Archiwum dla kategorii: znaki towarowe

Prawo znaków towarowych i nieuczciwej konkurencji, sprawa I ACa 1270/10

Tuesday, May 25th, 2010

Warszawski Sąd Apelacyjny w wyroku sygn. akt I ACa 1270/10, orzekł, że niekorzystanie z ochrony znaków towarowych czy podobnych oznaczeń firmy lub produktów grozi nie tylko przedawnieniem roszczeń, ale wręcz utratą prawa do ochrony. Spór dotyczył opakowań i znaków towarowych Vegeta Podrawka. Na temat czynów nieuczciwej konkurencji, dobrych obyczajów kupieckich i znaków towarowych Podravka wypowiadał sie wcześniej Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 2 stycznia 2007 r., sygn. V CSK 311/06, opublikowany w Biul. SN Nr 5/2007, poz. 11.

Prawo komputerowe i znaki towarowe

Wednesday, May 12th, 2010

W wyroku w sprawie Autodesk, Inc. v. Dassault Systemes Solidworks Corp., 2009 WL 5218009 (N.D. Cal. December 31, 2009), amerykański sąd potwierdził zasadę, że rozszerzenia plików (w tym przypadku DWG, pochodzące z programu AutoCAD) nie podlegaja ochronie na podstawie amerykańskiego prawa znaków towarowych. Sąd stwierdził, że rozszerzenia plików mają zastosowanie funkcjonalne i jako takie nie mogą pełnić funkcji znaku towarowego. W opinii sądu, dopuszczenie do rejestracji takich nazw jak PDF, DWG lub DOC spowodowałoby w krótkim czasie wyczerpanie mozliwych kombinacji nazw rozszerzeń plików i doprowadziło do pojawienia się pozwów o naruszenie praw wyłącznych. Według sądu wykluczona została również mozliwośc wprowadznie w bład konsumentów, z teog względu, że rozszerzenia plików mają zastosowanie w procesie przetważania danych przez komputer, który nie jest konsumentem a operacje wykonywane w trakcie działania maszyny nie są transakcjami handlowymi.

Znaki towarowe?

Friday, January 29th, 2010

Chicelibyście zobaczyć coś takiego: PDF® DWG® MP3®? Amerykański sąd w wroku Autodesk, Inc. v. Dassault Systemes Solidworks Corp., 2009 WL 5218009 (N.D. Cal. December 31, 2009) stwierdził dobitnie.

File extensions are functional, and functional uses cannot be trademarked. To rule otherwise would invite a clog on commerce, given the millions of software applications. The limited universe of extension permutations would soon be encumbered with claimants and squatters purporting to own exclusive rights to file extensions.

Prawo wolnego oprogramowania

Thursday, January 28th, 2010

Moi drodzy Czytelnicy. P.T. Czytelnicy. Pojawił się drugi numer International Free and Open Source Software Law Review. Jak już zapewne wiecie jest to całkowicie darmowa publikacja poświęcona prawnym aspektom wolnego i otwartego oprogramowania. Drugi numer dostepny jest do pobrania bezpośrednio ze strony zarówno w wersji HTML jak i PDF. Znajdziecie tam kilka ciekawych artykułów. W tym m.in. na temat prawa znaków towarowych i wolnego oprogramowania. Ciekawe zagadnienia prawnoautorskie. Polecam.

Coś przespałem albo muszę uważać na “ekspertów”

Friday, December 18th, 2009

W artykule zatytułowanym “Nie zawsze podróbki są karalne”, opublikowanym w Gazecie Prawnej, Ekspert GP, 16/12/2009 r., str. E, Adam Makosz napisał:

Podrabianie znaków towarowych musi być dokonywane w celu wprowadzenia do obrotu. Ustawa nie definiuje pojęcia wprowadzenia produktów do obrotu (towarowego). Wyjaśnił je jednak Sąd Najwyższy. W uzasadnieniu wyroku z 24 maja 2005 r. (sygn. akt I KZP 13/2005) stwierdził, że wprowadzenie do obrotu oznacza pierwszą transakcję wyrobem. Przy tym rozstrzygająca jest chwila wydania rzeczy, gdyż w tym momencie osoba uprawniona traci nad nią kontrolę. Decydujące zatem dla przyjęcia, że towar został wprowadzony do obrotu, jest stwierdzenie, że uprawniony został pozbawiony faktycznej możliwości rozporządzenia danym przedmiotem. W pojęciu mieści się więc tylko pierwszy akt zaistnienia towaru w obrocie, a nie kolejne transakcje. Może to być przekazanie wyrobu po raz pierwszy w kraju: użytkownikowi, konsumentowi bądź sprzedawcy przez producenta, jego upoważnionego przedstawiciela lub importera. Art. 305 ust. 1 wprowadza więc odpowiedzialność karną jedynie za wprowadzenie do obrotu towarów oznaczonych podrobionym znakiem towarowym lub oznaczenie towarów takim znakiem w celu wprowadzenia ich do obrotu. Nie penalizuje natomiast samego obrotu takimi towarami.

Bardzo ciekawe stwierdzenie, w szczególności, kiedy weźmie się pod uwagę obecnie obowiązującą treść artykułu 305 ustawy Prawo własności przemysłowej z dnia 30 czerwca 2000 r. (Dziennik Ustaw 2001 Nr 49, poz. 508), tekst jednolity z dnia 13 czerwca 2003 r. (Dziennik Ustaw Nr 119, poz. 1117), późniejszymi zmianami.

1. Kto, w celu wprowadzenia do obrotu, oznacza towary podrobionym znakiem towarowym, zarejestrowanym znakiem towarowym, którego nie ma prawa używać lub dokonuje obrotu towarami oznaczonymi takimi znakami, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Artykuł 305 ust. 1 został zmieniony na podstawie przepisu artykułu 1 pkt 66) ustawy o zmianie ustawy – Prawo własności przemysłowej z dnia 29 czerwca 2007 r. (Dziennik Ustaw Nr 136, poz. 958), która weszła w życie 31 sierpnia 2007 r.

