu R. Stallmana z GNU i FSF.

Założyciel projektu GNU Richard Stallman ostrzega (…). W artykule opublikowanym na stronie Free Software Foundation (nota bene, której założycielem również jest Stallman).

Już jest!

Tuesday, July 14th, 2009

Moi drodzy Czytelnicy. P.T. Czytelnicy. Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na International Free and Open Source Software Law Review. Całkowicie darmowa publikacja poświęcona prawnym aspektom wolnego i otwartego oprogramowania. Pierwszy numer dostepny jest do pobrania bezpośrednio ze strony zarówno w wersji HTML jak i PDF. Znajdziecie tam kilka ciekawych artykułów. Szczególnie polecam artykuł Shane’a Martin Coughlana i Andrew Katza “Introducing The Risk Grid“. Nieskromnie napiszę, że byłem od samego początku zaangażowany w powstanie IFOSS L. Rev. i jestem obecnie członkiem kolegium redakcyjnego. Oczywiście zapraszam wszystkich do pisania na łamach tego periodyka.

Jest jeszcze jeden “polski motyw” w IFOSS L. Rev. Świetny logotyp czasopisma i projekty okładek stworzył pro bono mój przyjaciel Tomasz Politański.
IFOSS L. Rev.

Prawa autorskie do kroju pisma

Friday, July 3rd, 2009

Legendarna pochyła czcionka, którą zapisano słynne logo “Solidarności”, wciąż jest chętnie wykorzystywana, ale zazwyczaj w innym kontekście, niż chce jej twórca Jerzy Janiszewski.

Charakterystyczne liternictwo wykorzystano m.in. w nowej akcji “Gazety Wyborczej” zatytułowanej “My, narkopolacy”. Z kolei słowo “równość”, ale z tęczową flagą zamiast biało-czerwonej, wypisało znanym krojem na okładce ostatniego numeru pismo środowisk homoseksualnych “Replika”. Solidaryca pojawia się w reklamach, na pudełkach papierosów czy butelkach wódki.

– To przypadki nadużycia i żerowania na wartościach, które upamiętnia. Prowadzi to do dewaluacji tego symbolu – mówi “Rz” zdenerwowany Janiszewski mieszkający na stałe w Hiszpanii. – Nie przekazałem nikomu majątkowych praw autorskich.

SOLIDARNOŚĆ

Szczegół w artykule Rzeczpospolitej zatytułowanym “Solidaryca w służbie narkopolaków“.

Gwoli przypomnienia krój pisma typograficznego może być chroniony także jako wzór przemysłowy na podstawie przepisów ustawy Prawo własności przemysłowej z dnia 30 czerwca 2000 r. (Dziennik Usraw 2001 Nr 49, poz. 508), tekst jednolity z dnia 13 czerwca 2003 r. (Dziennik Ustaw Nr 119, poz. 1117).

Art. 102. 1. Wzorem przemysłowym jest nowa i posiadająca indywidualny charakter postać wytworu lub jego części, nadana mu w szczególności przez cechy linii, konturów, kształtów, kolorystykę, strukturę lub materiał wytworu oraz przez jego ornamentację.
2. Wytworem jest każdy przedmiot wytworzony w sposób przemysłowy lub rzemieślniczy, obejmujący w szczególności opakowanie, symbole graficzne oraz kroje pisma typograficznego, z wyłączeniem programów komputerowych.

O tym jak sprawa wygląda w USA możecie przeczytać w moim wcześniejszym wpisie zatytułowanym “Music Videos And Typography“.

Utwór i prawo autorskie

Monday, June 15th, 2009

Co może być chronione jako utwór w amerykańskim prawie autorskim? W sprawie Tin Pan Apple v. Miller Brewing, 1994 U.S. Dist. LEXIS 2178 (S.D.N.Y. Feb. 23, 1994) Sędzia Charles S. Haight, Jr. stwierdził, że

Hugga-Hugga and Brrr sounds, used as lyrics in the copyrighted work, are sufficiently creative to warrant copyright protection (…) These sounds are more complex than the single drum beat (…) and in that complexity lies, arguably at least, the fruit of creativity.