Polecam także lekturę Uchwały Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 24 maja 2005 r., sygnatura akt I KZP 13/05 oraz Uchwały Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego – Izba Karna z dnia 30 czerwca 2008 r., sygnatura akt I KZP 8/08.

Meta tagi w polskim orzecznictwie

Thursday, October 8th, 2009

Rzeczpospolita w artykule zatytułowanym “Nieuczciwa konkurencja w Internecie” napisała, że

użycie w metatagach strony internetowej cudzych znaków towarowych narusza prawa do tych znaków, a także zasady uczciwej konkurencji.

Sprawa dotyczyła wyroku Sąd Wspólnotowych Znaków Towarowych i Wzorów Przemysłowych w Warszawie, sygn. akt XXII GWzt 8/09.

W kontekście tych doniesień warto mieć na uwadze opinię Rzecznika Generalnego Poiares Maduro z dnia 22 września 2009 r., w połączonych sprawach C‑236/08, C‑237/08 i C‑238/08, Google France, Google Inc. v. Louis Vuitton Malletier, Google France v. Viaticum, Luteciel and Google France v. CNRRH, Pierre Alexis Thonet, Bruno Raboin, Tiger, a franchisee of Unicis.

(1) The selection by an economic operator, by means of an agreement on paid internet referencing, of a keyword which will trigger, in the event of a request using that word, the display of a link proposing connection to a site operated by that economic operator for the purposes of offering for sale goods or services, and which reproduces or imitates a trade mark registered by a third party and covering identical or similar goods, without the authorisation of the proprietor of that trade mark, does not constitute in itself an infringement of the exclusive right guaranteed to the latter under Article 5 of First Council Directive 89/104/EEC of 21 December 1988 to approximate the laws of the Member States relating to trade marks.

(2) Article 5(1)(a) and (b) of Directive 89/104 and Article 9(1)(a) and (b) of Council Regulation (EC) No 40/94 of 20 December 1993 on the Community trade mark must be interpreted as meaning that a trade mark proprietor may not prevent the provider of a paid referencing service from making available to advertisers keywords which reproduce or imitate registered trade marks or from arranging under the referencing agreement for advertising links to sites to be created and favourably displayed, on the basis of those keywords.

(3) In the event that the trade marks have a reputation, the trade mark proprietor may not oppose such use under Article 5(2) of Directive 89/104 and Article 9(1)(c) of Regulation No 40/94.

(4) The provider of the paid referencing service cannot be regarded as providing an information society service consisting in the storage of information provided by the recipient of the service within the meaning of Article 14 of Directive 2000/31/EC of the European Parliament and of the Council of 8 June 2000 on certain legal aspects of information society services, in particular electronic commerce, in the internal market (‘Directive on electronic commerce’).

Sprawa jest o tyle ciekawa, że przedsiębiorstwo Google prawie miesiąc temu oświadczyło, iż it doesn’t use the “keywords” meta tag in web search ranking.

Pytanie

Friday, October 2nd, 2009

Drodzy czytelnicy. Mam prośbę, możecie mnie uświadomić i dokształcić udzielając odpowiedzi na następujące pytanie: czy wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 6 maja 2009 r., sygnatura akt I ACz 364/08 jest pierwszym w Polsce wyrokiem sądu powszechnego, który dotyczy tzw. cybersquattingu? Jeżeli nie, to proszę Was o wszelkie możliwe informacje na ten temat. Z góry wdzięczny jestem za każdą podpowiedź.

Martwy sezon?

Thursday, September 3rd, 2009

Jak coś to zapraszam na stronę class46.eu. Aktualizacja z polskiego podwórka raz na tydzień. Będą wkrótce zmiany.

Urząd bez butów nie chodzi…

Friday, July 24th, 2009

Jestem pod wrażeniem. Prawo ochronne na słowno-graficzny znak towarowy R-196225.
R-196225
Zgłoszenie dokonane 19 września 2007 r. Prawo ochronne zostało udzielone 28 grudnia 2007 r. Jest to chyba jeden z niewielu przykładów ekspresowego rozpatrywania zgłoszenia znaku towarowego. Równie ciekawa jest lista Klasyfikacji Nicejskiej: 01, 02, 03, 04, 05, 06, 07, 08, 09, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28, 29, 30, 31, 32, 33, 34, 35, 36, 37, 38, 39, 40, 41, 42, 43, 44, 45. :)

Powodzenia!

Wednesday, July 22nd, 2009

Na stronie wp.pl znalazłem artykuł zatytułowany “Kraków chce opatentować Hejnał Mariacki“. Pomijając precyzję samego tytułu, zacytuję ten oto fragment:

Krakowski magistrat zgłosił do urzędu patentowego Hejnał Mariacki. Urząd chce jego ochrony jako dźwiękowego znaku towarowego dla promocji gminy i kreowania jej wizerunku.

- Urząd Miasta Krakowa dokonał zgłoszenia do Urzędu Patentowego RP w sprawie udzielenia prawa ochronnego na znak towarowy dźwiękowy – zapis hejnału odgrywanego na Wieży Mariackiej – poinformował szef biura prasowego kancelarii prezydenta miasta Filip Szatanik.

Powodzenia.

Już jest!

Tuesday, July 14th, 2009

Moi drodzy Czytelnicy. P.T. Czytelnicy. Chciałbym zwrócić Waszą uwagę na International Free and Open Source Software Law Review. Całkowicie darmowa publikacja poświęcona prawnym aspektom wolnego i otwartego oprogramowania. Pierwszy numer dostepny jest do pobrania bezpośrednio ze strony zarówno w wersji HTML jak i PDF. Znajdziecie tam kilka ciekawych artykułów. Szczególnie polecam artykuł Shane’a Martin Coughlana i Andrew Katza “Introducing The Risk Grid“. Nieskromnie napiszę, że byłem od samego początku zaangażowany w powstanie IFOSS L. Rev. i jestem obecnie członkiem kolegium redakcyjnego. Oczywiście zapraszam wszystkich do pisania na łamach tego periodyka.