Dla całej sprawy istotne znaczenie miał fakt, że w prawie amerykańskim kwestia oryginalności określonego utworu badana jest przez ławę przysięgłych.

When the originality of a copyrighted work is at issue, it becomes a question of fact for the jury to resolve. See the jury charge appearing in 3 Devitt, Blackmar and Wolff, Federal Jury Practice and Instructions (4th ed. 1987) at § 99.04, p. 808 (advising the jury in copyright actions that “[the] first disputed issue is originality,” and going on to define that concept). This fact question is withheld from the jury only if the accused infringer persuades the trial court that, as a matter of law, plaintiff’s work which defendant allegedly copied was not original and hence not protectible.

Co cytuje Sąd?

Wednesday, June 3rd, 2009

Sąd Najwyższy – Izba Cywilna, w wyroku z dnia 27 lutego 2009 r., sygnatura akt V CSK 337/08 stwierdza m.in.:

Sąd Najwyższy wielokrotnie wskazywał, że utworem podlegającym ochronie prawno-autorskiej jest każde dzieło, jeśli – przynajmniej pod względem formy – wykazuje pewne elementy twórcze, choćby minimalne (…) rozkłady kolejowe, książki kucharskie, wzory i formularze (por. orzeczenie SN z dnia 8 listopada 1932 r., Zb. OSN 1933, poz.7).

Problem w tym, że takiego wyroku po prostu nie ma. Jak słusznie zauważył Krzysztof Siewicz w komentarzu opublikowanym na stronie Piotra Waglowskiego.

Taką samą sygnaturę podają Prof. Barta i Markiewicz w Komentarzu wydanym przez ABC (teza 26 do art. 1, s. 75 w wyd III).

Czy SIWZ to utwór?

Wednesday, April 29th, 2009

Czy specyfikacja istotnych warunków zamówienia (SIWZ) może być chroniona przez prawo autorskie? Jakiś czas temu wspominał o tym zagadnieniu artykuł dostępny na stronie internetowej dziennika Rzeczpospolita. Tymczasem dzielna i pełna poświęceń ekipa serwisu orzecznictwo.net wydobyła wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2009 r., sygnatura akt V CSK 337/08, który zawiera dywagacje na zadane na początku pytanie. Niedługo coś więcej na ten temat.

Artykuł czyli drobna puenta i errata…

Monday, April 13th, 2009

We wpisie poniżej zaprezentowałem motyw lub może lepiej utwór przewodni do artykułu “Sampling and scratching in US copyright and Polish law: a comparative analysis“.

Jestem zobowiązany dodać, że sample “copyright infringement” nagrał specjalnie dla nas, jak zwykle niezawodny i pomocny, Artur Zawiasiński. Natomiast zasmucił nas fakt, że wydawca nie skorzystał z możliwości jakie daje format PDF, a takie rozwiązanie sugerowaliśmy i nie osadził w wersji elektronicznej, sampli będacych “ilustracjami” poszczególnych spraw sądowych i omawianych zagadnień. Są one udostępnione jako oddzielne pliki do pobrania. W związku z tym pracujemy nad wersją 2.0 artykułu. Nie mylcie tego z pomyłką pojęciową w postaci web 2.0. ;)

Wspomniany na samym początku artykuł kończy się następująco.

Since the Polish courts have not produced any decisions concerning the use of scratches and samples, a legal analysis of such activities can be, as in this article, performed only on the basis of abstract regulation. In the light of on one hand the heritage of American case law and on the other of the analysis of the Polish law, there seems to be one controversial conclusion: the Polish quotation right provides for the ability to use samples without the consent of copyright owners of original works if some conditions are met. Nowadays music (or broadly speaking all kinds of creativity) increasingly often turns to the past and remakes, sometimes truly creatively, the existing works. Paradoxically, the Polish author’s rights law with its general provision in Article 29, section 1 and some imperfections in it notwithstanding, is more realistic and addresses creators’ needs better than the American copyright law.