Jest jeszcze jeden “polski motyw” w IFOSS L. Rev. Świetny logotyp czasopisma i projekty okładek stworzył pro bono mój przyjaciel Tomasz Politański.
IFOSS L. Rev.

Znaki towarowe aluzyjne

Wednesday, July 1st, 2009

Ciekawym przykładem nawiązującym do tematu tego wpisu jest znak towarowy BALSAM Z SADŁA ŚWISTAKA R-183603. Jednak i tak, w moim małym prywatnym rankingu aluzyjnych znaków towarowych wygrało zgłoszenie dokonane przez Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe “Paola” Spółka z o.o. z Bielan Wrocławskich na oznaczenie “A to ci puszka” Z-233576. Ciekawe co sobie pomyślał ekspert Urzędu Patentowego RP.

Import równoległy legalny, bezpieczny, oszczędny

Wednesday, June 24th, 2009

Jeżeli ktoś z Was pomyślał, ze tytuł tego wpisu odnosi się do tematu wykładu, konferencji lub opracowania to się niestety myli. Sprawdźcie w bazie Urzędu Patentowego RP prawo ochronne na znak towarowy, zarejestrowane za nr R-195532 dla towarów i usług w klasach 3, 5, 10 i 35. :)
R-195532

Kolor jako znak towarowy w prawie USA

Tuesday, June 16th, 2009

Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 3 czerwca 2009 r., sygnatura akt IV CSK 61/09, w sprawie British Petroleum przeciwko Marcinowi S., potwierdził, iż kombinacja kolorów może być chronionym znakiem towarowym. Ciekawe orzeczenie w tej samej kwestii wydał Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych w drodze writ of certiorari w sprawie Qualitex Co. v. Jacobson Products Co. Inc., 514 U.S. 159 (1995). W przedmiotowej sprawie, przedsiębiorstwo Qualitex od lat malowało produkowane przez siebie płyty do pras pneumatycznych (tzw. “press pads”) na charakterystyczny, zgniło zielony/oliwkowy kolor.

Qualitex presspad

Pozwany, Jacobs Products, konkurent Qualitex, zaczął w 1989 roku używać bardzo podobnego odcieniu koloru zielonego na swoich prasach pneumatycznych, w następstwie czego Qualitex wystąpił przeciwko niemu przed Sądem Dystryktowym Stanów Zjednoczonych dla Centralnego Dystryktu Kalifornii (United States District Court for the Central District of California), oskarżając Jacobs Products o dopuszczenie się czynów nieuczciwej konkurencji. W 1991 Qualitex zarejestrował swój oliwkowozielony kolor jako znak towarowy, a następnie rozszerzył powództwo o zarzut naruszenia prawa ochronnego na tenże znak. Sąd Dystryktowy przychylił się do pozwu Qualitex. Niemniej jednak, Sąd Apelacyjny Stanów Zjednoczonych dla Dziewiątego Okręgu (United States Court of Appeals for the Ninth Circuit) uchylił wyrok swego poprzednika, orzekając iż sam kolor, samodzielnie i w oderwaniu, nie może podlegać ochronie prawnej jako znak towarowy.

Sprawa trafiła w trybie writ of certiorari przed Sąd Najwyższy, gdzie sędzia Breyer, w jednomyślnej opinii, uchylił decyzję Sądu Apelacyjnego dla dziewiątego Okręgu i stwierdził, że Lanham Act bardzo szeroko definiuje znak towarowy. Zgodnie z 15 U.S.C. § 1127 znakiem towarowym jest “każdy wyraz, imię, symbol, znak oraz każda kombinacja wyżej wymienionych”. Sędzia Breyer wyjaśniał, że kolory same w sobie mogą pełnić funkcje znaku towarowego ponieważ, mimo iż per se nie powodują skojarzeń z konkretnym produktem, to jednak mogą one z czasem nabrać tak zwanej “wtórnej zdolności odróżniającej” (secondary meaning) w skutek ich używania w obrocie gospodarczym. Tym sposobem kolor może pełnić funkcję znaku towarowego, tzn. identyfikować/wskazywać na źródło pochodzenia konkretnego produktu.

(a) That color alone can meet the basic legal requirements for use as a trademark is demonstrated both by the language of the Act, which describes the universe of things that can qualify as a trademark in the broadest of terms, 15 U. S. C. § 1127, and by the underlying principles of trademark law, including the requirements that the mark “identify and distinguish [the seller's] goods … from those manufactured or sold by others and to indicate [their] source,” ibid., and that it not be “functional,” see, e. g., Inwood Laboratories, Inc. v. Ives Laboratories, Inc., 456 U. S. 844, 850, n. 10. The District Court’s findings (accepted by the Ninth Circuit and here undisputed) show Qualitex’s green-gold color has met these requirements. It acts as a symbol. Because customers identify the color as Qualitex’s, it has developed secondary meaning, see, e. g., id., at 851, n. 11, and thereby identifies the press pads’ source. And, the color serves no other function. (Although it is important to use some color on press pads to avoid noticeable stains, the court found no competitive need in the industry for the green-gold color, since other colors are equally usable.) Accordingly, unless there is some special reason that convincingly militates against the use of color alone as a trademark, trademark law protects Qualitex’s use of its green-gold color. Pp. 162-166.

Przeczytajcie także wpis Tomka zatytułowany “Odzyskać Magente“, w którym pokrótce został poruszony problem kolorów będącymi znakami towarowymi.

Nieodpowiednie lokowanie produktu ;)

Wednesday, June 10th, 2009

Gortat, in just his second NBA season, and the only player in the league from Poland, becomes a restricted free agent this summer. He has helped himself immensely with consistent performances during this playoff run, attracting attention from other teams around the league.

He also received an uncomfortable phone call last weekend from Reebok, with whom he has a shoe contract. Representatives of the company were not happy to see a picture of him from Game 1 in a Polish newspaper that prominently displayed his Michael Jordan/Nike logo tattoo on his lower right leg.

Szczegóły w artykule na stronie www.fanhouse.com.

Nie spieraj się o prawa autorskie i znaki towarowe bo wylądujesz w areszcie…

Saturday, March 14th, 2009

Waldemar Tatarczuk (artysta, performer) rozesłał 10 marca br. w sieci alert o aresztowaniu Zygmunta Piotrowskiego. Piotrowski jest uznanym teoretykiem autorskich koncepcji sztuki awangardowej, w sposób zdecydowany łączy sztukę z rzeczywistością społeczno-polityczną. Artysta działa na styku filozofii, sztuk wizualnych i nauk ścisłych (opracował wiele patentów technicznych).

Badamy przyczyny represjonowania artysty. Z rozmowy Indeksu 73 z Waldemarem Tatarczukiem dowiedzieliśmy się, że bezpośrednim powodem aresztu była odmowa Piotrowskiego zapłacenia grzywny na rzecz Lwa Rywina. Artysta nie wyraził zgody na ujawnienie swojego majątku, czego domagał się sąd w celu wyegzekwowania zasądzonej kary. Piotrowski argumentował, że przestępcy Rywinowi majątku ujawniać nie będzie. Sąd nie zgodził się z jego interpretacją i na wniosek spółki Heritage Films nakazał 8- dniowy areszt. Zygmunt Piotrowski ma wyjść na wolność 13 marca 2009 r.

Spór toczy się od ponad dziesięciu lat, chodzi o prawa autorskie Zygmunta Piotrowskiego do znaku słowno – graficznego „Heritage”.
Artysta stworzył logo dla spółki Heritage Promotion of Music and Art, przedstawiające ganek dworu państwa Elżbiety i Krzysztofa Pendereckich, z wplecionym podpisem “heritage” (ang. dziedzictwo). Do współudziałowców spółki należeli m.in. Elżbieta Penderecka i Janusz Pietkiewicz.

Więcej we wpisie na stronie www.indeks73.pl.

Jeżeli chodzi o sprawy sądowe dotyczące znaków towarowych zawierających wyraz HERITAGE, to Naczelny Sąd Administracyjny wydał już dwa wyroki. W wyroku z dnia 14 grudnia 2001 r., sygnatura akt II SA 3446/01, NSA wyraźnie stwierdził.

Angielski wyraz HERITAGE (w polskim tłumaczeniu spuścizna, dziedzictwo) – zarejestrowany m.in. dla usług impresaryjnych i menażerskich, rekrutacji osób i pośrednictwa pracy w odniesieniu do orkiestr, solistów oraz artystów różnych dyscyplin sztuki – nie stanowi ani nazwy rodzajowej tych usług, ani też nie informuje o ich właściwości, jakości czy przydatności. Wyraz HERITAGE może zatem pełnić funkcję znaku towarowego.

Tak dla ciekawostki w temacie zgłaszania znaków towarowych zawierających wyrazy obcojęzyczne i konsekwencji jakie takie działanie niesie, przypomnę, że wyroki Trybunału Sprawiedliwości WE w sprawach C-3/03 P, Matratzen Concord GmbH vs. Office for Harmonisation in the Internal Market (Trade Marks and Designs), [2004] E.C.R. I-3657 oraz C-421/04, Matratzen Concord AG vs. Hukla Germany SA, [2006] E.C.R. I-2303, mają późniejsze daty.

Natomiast w wyroku z dnia 12 marca 2003 r., sygnatura akt II SA 1867/02, NSA przedstawił wydawać się może bardzo oczywistą tezę.

Zgodnie z ogólnymi regułami, w przypadku kolizji między firmą (nazwą) przedsiębiorstwa a zarejestrowanym z “gorszym pierwszeństwem” znakiem towarowym, priorytet przyznaje się prawu powstałemu wcześniej.

Nie będziesz naruszał prawa ochronnego na znak

Friday, January 23rd, 2009

Pewna początkująca agencja reklamowa zamieściła na swojej stronie internetowej prezentację “Dekalog Reklamy”. W animacji wykonanej w technologii Flash umieszczono m.in. znak towarowy Apple z podpisem: “Nie będziesz miał Bogów cudzych przede mną”, znak towarowy Volvo – “Nie zabijaj”, znak towarowy Winiary – “Nie cudzołóż”, Gerda – “Nie kradnij”. Jeden z założycieli agencji stwierdził:

- Nie chcieliśmy nikogo urazić, a jedynie wzbudzić dyskusję w środowisku. Nie spytaliśmy reklamodawców o zdanie, działając w dobrej wierze i licząc na ich wysoką kulturę.

Liczyłbym bardziej na wyrozumiałość prawników. Ustawa Prawo własności przemysłowej z dnia 30 czerwca 2000 r. (Dziennik Ustaw 2001 Nr 49, poz. 508), tekst jednolity z dnia 13 czerwca 2003 r. (Dziennik Ustaw Nr 119, poz. 1117), z późniejszymi zmianami.

Rozdział 5
Prawa ochronne na znaki towarowe
Art. 153.
1. Przez uzyskanie prawa ochronnego nabywa się prawo wyłącznego używania znaku towarowego w sposób zarobkowy lub zawodowy na całym obszarze Rzeczypospolitej Polskiej.

Art. 154.
Używanie znaku towarowego polega w szczególności na:
(…)
3) posługiwaniu się nim w celu reklamy.

Informację na ten temat dostałem od Piotra Waglowskiego, który na pytanie o źródło odpowiedział, że “krasnal przyniosl”. Dla zainteresowanych mam plik SWF.

|:-() ®

Wednesday, December 17th, 2008

Internet huczy o Olegu Teterinie i prawie ochronnym, które uzyskał na oznaczenie ;-) a ja polecam komentarz na stronie www.userfriendly.org.