Sample i skrecze i prawo

Monday, April 6th, 2009

Napisałem, a w zasadzie stworzyłem wspólnie z Adamem Zielińskim i Grzegorzem Czerkasow (DJ TWISTER) pewien artykuł. Tytuł brzmi “Sampling and scratching in US copyright and Polish law: a comparative analysis”. Artykuł został opublikowany w Journal of Intellectual Property Law & Practice, 2009 4: 353-359. Poniżej możecie posłuchać motyw, temat przewodni artykułu – plik MP3 został dołączony jako jego integralna część.

Audio clip: Adobe Flash Player (version 9 or above) is required to play this audio clip. Download the latest version here. You also need to have JavaScript enabled in your browser.

Ten utwór został opublikowany na następujących warunkach: Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0 United States License.

Nie spieraj się o prawa autorskie i znaki towarowe bo wylądujesz w areszcie…

Saturday, March 14th, 2009

Waldemar Tatarczuk (artysta, performer) rozesłał 10 marca br. w sieci alert o aresztowaniu Zygmunta Piotrowskiego. Piotrowski jest uznanym teoretykiem autorskich koncepcji sztuki awangardowej, w sposób zdecydowany łączy sztukę z rzeczywistością społeczno-polityczną. Artysta działa na styku filozofii, sztuk wizualnych i nauk ścisłych (opracował wiele patentów technicznych).

Badamy przyczyny represjonowania artysty. Z rozmowy Indeksu 73 z Waldemarem Tatarczukiem dowiedzieliśmy się, że bezpośrednim powodem aresztu była odmowa Piotrowskiego zapłacenia grzywny na rzecz Lwa Rywina. Artysta nie wyraził zgody na ujawnienie swojego majątku, czego domagał się sąd w celu wyegzekwowania zasądzonej kary. Piotrowski argumentował, że przestępcy Rywinowi majątku ujawniać nie będzie. Sąd nie zgodził się z jego interpretacją i na wniosek spółki Heritage Films nakazał 8- dniowy areszt. Zygmunt Piotrowski ma wyjść na wolność 13 marca 2009 r.

Spór toczy się od ponad dziesięciu lat, chodzi o prawa autorskie Zygmunta Piotrowskiego do znaku słowno – graficznego „Heritage”.
Artysta stworzył logo dla spółki Heritage Promotion of Music and Art, przedstawiające ganek dworu państwa Elżbiety i Krzysztofa Pendereckich, z wplecionym podpisem “heritage” (ang. dziedzictwo). Do współudziałowców spółki należeli m.in. Elżbieta Penderecka i Janusz Pietkiewicz.

Więcej we wpisie na stronie www.indeks73.pl.

Jeżeli chodzi o sprawy sądowe dotyczące znaków towarowych zawierających wyraz HERITAGE, to Naczelny Sąd Administracyjny wydał już dwa wyroki. W wyroku z dnia 14 grudnia 2001 r., sygnatura akt II SA 3446/01, NSA wyraźnie stwierdził.

Angielski wyraz HERITAGE (w polskim tłumaczeniu spuścizna, dziedzictwo) – zarejestrowany m.in. dla usług impresaryjnych i menażerskich, rekrutacji osób i pośrednictwa pracy w odniesieniu do orkiestr, solistów oraz artystów różnych dyscyplin sztuki – nie stanowi ani nazwy rodzajowej tych usług, ani też nie informuje o ich właściwości, jakości czy przydatności. Wyraz HERITAGE może zatem pełnić funkcję znaku towarowego.

Tak dla ciekawostki w temacie zgłaszania znaków towarowych zawierających wyrazy obcojęzyczne i konsekwencji jakie takie działanie niesie, przypomnę, że wyroki Trybunału Sprawiedliwości WE w sprawach C-3/03 P, Matratzen Concord GmbH vs. Office for Harmonisation in the Internal Market (Trade Marks and Designs), [2004] E.C.R. I-3657 oraz C-421/04, Matratzen Concord AG vs. Hukla Germany SA, [2006] E.C.R. I-2303, mają późniejsze daty.

Natomiast w wyroku z dnia 12 marca 2003 r., sygnatura akt II SA 1867/02, NSA przedstawił wydawać się może bardzo oczywistą tezę.

Zgodnie z ogólnymi regułami, w przypadku kolizji między firmą (nazwą) przedsiębiorstwa a zarejestrowanym z “gorszym pierwszeństwem” znakiem towarowym, priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej.

Haracz czy opłaty remuneracyjne?

Tuesday, March 10th, 2009

Krótki artykuł zatytułowany “Prawo autorskie kontra domniemanie niewinności“.

Pytanie prawne w tej sprawie skierował do Trybunału wrocławski Sąd Apelacyjny. Chodzi o art. 20 ust. 1 pkt 2 prawa autorskiego. Mówi on, że importerzy urządzeń kopiujących muszą płacić na rzecz twórców nawet 3 proc. wartości każdej sprowadzonej kserokopiarki, skanera czy innego urządzenia kopiującego. Opłaty pobierane są na poczet korzystania za pomocą tych urządzeń z utworów chronionych prawami autorskimi. Pieniądze trafiają do dwóch stowarzyszeń zbiorowego zarządzania prawami autorskimi, które powinny przekazywać je twórcom i wydawcom.

Wydawcy, prasa, prawo autorskie i internet

Friday, February 13th, 2009

O problemach z prasą w Internecie napisać można bardzo dużo. Pomijam całkowicie wątpliwe wyroki polskich sądów, że strona internetowa jest czasopismem lub dziennikiem, czy cały zestaw amerykańskiego orzecznictwa. Bardziej istotne z perspektwy tego wpisu jest niedawne porozumienie (plik ZIP, 1,5 mb) przedsiębiorstwa Google z wydawcami prasy, które doszło do skutku w związku ze sprawą The Authors Guild, Inc., et al. v. Google Inc., Case No. 05 CV 8136 (S.D.N.Y.). Więcej o tej historii można przeczytać na stronie books.google.com/booksrightsholders.

Przenieśmy się z analogicznym problemem na stary kontynent. W dniu 4 stycznia 2008 r., duński Sąd Najwyższy – Højesteret złożył do Trybunału Sprawiedliwości WE wniosek (Dz.U. C 64 z dnia 08.03.2008, str.28, plik PDF) o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym w sprawie C-5/08, Infopaq International A/S przeciwko Danske Dagblades Forening. Pytania prejudycjalne są bardzo ciekawe.

1 Czy przechowywanie w pamięci i następnie drukowanie fragmentu tekstu artykułu z gazety codziennej, składającego się z szukanego słowa i pięciu poprzedzających je słów oraz pięciu słów następujących po nim należy traktować jako zwielokrotnienie objęte ochroną określoną w art. 2 dyrektywy 2001/29 1?

2 Czy okoliczności w jakich następuje zwielokrotnienie mają znaczenie dla oceny czy ma ono charakter “przejściowy” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29?

3 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za mające charakter “przejściowy”, jeśli zwielokrotnienie to jest przedmiotem przetwarzania, na przykład, poprzez utworzenie pliku tekstowego na podstawie pliku obrazkowego lub poprzez wyszukiwanie fragmentów tekstu w oparciu o plik tekstowy?

4 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za mające charakter “przejściowy”, jeśli jego część, składająca się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów, jest przechowywana w pamięci?

5 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za mające charakter “przejściowy”, jeśli jego część, składająca się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów, jest przedmiotem wydruku?

6 Czy etap procesu technologicznego, na którym następuje tymczasowe zwielokrotnienie, ma znaczenie dla oceny czy stanowi ono “integralną i podstawową część procesu technologicznego” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29?

7 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za “integralną i podstawową część procesu technologicznego”, jeśli polega ono na ręcznym skanowaniu artykułów prasowych w całości, gdy następnie artykuły te w formie drukowanej są przekształcane w informację w formie numerycznej?

8 Czy tymczasowe zwielokrotnienie należy uznać za “integralną i podstawową część procesu technologicznego”, jeśli polega ono na drukowaniu części tego zwielokrotnienia, składającej się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów?

9 Czy “legalne korzystanie” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29 obejmuje wszelkie formy korzystania, które nie wymagają zezwolenia podmiotu praw autorskich?