Maple® products

Monday, December 1st, 2008


Ciekawi mnie bardzo kiedy ten fragment będzie “zdjęty”.

Aktualizacja na dzień 2 grudnia 2008 r.
Odnotowano pierwsze “zdjęcie” powyższego fragmentu.

Aktualizacja na dzień 4 grudnia 2008 r.
Fragment odcinka serialu The Simpsons zatytułowany “Mypods and Boomsticks” został usunięty dwukrotnie ale dosyć szybko pojawiła się wątpliwa z prawnego punktu widzenia inicjatywa. Spójrzcie na profil użytkownika serwisu YouTube o pseudonimie huluDotCom. Co ciekawe jest także dostepny blog o nazwie mappleapple.blogspot.com.

Narażenie na szwank znaku towarowego

Tuesday, October 28th, 2008

Zawsze byłem ciekawy jak zostanie oficjalnie przetłumaczone pojęcie “trade mark tarnishment”, które jak wiadomo wywodzi się z koncepcji osłabienia znaku towarowego (trade mark dilution). Dla zainteresowanych mogę wskazać na oficjalne tłumaczenie zawierające dywagacje na ten temat, przedstawione przez rzecznik generalną Eleanor V. E. Sharpston, w opinii do sprawy C-252/07, Intel.

Funny

Mały quiz

Thursday, October 23rd, 2008

Oznaczenie “ACQUA DE DIO GIORGIO MANI” kojarzy się Tobie z:
A. JOOP!
B. DAVIDOFF COOL WATER
C. HUGO BOSS
D. ……………

Polecam sprawdzenie zgłoszenia znaku towarowego Z-288589 z dnia 8 grudnia 2004 r., na rzecz Laboratorium Chemiczne “PANDA” Jerzy Bucior. Wykaz towarów obejmuje:

środki perfumeryjne, olejki eteryczne, kosmetyki, środki do pielęgnacji ciała i włosów, perfumy, wody kolońskie, toaletowe, ekstrakty kwiatowe do perfum, dezodoranty, preparaty do golenia, preparaty do kąpieli, preparaty do depilacji, mleczko, kremy i płyny kosmetyczne, lakiery, środki do makijaŜu, mydła toaletowe, płyny do pielęgnacji włosów, szminki, tusze, kredki, puder, talk kosmetyczny, wazelina, zmywacz do paznokci.

Typosquatting i naruszenie prawa do znaku

Wednesday, October 15th, 2008

Ciekawe zagadnienie. Czy zarabianie na typosquattingu przez przedsiębiorcę (Google), który nie zarejestrował określonej domeny a jedynie oferuje usługi reklamowe (Adsense) umieszczone na stronie funkcjonującej pod adresem wykorzystywanym przez typosquattera można zakwalifikować jako naruszenie prawa ochronnego do znaku towarowego? Sprawa Vulcan Golf, LLC v. Google Inc. et al., No. 07 CV 3371 (N. Dist. Ill. June 15, 2007). Cały zestaw dokumentów łącznie z pozwem dostępny jest na stronie www.justia.com. Natomiast przysłowiowej oliwy do ognia dolał profesor Ben Edelman z Uniwersytetu Harvarda.

Edelman and other lawyers have filed a class action lawsuit representing domain owners who claim the Google Adsense for Domains (AFD) program is assisting in violating trademarks. A hearing is scheduled for as early as next month in which Edelman will ask an Illinois federal judge to allow the case against Google to proceed.

Więcej szczegółów w artykule na stronie www.wired.com.

Natomiast prawnicy w Unii Europejskiej otrzymają wkrótce odpowiedzi ze strony Trybunału Sprawiedliwości WE w zakresie pytań dotyczących używania znaków towarowych jako słów kluczowych w reklamie internetowej oraz odpowiedzialności ISP. Mianowicie w sprawie C-236/08, Google France i Google, Cour de Cassation zadał następujące pytania prejudycjalne.

1) Czy art. 5 ust. 1 lit. a) i b) pierwszej dyrektywy Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych[1] oraz art. 9 ust. 1 lit. a) i b) rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego[2] należy interpretować w ten sposób, że podmiot świadczący usługę odpłatnego odsyłania, który udostępnia reklamodawcom słowa kluczowe odtwarzające lub imitujące zarejestrowane znaki towarowe i zapewnia, na podstawie umowy o odsyłaniu, utworzenie i uprzywilejowane wyświetlanie, na podstawie tych słów kluczowych, reklamowych linków do stron, na których oferowane są towary podrobione, używa tych znaków towarowych w sposób, którego uprawniony do nich może zakazać?

2) Czy w przypadku, gdy znaki towarowe są znakami cieszącymi się renomą, uprawniony może sprzeciwić się takiemu używaniu na podstawie art. 5 ust. 2 dyrektywy i art. 9 ust. 1 lit. c) rozporządzenia?

3) Czy w przypadku, gdy takie używanie nie stanowi używania, którego uprawniony do znaku towarowego może zakazać na podstawie dyrektywy lub rozporządzenia, podmiot świadczący usługę odpłatnego odsyłania może być uznany za świadczącego usługę społeczeństwa informacyjnego polegającą na przechowywaniu informacji przekazanych przez usługobiorcę w rozumieniu art. 14 dyrektywy 2000/31 z dnia 8 czerwca 2000 r.[3], w związku z czym nie można pociągnąć go do odpowiedzialności zanim uprawniony do znaku nie powiadomi go, iż używanie oznaczenia przez reklamodawcę jest niezgodne z prawem?

W sprawie C-237/08, Google France, Cour de Cassation zadał następujące pytania prejudycjalne.

1) Czy art. 5 ust. 1 lit. a) i b) pierwszej dyrektywy Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych[1] należy interpretować w ten sposób, że podmiot świadczący usługę odpłatnego odsyłania, który udostępnia reklamodawcom słowa kluczowe odtwarzające lub imitujące zarejestrowane znaki towarowe i zapewnia, na podstawie umowy o odsyłaniu, utworzenie i uprzywilejowane wyświetlanie, na podstawie tych słów kluczowych, reklamowych linków do stron, na których oferowane są towary identyczne z towarami, dla których znaki zarejestrowano, lub towary do nich podobne, używa tych znaków towarowych w sposób, którego uprawniony do nich może zakazać?

2) Czy w przypadku, gdy takie używanie nie stanowi używania, którego uprawniony do znaku towarowego może zakazać na podstawie dyrektywy lub rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego[2] podmiot świadczący usługę odpłatnego odsyłania może być uznany za świadczącego usługę społeczeństwa informacyjnego polegającą na przechowywaniu informacji przekazanych przez usługobiorcę w rozumieniu art. 14 dyrektywy 2000/31/WE z dnia 8 czerwca 2000 r.[3], w związku z czym nie można pociągnąć go do odpowiedzialności zanim uprawniony do znaku nie powiadomi go, iż używanie oznaczenia przez reklamodawcę jest niezgodne z prawem?

W sprawie C-238/08, Google France, Cour de Cassation zadał następujące pytania prejudycjalne.

1) Czy zastrzeżenie przez przedsiębiorcę w umowie o odpłatnym odsyłaniu w Internecie słowa kluczowego, które – wpisane w zapytaniu – powoduje wyświetlenie się linku proponującego połączenie się ze stroną prowadzoną przez ten podmiot, na której oferuje on sprzedaż towarów lub świadczenie usług i na której odnaleźć można oznaczenie odtwarzające lub imitujące znak towarowy zarejestrowany na rzecz osoby trzeciej dla oznaczania towarów identycznych lub podobnych, bez zgody uprawnionego do tego znaku, stanowi samo w sobie naruszenie prawa wyłącznego przyznanego temu ostatniemu przez art. 5 pierwszej dyrektywy Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r.[1]?

2) Czy art. 5 ust. 1 lit. a) i b) pierwszej dyrektywy Rady 89/104/EWG z dnia 21 grudnia 1988 r. mającej na celu zbliżenie ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do znaków towarowych należy interpretować w ten sposób, że podmiot świadczący usługę odpłatnego odsyłania, który udostępnia reklamodawcom słowa kluczowe odtwarzające lub imitujące zarejestrowane znaki towarowe i zapewnia, na podstawie umowy o odsyłaniu, utworzenie i uprzywilejowane wyświetlanie, na podstawie tych słów kluczowych, reklamowych linków do stron, na których oferowane są towary identyczne z towarami, dla których znaki zarejestrowano, lub towary do nich podobne, używa tych znaków towarowych w sposób, którego uprawniony do nich może zakazać?

3) Czy w przypadku, gdy takie używanie nie stanowi używania, którego uprawniony do znaku towarowego może zakazać na podstawie dyrektywy lub rozporządzenia Rady (WE) nr 40/94 z dnia 20 grudnia 1993 r. w sprawie wspólnotowego znaku towarowego[2], podmiot świadczący usługę odpłatnego odsyłania może być uznany za świadczącego usługę społeczeństwa informacyjnego polegającą na przechowywaniu informacji przekazanych przez usługobiorcę w rozumieniu art. 14 dyrektywy 2000/31/WE z dnia 8 czerwca 2000 r.[3], w związku z czym nie można pociągnąć go do odpowiedzialności zanim uprawniony do znaku nie powiadomi go, iż używanie oznaczenia przez reklamodawcę jest niezgodne z prawem?

Wszystko wskazuje na to, że kolejne podobne pytania trafią do Trybunału i to nie tylko z Francji.

Trochę więcej uwagi

Tuesday, October 7th, 2008

Czytam elektroniczne wydanie Rzeczpospolitej prawie codziennie. Uważam, że jest to profesjonalne wydawnictwo. Nie zamierzam poruszać tematu płatnego archiwum – to jest wizja wydawnictwa na prowadzenie działalności gospodarczej. Czasami jednak błędy powodują, że kiwam głową zniechęcony.

Zaskarżyła ona do sądu I instancji decyzję europejskich urzędników patentowych (OHIM) o odmowie unieważnienia rejestracji jednego ze znaków towarowych.

Podkreślenie moje. Fragment pochodzi z artykułu Michał Kosiarskiego, “Kurier równorzędny z listem poleconym“, w którym autor przedstawia tezy z ostatniego orzecznia Trybunału Sprawiedliwości WE w sprawie C-144/07 P, K-Swiss v. OHIM.

Jednocześnie zwracam się do PT czytelników z prośbą o zgłaszanie błędów jakie zauważycie na mojej stronie.

Nielegalne odnośniki

Monday, September 22nd, 2008

Zastanawiałem się czy nie zatytułowac tego wpisu inaczej. Coś na wzór “wywracanie realiów technologicznych do góry nogami przez prawo” ale to chyba zbyt pretensjonalne a już stanowczo za długie. Ad rem. O co chodzi? Chodzi o to czy czyn polegający na podawaniu odnośników (czy jak kto woli zgodnie z nomenklaturą “makaronizmu-amerykanizmu” – linków) w treści strony internetowej może podlegać odpowiedzialności prawnej (karnej, cywilnej itp.). Ktoś ktoś z Was chociaż przez chwilę studiował historię i specyfikę HTML to pewnie uśmiechnie się i przecząco pokiwa głową. Pytanie pierwsze: czy podanie odnośnika do określonego zasobu może podlegać odpowiedzialności prawnej? Nawet jeżeli zasób do którego kieruje nas odnośnik zawiera treści niezgodne z prawem, przykładowo: materiały zawierające pornografię dziecięcą. Pytanie drugie: czy można domagać się na drodze prawnej zakazania stosowania odnośników, przykładowo: czy mogę zabronić komuś używania/wskazywania odnośnika do mojej strony. Pytań i przykładów mam więcej, ale te dwa wydają mi się obecnie najważniejsze. Jeżeli chodzi o drugie pytanie i poruszany problem, to w prawie amerykańskim pojawiły się ostatnio dwie ciekawe sprawy. Pomijając dywagacje na temat specyfiki prawa sądowego, prawa common law itp., itd., przedstawiam pokrótce problematykę.