10 Czy “legalne korzystanie” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29 obejmuje skanowanie przez podmiot gospodarczy artykułów prasowych w całości, a następnie przetwarzanie zwielokrotnienia i przechowywanie w pamięci oraz ewentualne drukowanie części zwielokrotnienia, składającej się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów do celów sporządzania streszczeń, nawet gdy podmiot praw autorskich nie udzielił zezwolenia na te czynności?

11 Na podstawie jakich kryteriów należy dokonać oceny, czy tymczasowe zwielokrotnienie ma “odrębne znaczenie ekonomiczne” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29, jeśli spełnione są pozostałe warunki określone w tym przepisie?

12 Czy dokonując oceny tego, czy zwielokrotnienie ma “odrębne znaczenie ekonomiczne” w rozumieniu art. 5 ust. 1 dyrektywy 2001/29 należy uwzględnić zwiększenie wydajności wynikające dla użytkownika z tymczasowego zwielokrotnienia?

13 Czy skanowanie przez podmiot gospodarczy artykułów prasowych w całości, a następnie przetwarzanie zwielokrotnienia oraz przechowywanie w pamięci i ewentualne drukowanie części zwielokrotnienia, składającej się z jednego lub kilku fragmentów tekstu liczących jedenaście słów bez zezwolenia podmiotu prawa autorskiego należy uznać za stanowiące “szczególne przypadki, które nie naruszają normalnego wykorzystania” artykułów prasowych oraz “nie powodują nieuzasadnionej szkody dla uzasadnionych interesów podmiotów praw autorskich” w rozumieniu art. 5 ust. 5 dyrektywy 2001/29?

Dzisiaj wydana została opinia rzecznik generalnej Vericy Testenjak. Niestety nie ma jeszcze polskiego tłumaczenia.

Zgrabnie napisane…

Tuesday, January 20th, 2009

Mamy wyrok Trybunału Sprawiedliwości WE w sprawie C‑240/07, Sony Music Entertainment. Niemiecki Bundesgerichtshof złożył do TS wniosek o wydanie orzeczenia w trybie prejudycjalnym. Pytanie dotyczyło wykładni art. 10 dyrektywy 2006/116/WE Parlamentu Europejskiego i Rady z dnia 12 grudnia 2006 r. w sprawie czasu ochrony prawa autorskiego i niektórych praw pokrewnych (Dz.U. L 372, s. 12). Wniosek i wątpliwości powstały w ramach sporu między Sony Music Entertainment a Falcon Neue Medien Vertrieb GmbH. Wszystko pięknie wyjaśnione i opisane w 39 punktach wyroku. Ale mnie najbardziej zafascynowała opinia Rzecznika Generalnego.

Nie wiadomo, czy jego uwielbienie ogranicza się do poezji, czy rozciąga się też na styl życia pisarza, który określał się jako “najbardziej pijany człowiek świata”, i był zapalonym członkiem bohemy, przynajmniej w okresie młodości, jak można wywieść z jego powieści “Portret artysty jako młodego psa” (tytuł w języku angielskim: “Portrait of the artist as a young doc”), tłumaczenie: Juan Ángel Cotta, Ed. Seix Barral, Barcelona, 1985, s. 99, w której pisze: “Młody pan był w tym czasie bez pracy, chociaż było oczywiste, że niedługo uda się do Londynu, żeby zrobić karierę w Chelsea jako dziennikarz; nie miał ani grosza i miał mgłą nadzieję żyć dzięki kobietom”.

Staty na koniec roku

Tuesday, December 30th, 2008

27 listopada br. wysłałem do Ministerstwa Sprawiedliwości e-mail z prośbą o udostępnienie informacji i oficjalnych danych, które mógłbym wykorzystać we wpisie dotyczącym prac nad polskim sądownictwem w zakresie prawa własności intelektualnej. Taki wpis chciałbym opublikować na stronie class46.eu, w celu poinformowania miedzynarodowego grona entuzjastów, praktyków i teoretyków prawa “IP”, no i oczywiście ku chwale ojczyzny.