W sprawie Jones Day v. BlockShopper.com, 1:2008cv04572 (N.D. Ill. August 12, 2008), duże przedsiębiorstwo prawnicze (aż boję się podawać nazwę ;) Jones Day pozwało internetowy serwis BlockShopper.com, zajmujący się m.in. publikowaniem wiadomości o rynku mieszkaniowym w Illinois, o naruszenie prawa do znaku towarowego przez stosowanie odnośników z nazwa firmy i informacji o dwóch mieszkaniach kupionych przez prawników pracujących dla Jones Day. Warto zaznaczyć, że w pozwie nie ma ani słowa o naruszeniu praw autorskich czy dóbr osobistych, chociaż uzyto grafiki ze strone kancelarii. Zarzuty dotyczą m.in. naruszenia praw do znaku towarowego na podstawie przepisów 15 U.S.C. § 1114 oraz § 1125(a)

Defendants’ use of the Jones Day Marks, in connection with their real estate advertisement scheme, is likely to deceive and cause confusion and mistake among customers as to the source or origin of the services provided or offered for sale by Defendants and the affiliation of Jones Day with those services and/or the sponsorship or endorsement of those services by Jones Day.

Inny zarzut to fałszywe oznaczenie pochodzenia na podstawie przepisów 15 U.S.C. § 1125(a)

Defendants’ use of the Jones Day Marks, in connection with their real estate advertisement scheme, is likely to deceive and cause confusion among consumers as to the source of origin of the services offered by Defendants and the sponsorship or endorsement of those services by Jones Day.

oraz zarzut rozmycia “dilution” znaków towarowych na podstawie przepisów 15 U.S.C. § 1125(c)

Defendants’ use of the Jones Day Marks is disparaging the distinctiveness of the Jones Day Marks.

W sprawie Reisinger v. Perez et. al, 2:2008cv00708 ((E.D.Wis. August 20, 2008), miasto Sheboygan, domagało się od Jennifer Reisinger usunięcia odnośnika do oficjalnej strony Policji – www.sheboyganpolice.com. Początkowo pani Reisinger będąc pod wrażeniem otrzymanego pisma (list ostrzegawczy, cease and desist letter), plik PDF, 52 KB, wspomniany odnośnik usuneła. Jednak po pewnym czasie postanowiłą pozwać miasto w osobie burmistrza Pereza, o naruszenie wolności słowa wynikającej z Pierwszej poprawki do Konstytucji w powiązaniu z przepisami 42 U.S.C. § 1983. Civil action for deprivation of rights.

Every person who, under color of any statute, ordinance, regulation, custom, or usage, of any State or Territory or the District of Columbia, subjects, or causes to be subjected, any citizen of the United States or other person within the jurisdiction thereof to the deprivation of any rights, privileges, or immunities secured by the Constitution and laws, shall be liable to the party injured in an action at law, suit in equity, or other proper proceeding for redress, except that in any action brought against a judicial officer for an act or omission taken in such officer’s judicial capacity, injunctive relief shall not be granted unless a declaratory decree was violated or declaratory relief was unavailable. For the purposes of this section, any Act of Congress applicable exclusively to the District of Columbia shall be considered to be a statute of the District of Columbia.

Oczywiście zagadnienie odpowiedzialności prawnej za stosowanie odnośników komplikuje się trochę jeżeli w treści odnośnika wstawi się znak towarowy (przykładowo: nie kupujcie Pepsi), lub treść potencjalnie naruszającą dobra osobiste (przykładowo: Andrzej Lepper to du**ń), ewentualnie gdy treść odnośnika zawierać będzie utwór chroniony prawem autorskim (przykładowo: Nie mamy kryzysu wolnego rynku, nie mamy kryzysu kapitalizmu – tak profesor Leszek Balcerowicz, autor polskich reform gospodarczych, ocenia napiętą sytuację na światowych rynkach finansowych. “Mamy do czynienia z problemami niektórych wielkich instytucji, ale nie z załamaniem się systemu finansowego” – mówi były minister finansów i były prezes NBP w wywiadzie dla “Dziennika”). Jak jednak widać na załączonych przykładach problem nie dotyczy stosowania samego odnośnika i wskazywanego zasobu, lecz tylko i wyłącznie powiązania zasobów i treści umieszonej pomiędzy tagami <A HREF=”"> oraz </A>. Ale to już moim skromnym zdaniem jest całkowicie odmienny problem.

Tak juz na koniec tych przydługich dywagacji. Serwis www.torrentfreak.com publikuje krótką informację, z której wynika, że podawanie odnośników do plików eDonkey (eD2k) na indeksującej stronie internetowej jest legalne w Hiszpanii.

Aktualizacja na dzień 23 września 2008 r.
Zapomniałem dodać odnośnik do strony www.linksandlaw.com.

Anonimowe dane osobowe

Friday, September 12th, 2008

Na stronie Piotra Waglowskiego, we wpisie zatytułowanym “GIODO: imię, nazwisko, zdjęcie, szkoła, klasa i rocznik – łącznie – nie są danymi osobowymi…” toczy się dyskusja na temat decyzji GIODO

z 3 września (data jest mało czytelna na posiadanym przeze mnie skanie), o sygnaturze (znów nieczytelnie) DOLiS/DEC 515/08/22857

Ja natomiast chciałbym napisać o usuwaniu danych dotyczących stron postępowania, w orzeczniach sądów administracyjnych. Chociażby na przykładzie postanowienia Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 20 listopada 2007 r., sygnatura akt II GSK 138/07.

Naczelny Sąd Administracyjny w składzie: Przewodniczący : sędzia NSA Jan Kacprzak po rozpoznaniu w dniu 20 listopada 2007 r. na posiedzeniu niejawnym w Izbie Gospodarczej wniosku P. P. L. “K.” J. K. S. j. w L. o wydzielenie do odrębnego rozstrzygnięcia skargi kasacyjnej R. B. G. z siedzibą w F. an S., A. od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w W. z dnia 7 września 2006 r., sygn. akt VI SA/Wa 557/06 w sprawie ze skarg P. P. L. “K.” J. K. S. j. w L. oraz R. B. G. z siedzibą w F. an S., A. na decyzję Urzędu Patentowego Rzeczypospolitej Polskiej z dnia [...] listopada 2005 r., nr [...] w przedmiocie stwierdzenia wygaśnięcia prawa ochronnego na znak towarowy postanawia: oddalić wniosek.

Wszystko pięknie i anonimowo. Żeby jakoś powiązać szukanie to proponuję wejść na stronę Urzędu Patentowego RP najpierw do działu “Przegląd prasy”, gdzie UPRP zgodnie z licencją ustawową (lub nie), w ramach przeglądu bieżących publikacji z zakresu własności przemysłowej zamieszczonych w prasie i portalach internetowych udostępnia m.in. opracowanie na dzień 12 września 2008 r., plik PDF, w którym czytamy:

GAZETA PRAWNA, 12.09.2008 r., s. 9
„Nawet renomowany znak może zostać wygaszony” (więcej…); autor: Joanna Barańska.
Renoma znaku towarowego nie ma znaczenia w postępowaniu o jego wygaszenie – sprawa wygaszenia prawa z rejestracji międzynarodowego znaku towarowego Red Bull w klasie nicejskiej 30. – dla lodów, wyrobów cukierniczych, itp. (sygn. akt. II GSK 138/07).

Odnośnik do artykułu Gazety Prawnej dodałem dla wygody. Dla pewności sprawdzamy bazy danych UPRP szukając znaków towarowych, chociażby według kryteriów w opcjach zaawansowanych (TLP ZawWyr ‘”Red” AND “bull”‘) AND (NIC ZawWyr ’30′).

Zgłaszający/Uprawniony: Red Bull GmbH, Fuschl am See, AT
Pełnomocnik: Drzewiecki, Tomaszek & Wspólnicy Spółka Jawna Jarosz Wojciech, Warszawa, PL

R-162405

Wednesday, August 6th, 2008

Seks na wydmach niezbędnik turysty Sex on the beach tourist’s set Pamiątka z Opakowanie zawiera 50 g piasku z bałtyckiej plaży oraz prezent od firmy Otwierać tylko w nagłej potrzebie.

Towary lub usługi:

Klasa 06: puszki do konserw metalowe
Klasa 28: śmieszne rzeczy w postaci pojemników, woreczków, butelek i puszek wypełnionych powietrzem lub piaskiem albo piaskiem z innymi przedmiotami jako zabawki lub atrapy konserw i innych produktów.

R-162405

National Film Board logo&nbs;plooks likeVirtual Global Taskforce logo

Monday, August 4th, 2008

Polecam wpis na stronie www.logodesignlove.com.

“Pożyczone” od ECOGEEK logo

Thursday, July 17th, 2008

Szczegóły pewnego “zapożyczenia” dostępne są na stronie www.ecogeek.org. W Polsce podobny przypadek opisał u siebie Paweł Tkaczyk. Jeżeli, któryś z czytelników zna jakieś analogiczne przykłady “zapożyczeń” lub “podobieństw” to będę bardzo wdzięczny za każdą informację. Zapewniam, że nie będę nikogo pozywał lecz potrzebuję takie zestawienie dla celów nazwijmy to “naukowych”. :)

eBay wygrywa

Tuesday, July 15th, 2008

Tiffany (NJ) Inc. v. eBay Inc., No 04 Civ. 4607 (RJS) (S.D.N.Y July 14, 2008). Wniosek przedsiębiorstwa Tiffany został odrzucony. Bez wątpienia szykuje się apelacja. Eric Goldman opublikował dogłębny komentarz na ten temat, a Marty Schwimmer dodał także odnośnik do wspomnianego wyroku w serwisie Scribd.

Mały i szybki komentarz z mojej strony. Przyznaje szczerze, że o ile ochrona posiadaczy praw ochronnych do znaków towarowych bardzo leży mi na sercu i w szczególności jako konsument, jestem także zwolennikiem surowego karania osób dokonujących obrotu tzw. “podróbkami”, to jednak przenoszenie ciężaru, szukanie środków i obowiązków do walki z podrabianymi towarami, na pośredniczące w oborcie gospodarczym podmioty, mało mi się podoba.

Natomiast Justyna Kurek opublikowała w serwisie www.lawinit.com polskie tłumaczenie wyroku Niemieckiego Trybunału Federalnego (BGH) z dnia 30 kwietnia 2008 r., sygnatura akt I ZR 73/05. Wyrok BGH zawiera rozstrzygnięcie pytania czy w stosunku do internetowego domu aukcyjnemu może zostać wniesione roszczenie o zaniechanie, w przypadku gdy usługodawca oferuje na swojej platformie sfałszowane produkty. Miłej lektury.

To nie paserka

Monday, June 30th, 2008

Wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 czerwca 2008 r. Sygnatura akt I KZP 8/08.

Zachowanie nie będące „wprowadzeniem do obrotu” w rozumieniu art. 305 ust. 1 ustawy z dnia 30 czerwca 2000r. – Prawo własności przemysłowej (Dz.U. z 2003r. Nr 119, poz. 1117 ze zm.), w brzmieniu obowiązującym do dnia 31 sierpnia 2007r., a polegające na udziale w dalszym obrocie towarami oznaczonymi podrobionymi znakami towarowymi, nie stanowi występku określonego w art. 291 k.k. ani w art. 292 k.k., wobec niewypełnienia znamienia „rzecz uzyskana za pomocą czynu zabronionego”.