(…)
Jestem zainteresowany uzyskaniem statystyk za lata 2006, 2007, pierwsza polowa 2008 r., dotyczacych spraw z zakresu prawa autorskiego, prawa wlasnosci przemyslowej i zwalczania nieuczciwej konkurencji (kolejno wg nr symbolu spraw sadowych: 034, 033, 652, 653) rozpatrywanych przez sady okregowe i sady apelacyjne oraz informacji dot. wpływu spraw do Sądu Okręgowego w Warszawie – Sądu Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemys³owych.

Bede bardzo zobowiazany za przekazanie powyzej wspomnianych informacji statystycznych.
(…)

Tego samego dnia miałem już wstępną odpowiedź w mojej skrzynce. Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony.

Biuro Ministra

Wydział Informacji

BM-VI-066-500/08

Sz. P.

Marlena Gilewicz

Naczelnik Wydziału Statystyki

Departament Organizacyjny

Zgodnie z § 8 b zarządzenia Ministra Sprawiedliwości Nr 61/05/DO z dnia 1 września 2005 r. w sprawie udostępniania informacji publicznej w Ministerstwie Sprawiedliwości, uprzejmie przekazuję wniosek pana Tomasza Rychlickiego, według kompetencji.

Jednocześnie, zwracam się z uprzejmą prośbą o udzielenie odpowiedzi bezpośrednio wnioskodawcy i przesłanie jej kopii do Wydziału Informacji w Biurze Ministra w celu zaewidencjonowania.

Z poważaniem,

Aneta Dróbecka
Starszy Specjalista

W dniu dzisiejszym, drogą elektroniczną, otrzymałem z Ministerstwa Sprawiedliwości odpowiedź.

DO-II-066-139/2008

Pan
Tomasz Rychlicki

W nawiązaniu do korespondencji z dnia 27 listopada br. w sprawie udostępnienia informacji statystycznych Wydział Statystyki uprzejmie przesyła w załączeniu dane statystyczne z zakresu ewidencji spraw dotyczących ochrony praw autorskich, własności przemysłowej, a także dotyczące ochrony konkurencji za lata 2006 – I p. 2008 roku.

Proszę uprzejmie, o przyjęcie przeprosin za opóźnienie w doręczeniu odpowiedzi, co było związane z nadmiarem pilnych zadań oraz czasową niedyspozycją zdrowotną pracowników Wydziału.

Z poważaniem,
w zastępstwie Naczelnika Wydziału
Statystyki
główny specjalista
/-/ Justyna Kowalczyk

W załącznikach znalazłem nastepujące pliki:
066_139_2008 własność przemysłowa, prawa autorskie 2006 -Ip.2008- T-30.12.2008.xls,
066_139_2008 ochrona konkurencji 2006 – T- 29.12.2008.PDF,
066_139_2008 ochrona konkurencji 2007 – T- 29.12.2008.PDF,
066_139_2008 ochrona konkurencji Ip. 2008 – T- 29.12.2008.PDF.
Trochę martwi mnie format otrzymanych załączników i fakt, że takie dane nie są publicznie (w BIP, w Internecie na stronie Ministerstwa Sprawiedliwości) dostępne. Przynajmniej ja tego nigdzie nie znalazłem. Na koniec polecam mój wcześniejszy wpis zatytułowany “Trochę statystyk“.

POseł “pirat”

Tuesday, December 23rd, 2008

W artykule dostępnym na stronie www.wp.pl można przeczytać m.in.

Prokuratura zarzuciła Tomaszowi Sz., że ściągnął z internetu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej bez zgody producenta nielegalnie skopiowane oprogramowanie do podróżowania przy pomocy GPS oraz że posiadał programy zdejmujące zabezpieczenia uniemożliwiające eksploatowanie oprogramowania komputerowego w pełnym zakresie.

Bardzo mnie ciekawi na jakiej podstawie prawnej oparty jest zarzut posiadania programów zdejmujących zabezpieczenia uniemożliwiające eksploatowanie oprogramowania komputerowego w pełnym zakresie. Czyżby słynny artykuł 1181 pkt 2 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych z dnia 4 lutego 1994 r. (Dzienik Ustaw Nr 24, poz. 83), tekst jednolity z dnia 17 maja 2006 r. (Dziennik Ustaw Nr 90, poz. 631), z późniejszymi zmianami?